Wyczaiłem ciekawy artykuł. Źródło Gay.nl. Ludzie to mają problemy.
Chrześcijanie muszą unikać Gay Pride*
Na stronie Gazety Reformacyjnej pojawił się artykuł, w którym zaleca się chrześcijanom**, by nie szli na Gay Pride. Pomimo to, popłynie w tym roku po raz pierwszy łódź dla wierzących gejów i lesbijek.
Autor tego artykułu - pragnie pozostać anonimowy - uważa, że parada nie jest właściwym sposobem, by rozmawiać o homoseksualiźmie. Sam siebie określa jako 17-letniego wierzącego geja.
Jak sam mówi, walczy ze swoimi uczuciami i pomimo to może rozmawiać z bogiem; chciałby też podzielić się swymi doświadczeniami z innymi wierzącymi gejami. Pomimo tego, uważa, że mądrzej jest to robić poprzez, na przykład Tęczowe Forum.
Pokusy
Inicjatorzy chrześcijańskiej łodzi chcą poprzez swoją obecność zwrócić na siebie uwagę zarówno wierzącej jak i niewierzącej Holandii.
Autor tego fragmentu zgadza się, że obie grupy muszą zauważyć gejów wychowanych w religii***. Każdy człowiek odczuwa pociąg seksualny, jeden większy niż ktoś inny. Jeden potrafi sobie z tym radzić, inny nie. Zwłaszcza w obecnym “nasyconym sexem” społeczeństwie trudno jest wszystkie pokusy zwalczyć i zignorować. W trakcie Gay Pride spotykamy wiele pokus. Uczestnictwo w Paradzie oznacza, że dużo zobaczysz i doświadczysz wielu pokus. Wiele grzesznych myśli przejdzie przez głowę tego, który płynie a jest wierzący. Jak możesz się wtedy modlić “I nie wódź mnie na pokuszenie”?
Według niego nie można zrobić nic innego, niż po prostu nie pójść. Ponadto należy rozważyć swoje zachowanie względem boga. Co bowiem będzie, jeśli bóg powróci 2 sierpnia? “Czy Gay Pride jest właściwym miejscem, by spotkać się z bogiem? Między tymi wszystkimi prowokującymi, półnagimi mężczyznami i kobietami?****”
Godność
Autor kończy wyjaśnieniem, że chociaż otwarte mówienie o homoseksualizmie w chrześcijaństwie jest czymś właściwym, to musi się to odbywać w sposób godny. Wtedy bowiem czynimy siebie i chrześcijańską społeczność śmiesznymi. A tego bóg nigdy nie miał na myśli.
*w tym wypadku chodzi o Paradę na kanałach.
*’christen/christelijk’ oznacza ‘chrześcijanin/chrześcijański’. Czasem tłumaczę też jako ‘wierzący’.
***nie jestem w stanie oddać tego lepiej.
****tekst niczym z brata Numroda z “Pomniejszych Bóstw” Pratchett’a. Ciekawe, czy pojawiła się piana w kącikach ust a oddech stał się szybszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz