Oliveira podrzucił mi nowego blogasa, a konkretnie polecił zwrócić uwagę na jedną notkę, oraz na intelektualną konwersację na męskim heteroseksualnym forum, która ta notka wywołała.
Z notki:
Okazuje się bowiem, że nie ma już prawdziwych mężczyzn. Co następny to większa męska cipa.
Jako filologiczny zboczeniec uwielbiam wszelkie definicje, z niecierpliwością zacząłem czytać dalej.
Męska cipa nie uprawia sportu. Gdy się ją męczy o jakąś piłkę nożną, kosza czy nawet głupią siłownię, zawsze odpowiada:
- pomyślę o tym
- tak, masz rację
- w przyszłym roku zacznę szukać jakiegoś zajęcia.
To prawda. Oliveirze zajęło sporo czasu, zanim mnie przekonał do siłowni, ale jednak mówił do mnie wystarczająco długo, pewne fakty się przecisnęły i zacząłem chodzić.
Męska cipa nie umie zmienić uszczelki w kranie nie wie, gdzie trzyma śrubokręt i nie potrafi podłączyć DVD do telewizora. Do wszystkiego wzywa mechanika (..).
Skucha. Większość prac naprawczych wykonywaliśmy z Oliveirą sami; zresztą nie tylko naprawczych, bo w malarzy pokojowych też bawimy się z powodzeniem.
Męska cipa traktuje związek po partnersku - a interpretuje to w następujący sposób:
- Żadnych kwiatów bez okazji.
Nieprawda! Powołuję świadkinię mej niewinności (jedną z dwóch) - Rabdophleurę!
- Żadnego płacenia za kobietę w kinie czy restauracji.
Za kobietę!? Co za pomysł.
- Żadnego przepuszczania kobiety w drzwiach czy odsuwania jej krzesła.
Z tego akurat wyleczyła mnie dość skutecznie koleżanka, która uważała tego typu czynności za przejaw patriarchatu.
Męska cipa nigdy nie wie, czego chce.Nie potrafi zainicjować mocnego seksu,
Hohohohoho. Koleżanka sobie nie zdaje sprawy jak mocny seks potrafię zainicjować. Zresztą, lubię też, gdy taki sam ze mną jest inicjowany.
nie ma planów na dzień następny, nie potrafi organizować aktywnie czasu wolnego. Na pytanie:
- “Co dziś robimy?” odpowie “a co chcesz robić?” (i zrobi minę sugerującą, że pytanie go zaskoczyło)
To prawda. Tak mam, tzn. rzucam propozycje i czekam, czy partner nie ma innej wartej rozważenia. Takie dziwne?
- “Co byś zjadł?” odpowie “wszystko mi jedno” (po czym będzie narzekał, że w potrawie są oliwki, na które akurat nie miał ochoty
Nikt się nie musi pytać, sam potrafię ugotować. Z Oliveirą gotowaliśmy (i pytaliśmy się, co byśmy zjedli) na zmianę.
- “A może założę tę czerwoną bieliznę…?” odpowie “fajnie, kochanie” (i wróci do grania na kompie)
Na Jowisza! Gdybym zobaczył swego chłopa w czerwonej bieliźnie mógłbym paść.
Prawdziwy facet raz na jakiś czas zabiera kobietę na wycieczkę, lubi robić jej niespodzianki i potrafi ją zerżnąć. Nie kochać się z nią - zerżnąć. A jej się to podoba.
Mi też by się podobało…. Są tu jacyś faceci?
Męska cipa nigdy nie przyjeżdża do kobiety i nigdy jej nie odprowadza do domubo przecież “na mieście jest bezpiecznie”.
Po pierwsze: odprowadzałem do domu.
Po drugie: ona z racji swoich umiejętności miała większe szanse na przetrwanie, niż ja.
Po trzecie: na mieście nie jest bezpiecznie i właśnie dlatego się facetom nie dziwię - jeszcze ktoś im krzywdę zrobi
Męska cipa dzwoni do kobiety 5 razy dziennie
Owszem, dzwoni, ale do faceta (do kobiet przestał).
wysyła jej słodkie sesy
Owszem, wysyła.
i nazywa robaczkiem.
Chyba jednak czym innym.
Ekstremalnie rozlazłym męskim cipom zdarza się nawet włamywać na konto mailowe swojej kobiety i szukać informacji o potencjalnej zdradzie.
Uffff, to przynajmniej nie jestem ekstremalną.
Męska cipa nie pozwala swojej kobiecie na samotne wyjścia do klubów i daje pokaz zazdrości, gdy ta flirtuje z facetami.
No w sumie to z Oliveirą wszędzie chodziliśmy razem.
No i gdzie są tacy mężczyźni? Bo mi wibrator parcieje powoli..
To zamiast siedzieć w internecie i pisać bloga, trzeba zasuwać do sexshopu po nowy.
Ja się bynajmniej z tej notki nie natrząsam. Po prostu chciałem sprawdzić, na ile pasuję do modelu.
Jeśli zaś ktoś jest ciekawy dyskusji na ww. forum dla rdzennych heteroseksualistów, chce poczytać, życzenia, jakie sobie totalni hetero składają, niech zajrzy do naszego nowe projektu, a stamtąd na ww. forum.