poniedziałek, 7 lipca 2008

GayDonald’s? I’m lovin’ it

Jak zwykle: ja swoje, a życie dopisuje kolejne notki.

Największa w USA organizacja rodzin American Family Association (AFA) wzywa do bojkotu restauracji sieci McDonald’s. Firma ta “wspiera organizacje homo” i na internetowej stronie jednej z grup homoseksualistów reklamowała “Happy Meals” dla dzieci, twierdzą inicjatorzy protestu. Ich zdaniem koncern “przestał być neutralny w kulturowej wojnie wokół homoseksualizmu”.

Hm, to ja się przyznam, wyjątkowo bez bicia, że nie wiedziałem, że wokół homoseksualizmu wojna wybuchła. A czy wcześniej był węgiel? Od dawna wiadomo, że przed każdą wojną jest węgiel we wiosce. Ja tam nie wiem, na Heroda jestem za młody, a do McDonald’sa wpadnę co najwyżej….na loda.

- Misją Stowarzyszenia Amerykańskich Rodzin (AFA) jest wspieranie i motywowanie obywateli do oparcia ich systemu wartości na przesłaniu płynącym z Biblii i na tradycyjnych wartościach rodzinnych - czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia.

Na tradycyjnych wartościach? Takich?
Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozczepioną racicę i przeżuwa pokarm możecie jeść. Lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: wielbłąda, poniważ przeżuwa pokarm lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty. Świstaka ponieważ przeżuwa pokarm lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty. Zająca ponieważ przeżuwa pokarm lecz nie ma rozdzieleonego kopyta. Wieprza ponieważ ma rozdzielone kopyto lecz nie przeżuwa połknietego pokarmu, ten jest dla was nieczysty. (III Księga Mojżeszowa, 11).

No to smacznego świstaka.

Teraz to już idę spać. Naprawdę.

Brak komentarzy: