W tym roku DMH został 26-letni Jeffrey Zevenberger (ciekawe, czy ma jakieś rzymskie korzenie....).
Wasz reporter - to ja! - brał udział w głosowaniu (głosował na zwycięzcę), ale na samo show finałowe się nie wybrał, gdyż miał ważniejsze sprawy, tzn. oglądał Wall-E. Eliminacje były już jakiś czas temu i chociaż mieliśmy wybór większy niż Ewa w raju, to jednak smacznych kąsków było skromniutko. Tu muszę przyznać, że chociaż Zevenberger brzydki nie jest, to na ulicach Amsterdamu widuje się ładniejszych, z którymi zwycięzca ma tyle wspólnego, że też jest facetem.
Miłościwie nam panujący prezentuje się tak: (ceterum censeo, że powinien się pokazać z zarostem)
Więcej fotek dostępnych jest tu, natomiast więcej videów tu.
Co jeszcze u mnie ciekawego? Nic, tzn byłem na siłowni - niestety, dziś było wybitnie dla ciała a nie dla zmysłów:(, poza tym wpadłem do mojego ulubionego sexshopu, gdzie nabyłem coś, co jutro do kogoś wyślę i będę wdzięczny za informację, gdy dojdzie.
Życzę miłego weekendu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz