sobota, 11 października 2008

W dechę meczyk

...... i spalony!

Dariusz Dudka, przed polskim polem karnym, czujny, niczym żuraw. Lekkie podanie do Artura Boruca....i GOL! Nie spodziewał się tego zagrania nasz bramkarz.

Zatem 0-1 dla Czechów.

Co za walka!
Czesi grają z prawa na lewo, Polacy odwrotnie! Dla Państwa, którzy oglądają ten mecz w odbiornikach czarno-białych ta prosta prawidłowość także jest zachowana.

Wynik może nie odzwierciedla przebiegu tego meczu, ale z całą pewnością Polacy są moralnymi zwycięzcami tego pojedynku.

Cóż, ja meczu dziś nie obejrzę, ale....o wynik się obawiam. Z tymi Husytami to nie nigdy nie wiadomo.

Brak komentarzy: