II miejsce w kategorii "Heteroseksualny mężczyzna, który potrafi zadać innemu mężczyźnie pytanie: czy masz chłopaka?" zajął Michel!
Rozmowa w kantynie. (J)a i (M)ichel.
M. - Jak tam wakacje?
J. - Fajnie, tylko krótko.
M. - Gdzie mieszkałeś w Polsce?
J. - W Warszawie.
M. - Zatrzymałeś się u rodziny?
J. - Tak.
M. - Twoja dziewczyna jest Polką?
J. - Nie.
M. - O! Więc jest Niderlandką?
J. - Nie.
M. - Nie interesują cię dziewczyny?
Kręcę głową, że nie interesują, ale widać kręcę źle, bo mój interlokutor pyta:
M. - Czyli lubisz dziewczyny?
Kręcę głową, że w 'tym sensie' nie lubię; teraz zrozumiał, gdyż mówi:
M. - Przepraszam....
J. - Nie masz za co przepraszać, po prostu nie interesują mnie i już:)
M. - No tak, ale.... Czy to jest "trudne" w Polsce?
J. - W niektórych miejscach bardziej niż w innych, czasem trzeba po prostu być....
M. - ....ostrożnym....
J. - Tak, zgadza się.
O czymś tam jeszcze pogadaliśmy, po czym trzeba było wracać do pracy. W sumie miło było trafić na heteryka, który nie zakłada z miejsca, że jeśli facet nie ma dziewczyny, to misi być singlem.
środa, 2 lipca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz