czwartek, 4 grudnia 2008

Człowiek idealny, czyli ja

Jak wszyscy wiedzą, Watykan sprzeciwia się podpisaniu francuskiego projektu rezolucji w sprawie powszechnej depenalizacji homoseksualizmu.
Z jednej strony czuję, że powinienem się do tego jakoś odnieść, dowcipnie skomentować, rzucić kąśliwą uwagę……dzień miałem jednak całkiem w porządku a bardzo przyjemny wieczór domknął całość, więc nie bardzo mi się chce.
Ograniczę się zatem do stwierdzenia, że nigdy nie pozowałem na męczennika ani prześladowanego, ale jest coś odświeżającego, coś, co mnie psychicznie uspokaja w tym, że są ludzie, którzy lekką ręką byliby mnie w stanie zamordować za to, że kocham tak a nie inaczej, podczas gdy ja względem ludzi takich uczuć nie żywię. Jeśli homoseksualizm jest jedyną wadą, jaką można mi zarzucić, to muszę być dziko szczęśliwym człowiekiem. Oto jestem, macie mnie.

Idę spać, rzecz jasna snem sprawiedliwego.

Brak komentarzy: