wtorek, 22 lipca 2008

Miłość płynie rzeką poprzez świat

Wiadomości ze świata:

Benedykt XVI przeprosił w Australii za seksualne molestowanie dzieci przez niektórych księży i duchownych tego kraju. Papież wygłaszając homilię na mszy świętej w sydnejskiej katedrze dla seminarzystów i wspólnot życia konsekrowanego, podkreślił, że sprawcy powinni stanąć przed sądem. - Występki te, które stanowią tak ciężką zdradę zaufania, powinny zostać potępione w sposób jednoznaczny - dodał.

Parafrazując B. Smolenia: Patrz, ci księża to oni nie są wcale tacy źli: oni pomolestują, ale później przeproszą.

Wciąż ze świata.

Pierwsza homo-ofiara zabójstw honorowych w Turcji. 26-letni Ahmed Yildiz został zastrzelony, gdy opuszczał kawiarnię nad Bosforem. Według jego przyjaciół powodem zabójstwa była jego orientacja seksualna. Yildiz wziął w zeszłym roku udział w wielki międzynarodowym homo-zjeździe w San Francisco. (De Pers, 21.07.08 na podstawie The Independent)

Wiadomości z trzeciego świata.

Nie udało się uratować dziewczynki, która została wczoraj wyrzucona z okna II piętra na warszawskiej pradze - poinformowała TVN24. Lekarze walczyli o jej życie od wczoraj.

Dziewczynkę przewieziono do szpitala. Gdy funkcjonariusze zapukali do mieszkania nikt nie chciał im otworzyć. Do środka dostali się przy wsparciu straży pożarnej.

- Wewnątrz były trzy osoby: 35-letnia Aneta W., 40-letni Zbigniew W. i druga kobieta Lidia L. Wszyscy zostali zatrzymani - zaznaczył rzecznik.

Policjanci ustalili, że matką noworodka jest Aneta W. Jak dodał Szyndler, wszystko wskazuje na to, że 35-latka niedawno urodziła dziecko.

Dobre. Wręcz bardzo dobre.
Idźcie, rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną. Edukacja seksualna w pełni, bezproblemowy dostęp do antykoncepcji. Jest dobrze.

Ksiądz Wieńczysław Ł. (45 lat), proboszcz z Janików na Śląsku, prosił lekarzy o uśmiercenie swojej nowo narodzonej córki. Ci zawiadomili prokuraturę. Księdzu grozi dożywocie oraz wykluczenie z grona duchownych - pisze dziennik “Polska”

(..) dziecko urodziło się zdrowe - czytamy w dzienniku “Polska”. Mężczyzna towarzyszący kobiecie nie krył złości. W końcu poszedł do zajmującej się noworodkami doktor Ewy Jaśkiewicz. - Mogłaby pani coś zrobić, żeby to dziecko nie żyło? - zapytał.

Jeszcze lepsze. Powiem więcej znakomite. Ja bym księdza wypuścił - papież przeprosił, więc nie ma tematu.

Z kraju.

Przegapiłem rocznicę. Szkoda. Lubię popatrzeć, jak dobrze wieszają. To słodkie mieć świadomość, że są na świecie ludzie, którzy zamordowaliby kogoś tylko dlatego, że będąc facetem kocha drugiego faceta.

Po spektaklu nad sceną
chciałbym się jeszcze pohuśtać….

Jestem chory. Na 13.30 do lekarza.
Mam nadzieję, że Wam będzie dziś tak dobrze, jak mi jest źle.

Brak komentarzy: