<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976</id><updated>2011-04-22T04:34:26.241+02:00</updated><category term='reklama'/><category term='libri'/><category term='mózg hetero'/><category term='ja'/><category term='kantyna'/><category term='Polska'/><category term='cisza i spokój'/><category term='Gay Pride'/><category term='żenada'/><category term='Pratchett'/><category term='homo'/><category term='edukacja'/><category term='sex'/><category term='religia'/><category term='szkoła'/><category term='warsztaty literackie'/><category term='anegdota'/><category term='bez taga'/><category term='pedał'/><category term='Niderlandy'/><category term='wojsko'/><category term='melodia'/><category term='film'/><category term='historiae'/><category term='dziecko'/><title type='text'>Cudak z Gisbourne</title><subtitle type='html'>Kukaan ei tiedä, että olen homo!:)</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>95</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1123205425558041522</id><published>2009-02-03T11:14:00.002+01:00</published><updated>2009-02-03T11:16:55.582+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez taga'/><title type='text'>Macha chusteczką</title><content type='html'>Uprzejmie informuję, że poprzednim postem zakończyłem działalność na Blogspot'cie.&lt;br /&gt;Blog tu zostaje, ale nowe wpisy pojawiać się będą tylko na Cruxie. Wordpress mnie nie ogranicza tak, jak Blogger, a ja leniwy jestem i męczyć się nie mam ochoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kreślę się,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kallipygos&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1123205425558041522?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1123205425558041522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1123205425558041522' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1123205425558041522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1123205425558041522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/02/macha-chusteczka.html' title='Macha chusteczką'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-571171830539399506</id><published>2009-02-03T11:08:00.000+01:00</published><updated>2009-02-03T11:09:46.610+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pedał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Zwiąż Mnie w Rasko</title><content type='html'>&lt;meta equiv="CONTENT-TYPE" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta name="GENERATOR" content="OpenOffice.org 2.4  (Win32)"&gt;&lt;style type="text/css"&gt; 	&lt;!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		EM { font-style: italic } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 		A:visited { color: #800000; text-decoration: underline } 	--&gt; 	&lt;/style&gt; &lt;p style="text-align: justify;"&gt;W poprzednią sobotę, po Milku, wylądowaliśmy w ramach afterparty w &lt;em&gt;nowym&lt;/em&gt; Rasko. Nie byłem tam jeszcze i wypadu tam w sobotę nie planowałem, ale towarzystwo było miłe, a do tego pojawiła się sugestia, że będzie jeszcze milsze, więc w sumie czemu nie.&lt;br /&gt;Lokal położony jest w urokliwym miejscu, między malowniczymi warsztatami samochodowymi (ew. dziuplami), zatem zaraz po wyjściu, gdyby okazało się, że Wam koła ukradli, będziecie mogli je po sąsiedzku odkupić. W nocy ulica wygląda cmentarno a drogę wskazuje martwy neon ‘felgi’ przy jednoczesnym braku neonu ‘pedały’ na Rasko. Tak na marginesie, czy ktoś jest mi w stanie wyjaśnić, dlaczego w PL homoknajpa musi znajdować się w rozpadającym się baraku, miejskim szalecie przerobionym na szalet z wyszynkiem, albo jakichś starych budach na obrzeżach miasta, pamiętających powstanie listopadowe?&lt;br /&gt;Na temat nowego Rasko miałem niewiele informacji, a wśród nich na pierwsze miejsce wybijała się ta, jak to im podczas inauguracji zabrakło piwa i obsługa musiała zapierniczać do pobliskiego nocnego po puszkowe. Po prostu fantazja.&lt;br /&gt;Myliłby się jednak ten i nie doceniał obsługi i kierownictwa, kto uważałby, że gorzej już być nie może.&lt;br /&gt;Na początku było OK, tzn. szatnia większa niż w starym Rasko (szukajmy pozytywów). W środku - w I sali - już organizacyjna norma, czyli stoliki ustawione bez jakiejkolwiek myśli przewodniej, chyba, że komuś chodziło o kompletne uniemożliwienie klientom poruszania się po lokalu. Pod ścianą scena a na niej wydzierało się….no właśnie, co to, kurwa, było?! DragQueen?! Czy naprawdę w PL nie da się zobaczyć dobrej drag, tylko wszystkie sztuka w sztukę muszą być obleśnymi, łysymi, tłustymi facetami, którym brzuch przeszkadza w jednoznacznym stwierdzeniu, czy jeszcze mają chuja czy już nie?! Dodatkowo musi taka piękność być obowiązkowo odziana w hiper obcisłe błyszczące brokatowe wdzianko, spocić się jak świnia i wydzierać na całe gardło.&lt;br /&gt;Walory muzyczno estetyczne były zatem tak silne, że postanowiliśmy z G. poratować się piwem. Uderzyliśmy zatem do sali lewej, gdzie szybko zaproponowano nam piwa małe, czyli 0,33, gdyż do dużych - ORKIESTRA! WERBLE! FANFARY! - zabrakło szklanek. Tak, moje dzieci, w pubie zabrakło półlitrowych naczyń, których przeznaczeniem jest bycie wypełnianymi gorzkawym, orzeźwiającym, kilku oktanowym napojem. Trzeba było zatem czekać, aż inni klienci łaskawie wysączą swój napój ( i mieć nadzieję, że nie będą chcieli dolewki), oddadzą szklanki, zostaną one umyte - a w międzyczasie nie przechwycone przez kogoś z obsługi, kto roznosi znajomym piwo poza kolejnością - i po 20 minutach ( a być może już po kwadransie) można było rozkoszować się zamówionym trunkiem. Następnym razem przyjdę z kuflem. Będzie mój własny, a poza tym na tyle ciężki, że będę mógł nim wywrzeć presję na ociągającą się realizacją zamówień obsługę.&lt;br /&gt;Rasko, jak każdy szanujący się - ale nie klienta - lokal, zapewnia oprawę muzyczną. O dragqueen już było. Muzyka natomiast to stare, dobre pedalskie hity, puszczane tak głośno, żeby przypadkiem nie udało Wam się z nikim pogadać. Co z tego, że miejsca do tańczenia prawie nie ma, że na scenie siedzą jakieś cioty - to my! - więc tam też tańczyć się nie da, co tam: puśćmy muzykę tak głośno, żeby nie goście nie słyszeli własnych myśli. Przecież jeśli chcą pogadać, to mogą zostać w domu, a nie przyjść do &lt;em&gt;lokalu&lt;/em&gt;. Ilość decybeli sprawia zatem, że trzeba się drzeć rozmówcy do ucha i właśnie tej bliskości zawdzięczam złapanie grypoanginy. Swoisty to paradoks, żeby zarazić się tym od exchłopaka własnego exmałżonka.&lt;br /&gt;Jest Rasko jednak imprezownią gorącą, ale wynika to chyba z awarii sterowania ogrzewaniem, gdyż temperatura wewnątrz nie była w żaden sposób dostosowana do tej na zewnątrz - gorąco było niewyobrażalnie.&lt;br /&gt;Jedynym plusem - poza towarzystwem, ale w tym akurat żadna zasługa Rasko, gdyż mieliśmy swoje - jest salka prawa, w założeniu kameralna do pogadania, z kulturalnymi &lt;em&gt;miejscami do siedzenia&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tyle o Rasko, bo i tak wyszło za dużo.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po wyjściu z ww. miejsca, poprzez Dworzec Centralny, dotarliśmy na Pragie do ZwiążMnie. Tam też mnie jeszcze nie było, ale szalenie byłem ciekaw jak wygląda lokal gay friendly w mojej okolicy. Położenie spełnia wysokie normy gejowskiej estetyki - jest to stara kamienica, ale na Pradze o nową kamienicę trudno, więc nic nie poradzimy. Na dole miłe dziewczę poczęstowało nas hot dogami: &lt;em&gt;5 złotych sztuka a i tak gardło sobie podrzynam&lt;/em&gt; - takimi, od jakich rosną włosy na piersiach, wieprzowina dokładnie ogolona przez zmieleniem.&lt;br /&gt;Sam lokal jest mniejszy niż Rasko, ale:&lt;br /&gt;- towarzystwo miłe, zróżnicowane płciowo i orientacyjnie&lt;br /&gt;- temperatura jest dostosowana, jest po prostu normalnie&lt;br /&gt;- jest sala, w której można normalnie pogadać&lt;br /&gt;- jest sala, gdzie ta się potańczyć bez ryzyka, że zdepcze się tych, którzy potańczyć nie chcą&lt;br /&gt;- ochrona wprawdzie w typie troglodytów, cicha, nie narzucająca się, ale jednocześnie na tyle widoczna i uważająca, że nie ma ryzyka, że dojdzie do draki.&lt;br /&gt;- ceny te same, co w Rasko, z tym, że wjazd jest płatny.&lt;br /&gt;- nie brakuje szklanek&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W sumie ZwiążMnie robi lepsze wrażenie, ale przecież muszą być też takie miejsca, jak Rasko, żeby było się na czym wyżyć i wylać nadmiar jadu nagromadzony w ciągu ciężkiego tygodnia.&lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-571171830539399506?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/571171830539399506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=571171830539399506' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/571171830539399506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/571171830539399506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/02/zwiaz-mnie-w-rasko.html' title='Zwiąż Mnie w Rasko'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2415030740667430460</id><published>2009-02-02T18:46:00.000+01:00</published><updated>2009-02-02T18:47:23.033+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Serwus, Madonna!</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Są na tym łez padole grupy ludzi, na które zawsze można liczyć, gdy człowiekowi jest smutno, lub gdy nie ma tematów na notkę. Dzięki nim uśmiech może w każdej chwili zagościć na Waszych twarzach, a ich działania dostarczą Wam wielu wdzięcznych tematów do blogowej grafomanii.  Jedną z ww. grup stanowią Prawdziwi Polacy (TM) (=katolicy). Ich przygody, kłopoty i działalność potrafią urozmaicić każdy, najbardziej nawet nudny sezon ogórkowy. Najnowszym problemem - a problemy PP są zawsze ważkie - jest Madonna, a konkretnie jej koncert 15 sierpnia.&lt;br /&gt;Data niby nieszczególna, ale - jak sugeruje w &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75248,6221239,Madonna_zielna.html"&gt;demaskatorskim artykule&lt;/a&gt; - p. Sankowski z Wyborczej, wybrana nieprzypadkowo.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Traf chciał, że 15 sierpnia (choć tak naprawdę 16) roku dwudziestego udało się Polakom pogonić Moskala. Jednak Polacy, którzy jako naród sami bez niczyjej pomocy nigdy do niczego nie doszli, zaraz po pogonieniu najeźdźcy stanęli i zaczęli się zastanawiać “Jak to? To my tak sami żeśmy ruskich załatwili? Bez wsparcia? Bez pomocy? To nikt nam w sukurs nie przyszedł a nam się udało?” Kłóciło się to z wyznawanym przez Polaków porządkiem świata, więc szybko doszli do wniosku, że to był cud, gdyż Matka Boska pomogła dzielnej polskiej armii (tak dzielnej, że nie poradziłaby sobie bez pomocy sił nadprzyrodzonych). Była to bez wątpienia prawda: Matka Boska Zielna sprawiła, że radzieccy dowódcy chodzi zjarani; Matka Boska Karmiąca odcięła Armii Konnej Budionnego aprowizację; Matka Boska Gromniczna spowodowała oberwanie chmury nad stanowiskami artylerii (działa grzęzły po osie) a Najświetsza Maria Panna była całym zamieszaniem tak Wniebowzięta, że w uniesieniu przeprowadziła udany manewr znad Wieprza, zwinęła ruskim flankę i zmusiła drani do odwrotu. Na pamiątkę tego faktu 15 sierpnia obchodzony jest Dzień Wojska Polskiego (Któremu-Pomagają-Bogowie).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tego samego dnia katolicy, a więc także Prawdziwi Polacy (TM), obchodzą święto Matki Boskiej Zielnej. Święto to zostało ustanowione na pamiątkę Matki Boskiej jako Boginii Płodności i Urodzaju. Wtedy - teoretycznie - kończą się żniwa i od zamierzchłych czasów lud pogański dziękował wtedy swoim bogom za plony.  Jak wiadomo, największa z monoteistycznych religii nigdy nie miała problemów z pogańskimi świetami, można rzecz, że się nimi wręcz żywi, a i Matek Boskich takie jest zatrzęsienie, że i dla Zielnej jeden dzień w roku udało się udało się zorganizować.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z tych to właśnie ww. powodów redaktor Sankowski uważa, że może dojść do skandalu. Jak to bowiem możliwe, żeby taka satanistyczna małpa a na dodatek pedalska ikona profanowała święty dzień w papieskim mieście Warszawie na katolickim lotnisku na Bemowie. Przyznam się Wam, że już oczyma duszy widzę Madonnę, jak wraca zmęczona z palenia Koranów i profanowania świętych krów w hinduskiej dzielnicy, siada z litrowym pudłem lodów o smaku ekskomuniki, bierze do ręki kalendarz “święta polskie” i zaczyna go wertować w celu znalezienia takiego dnia na koncert, żeby Polaków pognębić.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Problem jest tylko taki, że poza tropiącym Sankowskim nikt tego skandalu jakoś nie wyczuwa. Ot, odezwało się kilku kretynów na Onecie, ale to akurat norma. Poza tym - nic. Ich Dziennik nic nie wymyślił, w Dzienniku tylko wzmianka o koncercie, na Onecie też bez ekscesów - cisza, jednym słowem.&lt;br /&gt;Ja sobie zdaję sprawę, że prasa lubi emocje a nic tak nie podgrzewa emocji, jak konflikt światopoglądowy, ale radzę poleżeć krzyżem i poczekać, aż konflikt się pojawi. Chyba, że to właśnie p. Sankowskiemu Madonna 15 sierpnia przeszkadza, ale jeśli tak, to radzę wzorem Marka Jurka (lud odwrotnie) pomodlić się o deszcz: jeśli będzie dobra ulewa, to może koncert odwołają, a jeśli nie odwołają, to może się tam wszyscy potopią (jak koty).&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2415030740667430460?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2415030740667430460/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2415030740667430460' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2415030740667430460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2415030740667430460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/02/serwus-madonna.html' title='Serwus, Madonna!'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2880302100080056359</id><published>2009-01-26T21:23:00.003+01:00</published><updated>2009-01-26T21:36:06.454+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Obywatel Milk</title><content type='html'>Na Cruxie zamieściłem moje wrażenia z filmu Obywatel Milk. Nie zamieszczam ich tu, gdyz na nie umiem tutaj notki zahasłować. &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2009/01/26/do-notki-poprzedniej/"&gt;Tu wyjaśniam&lt;/a&gt;, dlaczego notka jest zahasłowana, a &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2009/01/26/a-homosexual-with-power-thats-scary/"&gt;tu zapraszam&lt;/a&gt;, jeśli ktoś się chce z jej treścią zapoznać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2880302100080056359?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2880302100080056359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2880302100080056359' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2880302100080056359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2880302100080056359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/obywatel-milk.html' title='Obywatel Milk'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3951890127790894718</id><published>2009-01-23T11:33:00.000+01:00</published><updated>2009-01-23T11:34:04.733+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Spóźniony wierszyk</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj miał miejsce drobny epizod w stylu ‘ropucha i 40 żabek’, gdyż wieszałem firanki. Dziś, w ramach dalszego męsko-damskiego podziału pracy zbierałem się właśnie do mycia łazienki - gdyż mężczyzna (to ja!) w domu a kobieta (Rhabdo) w pracy - ale, żeby tę upragnioną chwilę trochę odwlec, zacząłem sprawdzać, co też Bart ma naćkane na swoim blogu w zakładkach.&lt;br /&gt;Trafiłem na bloga De Bergeraca, na którym znalazłem &lt;a href="http://debergerac.blox.pl/2008/12/Generator-wierszykow-wigilijnych.html"&gt;generator wierszyków wigilijnych&lt;/a&gt;. Nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził, co też uda mu się dla mnie stworzyć; jedyny problem miałem z nickiem. Na chrzcie nie dano mi co prawda Archeopteryks (o problemach osób z imieniem tego typu autor wspomina), ale Kallipygos był za długi (widocznie moje &lt;em&gt;pygai&lt;/em&gt; są za obszerne), więc musiałem posiłkować się ksywą z PWGay. Jako kontekst środowiskowy wybrałem ‘jesteś socjopatą, jak my wszyscy’ i uzyskałem następujący wierszyk:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Okna błyszczą, każdy łazi radosny,&lt;br /&gt;tomik wierszy, sznaps i fiolka bromu.&lt;br /&gt;Świąt Wesołych, choinki jak sosny&lt;br /&gt;nie pożyczę no bo nie mam komu…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;img src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" alt=":D" class="wp-smiley" /&gt;  A teraz już udam się do łazienki.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3951890127790894718?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3951890127790894718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3951890127790894718' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3951890127790894718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3951890127790894718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/spniony-wierszyk.html' title='Spóźniony wierszyk'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-6022776952797849413</id><published>2009-01-22T17:02:00.004+01:00</published><updated>2009-01-23T11:34:47.136+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Une école</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś w tramwaju. Jadę sobie nikomu nie wadząc. Wsiada gromada dzieci w wieku mocno szkolnym. Pech chciał, że podzbiór gromadki udasowił się za mną i, pomimo słuchawek, słyszałem rozmowę czyichś pociech. Dzieci o dziwo nie używały - jeszcze - wulgaryzmów, ale moje uszy zostały zgwałcone serią zdanżam, weszłem, wziąść, przyniesłem, poszłem, wzięłem, etc.&lt;br /&gt;Zacząłem się zastanawiać, do jakiego wieku w PL trzeba się uczyć.&lt;br /&gt;Otóż ustawa o systemie oświaty odróżnia obowiązek szkolny od obowiązku nauki (nie wiedziałem). I tak:&lt;br /&gt;-  Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat oraz trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej jednak niż do ukończenia 18 roku życia. (Rozdz. 2, art. 15, pkt. 2)&lt;br /&gt;-  Obowiązek szkolny spełnia się przez uczęszczanie do szkoły podstawowej i gimnazjum, publicznych albo niepublicznych. (Rozdz. 2, art. 16, pkt. 5)&lt;br /&gt;- Po ukończeniu gimnazjum obowiązek nauki spełnia się:&lt;br /&gt;1) przez uczęszczanie do publicznej lub niepublicznej szkoły ponadgimnazjalnej;&lt;br /&gt;2) przez uczęszczanie na zajęcia realizowane w formach pozaszkolnych w placówkach publicznych i niepublicznych posiadających akredytację, o której mowa w art. 68b;&lt;br /&gt;3) przez uczęszczanie na zajęcia realizowane w ramach działalności oświatowej prowadzonej przez osoby prawne lub fizyczne na podstawie art. 83a ust. 2, dla której osoby te uzyskały akredytację, o której mowa w art. 68b;&lt;br /&gt;4) przez realizowanie, zgodnie z odrębnymi przepisami, przygotowania zawodowego u pracodawcy. (Rozdz. 2, art. 16, pkt. 5a)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem pewny, co ja na ten temat myślę.&lt;br /&gt;Z jednej strony wypadałoby, żeby obywatele coś jednak sobą reprezentowali, tzn. mówili płynnie i ładnie w języku ojczystym; porozumiewali się w języku obcym; byli kulturalni, mili; mieli swoje pasje, szerokie zainteresowania, studiowali za granicą, itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, biorąc pod uwagę ogólne schamienie społeczeństwa, szacunek i powagę, jakimi cieszy się zawód nauczyciela nasuwa się myśl, że może wypadałoby ograniczyć przymus szkolny do niezbędnego minimum. Czy nie wystarczyłoby, żeby obywatel był w stanie poprawnie się wysłowić, sformułować zdanie np. złożone;  znał polszczyznę na tyle, żeby nie pakował wszędzie przecinka i zrozumiał, co mówi do niego osoba lepiej wykształcona, o ile nie używa słów dłuższych niż czterosylabowe; opanował tabliczkę mnożenia w zakresie 100; był zdolny do normalnego funkcjonowania w grupie ludzkiej (zwanej dalej społeczeństwem), tzn. pojął, że to nieładnie załatwiać swe naturalne potrzeby w bramie, wydzierać się na ulicy;  zrozumiał, że zwykłe ‘dzień dobry’, ‘do widzenia’ pozytywnie wpływa na relacje międzyludzkie a sąsiada nie trzeba sztyletować, żeby wejść w posiadanie solniczki, bo można pożyczyć (solniczkę, nie sąsiada). Żeby po prostu nie przynosił wstydu rasie ludzkiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie, jeśli ktoś chce się uczyć, to będzie się uczył bez przymusu. Jeśli ktoś nie chce, to i przymus nie pomoże. Może zatem lepiej byłoby zakończyć obowiązek szkolny na gimnazjum? Ustawodawca i tak wykazał się przewidywaniem, gdyż umożliwił naukę w gimnazjum do 18 roku życia.&lt;br /&gt;Nie widzę powodu, dla którego ktokolwiek - a zwłaszcza ja - miałby się za 1200 PLN użerać z 30to osobową grupą, w której 20 osób ma go w głębokim poważaniu, skoro mógłby pracować z dziesięcioma osobami, ale za to zainteresowanymi tym, co ma im do przekazania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chęć nauki w liceum pozostawiłbym już w gestii potencjalnego ucznia lub jego rodziców. Jasna sprawa, wypadałoby wtedy wprowadzić w liceach pewne reguły uniwersyteckie, np. jeśli uczeń wagaruje, nie zalicza przedmiotów, jest aspołeczny, to wylatuje na pysk, tak, jak obecnie student z uczelni. Nie byłoby cudownego wyciągania ocen takiemu delikwentowi, jakiś tam niepotrzebnych ocen ze sprawowania. Uczy się, jest miły - zostaje. Nie, to proszę zabierać dziecko i uczyć je w domu, jeśli wola.&lt;br /&gt;Można się spodziewać, że takie postępowanie pchnęłoby wszystkich niezadowolonych do szkół prywatnych, gdzie za godziwą opłatą mogliby uzyskać maturę. Czysty zysk: nowe miejsca pracy dla nauczycieli - co najważniejsze, szkoły same ustalają czesne, więc mogłyby doić klientów według uznania. W szkołach publicznych pozostaliby natomiast tylko Ci, którzy uczyć się rzeczywiście chcą, co odciążyłoby nauczycieli; pracowaliby w miłej atmosferze, ich liczba by spadła, a co za tym idzie, być może wzrosłyby pensje.&lt;br /&gt;Oczywiście możnaby zachęcać młodzież do dalszej nauki wskazując pozytywne aspekty bycia osobą wykształconą. Pomijam takie oczywistości, jak lepiej platna, ciekawsza praca, ale czyż aż się nie prosi, żeby wprowadzić cenzus wykształcenia w życie polityczne? Np. czynne prawo wyborcze dla osób z co najmniej maturą; bierne dla co najmniej magistrów. Funkcja ministerialna wyłącznie dla co najmniej doktora nauk z danej dziedziny.&lt;br /&gt;Niby dlaczego głos, nie przymierzając, mój ma mieć takie samo znaczenie, jak głos dresiarza po 3 klasach podstawówki, a znowu dlaczego głos np. Leszka Balcerowicza czy Marka Safjana ma mieć taką samą wagę, jak mój?&lt;br /&gt;Rzecz jasna, nie uwolniłoby nas to od chamstwa i głupoty (np. profesor Giertych), ale znacznie zagęściłoby sito, przez które taka Samoobrona już by się nie przecisnęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaję sobie sprawę, że mój wpis jest cukierkowy, nie sięga sedna problemu, w ogóle nie skupia się na potencjalnych negatywach takiego rozwiązania, tylko zajmuje się tym, co mnie irytuje. Trudno, nigdzie nie deklarowałem, że mam zamiar uzdrowić polską oświatę. Niemniej, chciałbym zobaczyć, czy taki system by się sprawdził, a przynajmniej, przygotowawszy wcześniej różne smakołyki, piwo i wygodny fotel, być świadkiem dyskusji o jego wprowadzaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec, w charakterze wisienki na torcie, &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75248,6191094,Matura_probna__Dwoja_z_matmy__troja_z_polskiego.html"&gt;artykuł o wynikach próbnej matury&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-6022776952797849413?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/6022776952797849413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=6022776952797849413' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6022776952797849413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6022776952797849413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/une-cole.html' title='Une école'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1142421162644940587</id><published>2009-01-21T12:21:00.002+01:00</published><updated>2009-01-21T12:25:03.798+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Notka dzisiejsza</title><content type='html'>Obrazek (=bez związku)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SXcFgAfx2JI/AAAAAAAAAB8/8F59XnYnqzs/s1600-h/512_21b3d3dbdsc00269.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SXcFgAfx2JI/AAAAAAAAAB8/8F59XnYnqzs/s400/512_21b3d3dbdsc00269.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293705934444550290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Poszedł. I nie ma go.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1142421162644940587?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1142421162644940587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1142421162644940587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/notka-dzisiejsza.html' title='Notka dzisiejsza'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SXcFgAfx2JI/AAAAAAAAAB8/8F59XnYnqzs/s72-c/512_21b3d3dbdsc00269.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8267806424949054231</id><published>2009-01-20T20:01:00.003+01:00</published><updated>2009-01-20T20:02:17.108+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gay Pride'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Ha!</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Lieve lezers,&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;ik wil jullie graag op de hoogte brengen, dat mijn leerling, zogenoemd &lt;em&gt;Stworzenie&lt;/em&gt;, voor Latijn is geslaagd. Ik weet het niet welk cijfer hij daarvoor heeft, maar op dit moment is het helemaal onbelangrijk. Weer een gelukkig en tevreden persoon, die aan Latijn positieve herinneringen zal hebben. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Plaudite, cives!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8267806424949054231?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8267806424949054231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8267806424949054231' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8267806424949054231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8267806424949054231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/ha.html' title='Ha!'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2088443365649230374</id><published>2009-01-14T21:51:00.001+01:00</published><updated>2009-01-14T21:51:59.953+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cisza i spokój'/><title type='text'>Woensdagavond</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Życie? - - -&lt;br /&gt;Rozprężę szeroko ramiona,&lt;br /&gt;nabiorę w płuca porannego wiewu,&lt;br /&gt;W ziemię się skłonię błękitnemu niebu&lt;br /&gt;I krzyknę, radośnie krzyknę:&lt;br /&gt;- Jakie to szczęście, że krew jest czerwona!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wyszedłem z IvKF. Dalej, na Krakowskim, na wysokości hotelu Bristol moją uwagę przyciągnęły dwie idące z przodu postaci. Sam nie wiem, czemu w pewnym momencie złapałem się na tym, że usilnie im się przyglądam, coraz bardziej ignorując mojego rozmówcę, który na szczęście miał skłonność do słowotoku. Osoba lewa była mężczyzną, prawa - nie byłem pewny, strój mógł sugerować dziewczynę, mógł delikatnego chłopaka. Szły przede mną (nami, lecz w tym momencie nie zwracałem już  uwagi na mojego towarzysza) nieśpiesznym krokiem. Bez włączania migaczy, zmniejszając prędkość przy jednoczesnym wydłużeniu kroków, rozpocząłem manewr wyprzedzania. Mijaliśmy ich i moim oczom ukazało się dwóch chłopaków; dwie słodkie dwudziestki (choć nie założę się, że już tyle mieli), trzymające się za ręce, wpatrzone w siebie i zatopione w rozmowie. Wyprzedziliśmy ich, kątem oka widziałem jeszcze, jak skręcają w Miodową.&lt;br /&gt;Było to parę godzin temu a mimo to, uśmiech wciąż mnie nie opuszcza, gdy o tym pomyślę. Niby nic wielkiego, dwóch młodych, bliskich sobie chłopaków, złączone ręce i rozumiejące się spojrzenia. Coś wspaniałego.&lt;br /&gt;A gdy pomyślę o tych wszystkich mężczyznach bojących/wstydzących się dotknąć swego chłopaka na ulicy, nieafiszujących się….zresztą….po chuj o nich myśleć?&lt;br /&gt;Kurczę, nie sądziłem, że bycie świadkiem chwili cudzego szczęścia wprawi mnie w tak fantastyczny nastrój*….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*oczywyście istnieje możliwość, że zwiększono mi dawki te środka, co to mi dosypują do wody.&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2088443365649230374?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2088443365649230374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2088443365649230374' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2088443365649230374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2088443365649230374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/woensdagavond.html' title='Woensdagavond'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-9143993675821720723</id><published>2009-01-13T20:08:00.002+01:00</published><updated>2009-01-14T01:22:18.092+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niderlandy'/><title type='text'>Homo ontslagen door hotel</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;W Brentwood, Tennessee mężczyzna został zwolniony z pracy, gdyż jest homo. David Hill pracował w dziale HR hotelu Artee w Brentwood do momentu, kiedy jego szef dowiedział się, że woli mężczyzn.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Hill został bez pardonu zwolniony i jego szef nie uważa za stosowne przepraszać. Jak się wyraził: “Nie interesuje mnie to, jak dla mnie może mnie pozwać. Nie zgadzam się, żeby homoseksualiści pracowali na stanowiskach managerskich w moim hotelu.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Potwierdzenie&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Assistent-manager tego hotelu potwierdził tę wypowiedź: “Właściciel, pan Surti, wychował się w kulturze, która nie toleruje homoseksualistów. Uważa więc za konieczne, żeby David tu dłużej nie pracował”.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Orientacja seksualna&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Reporter zapytał kolegę Hilla, czy chodziło tylko i wyłącznie o orientantację seksualną. “Można tak sądzić. Jednakże ja nie zgadzam się z jego decyzją. Nikt nie powinien być dyskryminowany ze względu na orientację, płeć, pochodzenie, etc”.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;David Hill przedsięwziął kroki prawne i wniósł oskarżenie przed Komisją Równych Praw Pracy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Źródło: &lt;a href="http://gay.nl/article/14451//Homo_ontslagen_door_hotel"&gt;www.gay.nl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;No proszę, a w hotelu, w którym miałem przyjemność/możliwość pracować w Niderlandach - nie jakaś nora na 4 łóżka, tylko znana, międzynarodowa, 5cio gwiazdkowa firma - nie było oddziału, w którym nie pracowałby gej, o którym reszta pracowników by nie wiedziała. Nie wiem, ile procent załogi stanowiły homiki, ale znaaaacznie więcej, niż wynosi średnia w społeczeństwie. Byliśmy wszędzie, na różnych stanowiskach, a macki naszej tajnej organizaji sięgały samego kierownictwa….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Komentarze pod tekstem też są zacne:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;patrickje1988 schreef op: vandaag,  om 14:29&lt;br /&gt;in de horeca werken toch de meeste homo’s&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W ‘hotelarstwie’ pracuje najwięcej gejów.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Naadya schreef op: vandaag,  om 14:38&lt;br /&gt;Als ze nog geen kapper, stylist of visagist zijn zeker.&lt;br /&gt;God, wat hou ik toch van stereotypen.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tak, jasne.&lt;br /&gt;Jeśli tylko nie są fryzjerami, stylistami i wizażystami.&lt;br /&gt;Boże, jak ja się jednak trzymam stereotypów.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Manias schreef op: vandaag,  om 14:55&lt;br /&gt;Je kan het wel niet leuk vinden, maar die baan-stereotypen kloppen vaak wel&lt;br /&gt;(je vergat de H&amp;amp;M)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Może Ci się to nie podobać, ale stereotypowe zawody często pasują &lt;img src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";)" class="wp-smiley" /&gt;&lt;br /&gt;(zapomniałaś o H&amp;amp;M)&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I tak dalej….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;In Brentwood, Tennessee is een man ontslagen omdat hij homo is. David Hill werkte op de human resources afdeling van het Artee Hotel in Brentwood tot zijn baas erachter kwam dat hij van mannen houdt. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Hill werd zonder pardon ontslagen en zijn baas vond het niet nodig om een excuus te verzinnen. Hij zei letterlijk: “Het kan me niets schelen, van mij mogen ze me aanklagen. Ik weiger om homo’s in leidinggevende functies te hebben in mijn hotel.”&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;strong&gt;Bevestiging&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Nu heeft ook de assistent-manager van het hotel dit verhaal bevestigd. “De eigenaar, dhr. Surti. komt uit een cultuur die niet tolerant is jegens de&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt; homogemeenschap. Hij vond het dus nodig dat David Hill hier niet meer zou werken.” &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;strong&gt;Seksuele voorkeur&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;De interviewer vroeg de ex-collega van Hill of het puur en alleen om seksuele voorkeur ging. “Dat zou je kunnen stellen, ja. Ik ben het echter niet eens met zijn beslissing. Niemand zou gediscrimineerd moeten worden op basis van zijn seksuele voorkeur, geslacht, afkomst of wat dan ook.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;David Hill heeft nu juridische stappen gezet en een klacht ingedient bij de Commissie voor Gelijke Arbeidsrechten.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-9143993675821720723?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/9143993675821720723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=9143993675821720723' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/9143993675821720723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/9143993675821720723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/homo-ontslagen-door-hotel.html' title='Homo ontslagen door hotel'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-146915459611660872</id><published>2009-01-12T09:32:00.002+01:00</published><updated>2009-01-12T09:35:27.345+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cisza i spokój'/><title type='text'>Just a happy bunny</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Według "Drugiego Zwoju Wena Wiecznie Zaskoczonego", Wen wyszedł z jaskini, gdzie doznał oświecenia, w światło pierwszego dnia reszty swojego życia. Przez pewien czas spoglądał na wschodzące słońce, albowiem nigdy go jeszcze nie widział.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Od paru dni tak właśnie mam. Każdy jest nowy, każdy niesie ze sobą coś nowego i chociaż nie są cukierkowe, to podchodzę do nich tak spokojnie, że zaczynam podejrzewać, że ktoś mi dosypuje czegoś do wody.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Weźmy wczoraj.&lt;br /&gt;Obudziłem się w mieszkaniu rodziców (co akurat nie jest aż tak dziwne, gdyż właśnie tam zasnąłem). Wypluskałem się. Zjadłem. Siedziałem u nich zadowolony do 13 z jakimś tam okładem. Od 15 byłem w BUWie ze Stworzeniem i łaciną. Stworzenie wytrzymało z łaciną 3 godziny a ze mną cztery (nie wiem, co gorsze) i choć pod koniec było już lekko padnięte, to stwierdziło, że rozumie więcej. Jeśli tak jest faktycznie, to jestem &lt;i&gt;heel tevreden. &lt;/i&gt;Potem wylądowałem w kawiarni z Darquiem i, choć zaczynała mi się już migrena, to jednak w miarę przytomnie (z mojej strony) pogadaliśmy o otaczającym nas świecie; celibacie, który dopadł jednego z nas; wymaganiach; o tym, jacy mężczyźni są potworni, różnicy wieku, etc. Nawet narastający ból głowy traktowałem tak samo, jak brat Soto swoje włosy, czyli jako oddzielną istotę, która przypadkiem żyje na jego głowie*. Potem był wspólny spacerek a na koniec wylądowałem w tramwaju. Na kilku oszołomów wrzeszczących o swoim ulubionym klubie piłkarskim patrzyłem bezpieczny po drugiej stronie przepaści intelektualnej, która nas dzieliła. Nawet, gdy kilku roślejszych panów zaczęło się z nimi przekomarzać twierdząc, że nie każdy chce ich wrzasków słuchać, jedyna myśl na jaką mój mózg się zdobył to ta, że wojna jest higieną cywilizacji (a że z wojnami ostatnio u nas krucho, więc cywilizacja musi sobie radzić sama). Zaczęli się lać, ale niestety/stety obyło się bez ofiar.&lt;br /&gt;Dotarłem do domu, Rhabdo zapodała mi dwa prochy na głowę, które w połączeniu z treścią maila, którego w skrzynce znalazłem, zadziałały tak, że kładłem się spać zadowolony z życia.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Weźmy początek dzisiaj.&lt;br /&gt;Budzik zadzwonił o 5.45. Zrobiłem mu snooze i leżałem w błogim półśnie. Wiedziałem, że muszę wstać, ale rozkoszowałem się każdą chwilą, którą jeszcze wyrywam. Do pełni szczęścia brakowało tylko&lt;i&gt; jego.&lt;/i&gt; Zrobiłem snooze drugi raz i po 10 minutach wstałem zadowolony. Pojechałem na UW. Okazało się, że zajęcia odwołane. W ogóle nie poruszony złośliwością prowadzącej odwołującej wyszedłem; na ulicy wpadłem na Lisa, a raczej zostałem przez Lisa schwytany. Potem pomaszerowałem do Zamkowego, gdzie zapakowałem się do tramwaju i wylądowałem w domu. Happy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Naprawdę, coś jest inaczej i nie wiem co. I nie wiem, jak długo mi się to utrzyma.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Miłego dnia.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; *gdy wygłosił tę tezę, bardzo szybko wysłano go na placówkę terenową.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-146915459611660872?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/146915459611660872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=146915459611660872' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/146915459611660872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/146915459611660872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/just-happy-bunny.html' title='Just a happy bunny'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4371918114897980403</id><published>2009-01-09T19:37:00.001+01:00</published><updated>2009-01-09T19:37:56.538+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>The Shaw must go on</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś. Stoję na stacji metra Centrum. Peron w kierunku Kabat, sam kraniec od strony Alej. Czekam na Stworzenie, któremu mam pomagać w łacinie i dla zabicia czasu gapię się na ekrany informacyjne. Przeleciał zestaw newsów dotyczących m.in. Britnej Spirs i nagle na ekranie pojawia się aforyzm dnia: &lt;em&gt;Znawcy kobiet rzadko bywają skłonni do optymizmu - George Bernard SHOW&lt;/em&gt;*. Tak, moi drodzy, taki szoł przez ‘o’. Coś takiego powinno być karane według obyczaju przodków.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*Jeśli ktoś jednak znajdzie choćby cień źródła, że George Bernard pisał się przez ‘o’, to ja tę notkę z przyjemnością odszczekam.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4371918114897980403?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4371918114897980403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4371918114897980403' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4371918114897980403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4371918114897980403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/shaw-must-go-on.html' title='The Shaw must go on'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4770888399402643620</id><published>2009-01-08T15:14:00.001+01:00</published><updated>2009-01-08T15:21:30.978+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warsztaty literackie'/><title type='text'>Ot, taki jeden blogas</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dość długo korzystałem z portalu GW w celach informacyjnych. Jakiś czas temu jednak Oliveira zwrócił moją uwagę na tematy z forów, jakie są wyrzucane na stronę główną i w ten sposób narodził się blogas o problemach heteroseksualistów. Od czasu do czasu na pierwszą stronę trafiają różnego rodzaju blogi, które z takich, czy innych względów GW uznała za warte wypromowania. Wczoraj pojawił się tam wpis Pasjonatki Sportu pod jakże wdzięcznym tytułem &lt;a href="http://pasjonatkasportu.blox.pl/2009/01/Przystojniacy-vs-brzydale-A-wygrywaja-prawdziwi.html"&gt;Przystojniacy vs brzydale. A wygrywają prawdziwi kibice!&lt;/a&gt; Zapraszam (pisownia, rzecz jasna, oryginalna, gdyż gdybym ją wygładził, to niewiele by z tekstu zostało):&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Znalazłam w sieci artykuł w którym przystojni piłkarze są konfrontowani z brzydkimi (?). Tekst ukazał się na dość poważnym portalu o piłce nożnej. Postanowiłam nad tematem przystanąć. Dlaczego? Ano dlatego, że już tyle razy w swoim życiu słyszałam, że oglądając mecz nie śledzę ich przebiegu, a spoconych piłkarzy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ledwie zaczęliśmy a już widać, że autorka nie jest pasjonatką polszczyzny: ‘oglądając mecz nie śledzę ich przebiegu a spoconych piłkarzy’. Moja droga, zaimek powinien zgadzać się pod względem liczby i rodzaju z rzeczownikiem. Jeśli uzyskanie takiej konstrukcji jest za trudne, proponuję powtarzać rzeczownik - nie będzie może ładnie stylistycznie, ale  poprawnie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Teraz więc kilka zdań wyjaśnień. Wszak tutaj na blogu o dziwo nikt mi jeszcze tego nie zarzuciła. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jedziemy dalej: ‘nikt mi tego jeszcze nie zarzuciła’. Tu mamy albo przejaw daleko posuniętej zabawy słownej i przekornej feminizacji języka - ‘nikt’ w rodzaju żeńskim - albo kolejnego byka gramatycznego. Obstawiam to drugie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;W życiu prywatnym stało się to jednak normą. A więc panowie czytajcie uważnie!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Kibicem jestem wieloletnim. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czyli jednak był to byk a feminizację języka szlag trafił, gdyż autorka ma zaburzenia płci (lub już ją zmieniła) i została kibicem. Takim męskim, żłopiącym piwo, spoconym, wąsatym gościem. W żadnym razie nie ciotą.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Moje notki mam nadzieję pokazują, że każdą sprawę znam dość dokładnie. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie będę sprawdzał, bo się boję. Nie zalewu informacji, ale stylu i gramatyki jakimi autorka się posługuje. Dość mi jednej notki, ale, jeśli komuś wola, do dzieła. Tak na marginesie, tekstu ‘każdą sprawę znam dość dokładnie’ spodziewałbym się na blogu prawnika.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Często potrafię się pokłócić z kimś kto opowiada kompletne bzdury o sporcie. Wiadomo jestem kobietą. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie wiadomo, ale tak samo, jak w przypadku poprzednich notek, tak i tu boję się sprawdzić. Jacyś/jakieś chętne?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;A skoro kobieta, to nie ma prawa interesować się futbolem z pasji, ale tylko i wyłącznie z zamiłowania do wyglądu fizycznego zawodników, sportowców.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ależ ma prawo. Ja nie bronię.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;Ja zdaję sobie sprawę, że jest wiele takich dziewczyn/ kobiet, które tak przedmiotowo traktują sport. Przykład? Portal “ciacha. net”. Hit Internetu. Nastolatki zachwycają się Wlazłym, bądź sikają na widok Phelpsa. Ojjjj… coś co kompletnie do mnie nie trafia. Raczej budzi poczucie, że trzeba zerwać ze stereotypem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Za portalem &lt;em&gt;ciacha&lt;/em&gt; też nie przepadam, ale zastanawiam się, co gorsze: ów portal, czy też sposób, w jaki autorka zrywa ze stereotypami.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Drodzy panowie fakt jest taki, że rozrasta się w Polsce coraz szersze i gęstsze grono prawdziwych pasjonatek sportu, do których ja mam nadzieję się zaliczać. Stąd też mój nick.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dobrze, że wyjaśniła, bo dwa dni się zastanawiałem i nie wymyśliłem, skąd jej nick. Panowie, a wiecie, skąd mój nick?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Mam nadzieję, że coraz bardziej rozpoznawalny i kojarzony z czysto merytorycznym podejściem do sportu.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z rozpoznawalnością jest nieźle (a jeszcze kilka takich notek i będzie jeszcze lepiej), z całą resztą - zobaczymy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Wciąż jednak, gdy na pytanie o hobby odpowiadam: kibicowanie. Widzę, szczególnie w oczach mężczyzn szok, zdziwienie, nie dowierzanie. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gdybym zamiast monitora miał tu lustro, to we własnych oczach zobaczyłbym szok, zdziwienie, niedowierzanie, że można to napisać osobno. Być może autorka jest w stanie przedstawić zaświadczenie, że cierpi na dysortografię, dysleksję, dysgrafię oraz dyskotekę, ja jednak jestem taki wredny, bo złośliwość jest objawem ‘nie dorżnięcia’.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;By na końcu rozmowy zauważyć, że osoba która trafiła na mnie, choć z początku zdawała się kibicem dobrze poinformowanym tak naprawdę nie wiele wie.Trudno takie życie… &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dość często mam tak, że osoby, na których bloga trafiam, &lt;em&gt;niewiele&lt;/em&gt; wiedzą o ortografii. Trudno takie życie…&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Pewnie oglądasz mecze, bo ci się C. Ronaldo podoba”. Tu koniec cytatu. To zdanie, które usłyszałam już parę razy wzbudza we mnie salwę śmiechu. Pan Ronaldo żeby mi się mógł podobać musiałby jeszcze wyglądać jak facet, a nie ciota. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tu widzimy, jak autorce świetnie wychodzi walka ze stereotypami. Jeśli ktoś jest po solarce, jest użelowany, to musi być ciotą. Idąc tym cudownym demaskatorskim tokiem myślowym dochodzimy do wniosku, że każda kobieta, która się dobrze ubierze, umaluje musi być jeśli nie kurwą, to przynajmniej prowokatorką, której nie da się zgwałcić bo przecież ’sama tego chciała”. Nie dotyczy to rzecz jasna lesbijek, które, podążając za obalonymi przez autorkę stereotypami, muszą być zwaliste, wąsate i ryczeć basem oraz samej autorki, która nie wychodzi na ulicę inaczej, jak z kołtunem we włosach, brudna i ubrana w zgrzebne giezło. Nigdy nie sądziłem, że zostanę partyzantem C. Ronaldo, a tu proszę. Wot, paradoks.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Dobra dygresję i uszczypliwość zostawię na bok. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czuję się uspokojony. Naprawdę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Przytoczone zdanie jawi mi się jako absolutna płytkość mężczyzny, które je wypowiada. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To współczuję autorce mężczyzn, z którymi miała przyjemność.&lt;br /&gt;Nie wiem, jak jest z mózgiem autorki, ale mój pozwala mi oglądać mecz rozkoszując się w tym samym momencie grą piłkarzy oraz wyglądem niektórych z nich (tu muszę się z autorką zgodzić - niech mi bogowie wybaczą - że Ronaldo nie jest w moim typie). Nie zawieszam się z powodu przeciążenia systemu. Naprawdę daję radę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Mnóstwo kobiet gra w futbol, ogląda futbol, kocha futbol. Całe rzesze za emocje, a  nie wyimaginowane postacie z murawy. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wyimaginowane postacie?! O rany, a ja tyle lat myślałem, że oni naprawdę tam po tej murawie biegają….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;(..)&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Dyskusja pomiędzy facetami, który piłkarz jest brzydszy, a który mniej zdaje mi się więc samobójem. Tym bardziej, że wspomniany artykuł pojawił się na portalu futbol.pl. Tym  bardziej, że czytają go głównie panowie. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;E, kochana, bez przesady. Czytają go też cioty - choć ja akurat nie - które lubią się pozachwycać różnymi typami mężczyzn.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Tym bardziej, że to Wy zawsze chcecie uchodzić za tych dla których wygląd w piłce znaczenia nie ma.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ależ ma! Żebyś jeszcze wiedziała jakie. Jeśli będę miał do wyboru oglądać piłkarzy dobrych i ślicznych lub tylko dobrych, to wybiorę tych pierwszych. Niemniej, sport oglądam dla sportu, a jeśli potrzebuję ładnych mężczyzn, to znajdę ich sobie w internecie i zapewniam Cię, że nie będą się bezproduktywnie uganiać za skórzaną kulą.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Ja na ten artykuł i w ogóle na takie sondy odpowiadam zawsze tak samo. Gdybym miała do wyboru randkę z C. Ronaldo, lub Waynem Rooney-em wybrałabym tego drugiego. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A ja postawiony przed takim wyborem, wolałbym posiedzieć na krześle. Sam.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Futbolista może wyglądać jak  Quasimodo byle był piłkarzem najwyższej klasy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie może, gdyż zakłócałby moje poczucie estetyki. Gdyby tam grała ‘jedenastka’ Jarosławów Kaczyńskich z ‘jedenastką’ Lechów Kaczyńskich, to niech mnie demony, ale nie byłbym w stanie tego oglądać, nawet jeśli byłoby to 22 najlepszych piłkarzy w historii.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Byle był kimś, kto nieustannie mnie zachwyca na boisku. Co z tego, że Żurawski jest przystojny jak nigdy nie był piłkarzem pokroju tych najlepszych. Wolałabym żeby był brzydszy, ale Celtic był dla niego tylko przystankiem w karierze do dalszych sukcesów, a nie końcem wszystkiego. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zgodzę się z tym, że ‘też bym wolał’ ale nie z tym, że ‘Żurawski jest przystojny’. On jest po prostu ładniejszy od większości polskich piłkarzy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Frank Ribery zanim stracił piekną twarz uległ wypadkowi. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To mój faworyt. Ribery miał wypadek w wielu lat dwóch (info z Wikipedii). Trudno zatem zakładać - nawet, jeśli był ślicznym pulchniutkim cherubinkiem - że w przyszłości będzie śliczny. Dodatkowo samo zdanie jest świetne, gdyż on najpierw tę piękną twarz stracił (autorka nie wyjaśnia jak - na szczęście), a potem, gdyby mu coś z tej pięknej twarzy zostało, uległ wypadkowi. Miał chłop pecha.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Na ME 2008 grał tak ofiarnie, że musieli go znosić z boiska z ciężką kontuzją. Wartością bezcenną w karierze każdego piłkarza nie jest to ile żelu wciera we włosy zanim pojawi się na murawie, a to ile serca wkłada w każdy ruch na boisku. Banalne wnioski, ale jakże często przynajmniej niektórzy o tym zapominają. Dlatego uważam, że warto było to napisać. Dla przypomnienia i zapamiętania. Na zawsze!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zgodzę się z myślą powyższą, a nawet z tym, że warto było to napisać. Było! Nie miałem pomysłu na notkę i musiałbym znów napisać jaki jestem śliczny i nieprzeciętny, więc jestem bardzo wdzięczny za dostarczenie mi materiału na kolejny wpis.&lt;br /&gt;Życzę zdrowia i zwycięskich zmagań z gramatyką.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4770888399402643620?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4770888399402643620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4770888399402643620' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4770888399402643620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4770888399402643620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/ot-taki-jeden-blogas.html' title='Ot, taki jeden blogas'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4122401883051841979</id><published>2009-01-03T13:10:00.000+01:00</published><updated>2009-01-03T13:11:26.280+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Pogodynka</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Macie czasami tak, że wydaje Wam się, że jesteście jedynymi normalnymi? Ja tak mam prawie zawsze, gdy docierają do mnie informacje z PL, lub gdy słyszę np. subtelne i głębokie rozmowy moich rodaków w komunikacji miejskiej.&lt;br /&gt;Było kilka lat temu, w zimie. Jechałem 102jką do IFK. Autobus był starym rzęchem, który koło systemu grzewczego nigdy nawet nie stał, więc temperatura w środku była nader orzeźwiająca. Okutany w płaszcz siedziałem wciśnięty między ścianę a współpasażerkę (pasażera, nie pamietam). Obok Pani w Szubie rozmawiała z Panią w Kożuchu i w pewnym momencie ich dyskusja zeszła na temperaturę. PwS stwierdziła odkrywczo, że jest mróz (owszem, z 5 stopni było). PwK zgodziła się uprzejmie, po czym zdemaskowała spisek wrażych meteorologicznych sił oznajmiając, że ‘od piątku’ ma być ‘minus dziesięć’. PwS zaniemówiła z wrażenia, &lt;span style="text-decoration: line-through;"&gt;ślina zamarzła jej w kącikach ust a szron osiadł na wąsach.&lt;/span&gt; a PwK pokiwała ze zrozumieniem głową, po czym obie zaczęły się rozwodzić co też ta pogoda wyprawia, kto za tym stoi i czyim interesom to służy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6117491.html"&gt;czytam&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Kilkanaście tysięcy radomian pozbawionych było ciepłej wody i ogrzewania. W sylwestra pękły rury na osiedlach Południe i Michałów. Tak wielkiej awarii nie było w Radomiu od trzech lat, na razie nie wiadomo, co ją spowodowało. Obecnie trwa nawadnianie sieci i podgrzewanie wody. Skutki awarii szybko powinny zniknąć dziś po południu.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wstyd mi za tych z Radomia, chciałoby się powiedzieć, ale czytam dalej:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Meteorolodzy ostrzegają, że Polska pozostaje pod wpływem mroźnego, arktycznego powietrza. Śniegu jeszcze przybędzie, a temperatury w nocy spadną nawet do 11 stopni poniżej zera. Pogoda nie sprzyja również kierowcom. Jezdnie są śliskie, a w wielu miejscach zalega błoto pośniegowe.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przepraszam, ale ja czegoś tu nie rozumiem. Mi się zawsze wydawało, że w PL zimy są dość mroźne, śnieżne i ogólnie w dość drastyczny sposób różnią się od innych pór roku. Że - nie zaczyna się zdania od ‘że’ - jest to kraj, gdzie jeśli temperatura zleci do minus dzwudziestu, lub nasypie śniegu na pół metra, to nie jest to wcale nic wielkiego, trzeba się jeno cieplej ubrać i po krzyku.&lt;br /&gt;Mam natomiast wrażenie, że mieszkańcy tego kraju zachowują się, jakby ich albo nagle przerzucono z Afryki i każda zima była pierwszą w ich życiu, lub jakby nagle Polska z miłej strefy równikowej wzięła kurs na Morze Barentsa. W grę wchodzi też jakaś ogólnonarodowa meteorologiczna zaćma, ale jakoś mi się nie chce wierzyć. Do tego, że zima nawet przychodząc w styczniu jest w stanie zaskoczyć drogowców przywykłem, do tego, że kogoś dziwi - 11 stopni w PL jakoś nie mogę. Gdyby taka temperatura zapanowała w Niderlandach, to oczywiście zima stulecia, stan wyjątkowy i Wilders sprawdzający, czy mróz nie jest muzułmaninem, ale dzieciaki miałyby radochę z jazdy na łyżwach po zamarzniętych kanałach, ale w PL????&lt;br /&gt;————————–&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Cudowne zjadłem śniadanko.&lt;br /&gt;Zasadniczo staram się, żeby mi wieczorem tyle zapasów w domu zostało, żebym się rano nie musiał ruszyć do sklepu. Dziś jednak z premedytacją się ruszyłem. Spożyłem: 3 gotowane parówencje z 2 kromkami ziarnistego chleba, 2 kruasanty + szklanka kefiru, a na koniec dobiłem się kawą, zwykłą - bez żadnych &lt;em&gt;świństw&lt;/em&gt; w stylu cukier, śmietanka, czy mleko, gdyż kawę, tak jak jeszcze kilka &lt;em&gt;rzeczy&lt;/em&gt;, lubię czarną.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Miłego dnia.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4122401883051841979?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4122401883051841979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4122401883051841979' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4122401883051841979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4122401883051841979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/pogodynka.html' title='Pogodynka'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3772473121368967674</id><published>2009-01-02T22:18:00.003+01:00</published><updated>2009-01-02T22:27:53.243+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Yo! Wazzup my bitches!?</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dzieńdobrywieczór w nowym roku, 2009 o ile ktoś się kiedyś nie rymnął w obliczeniach.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Sylwester się udał. Do grona znajomych dołączyły nowe osoby, czyli Jednorożec, Norka, Valmy, Zofia oraz Guinness, tzn. Guinnessa już znałem wcześniej, ale dopiero teraz sobie pogadaliśmy.&lt;br /&gt;Było dużo radości, jak np. wtedy, gdy Valmy zaczął rozprawiać o jakimś zwierzęciu hodowlanym, które specjalnie się kastruje, żeby było wydajniejsze (lepsze do utuczenia). Tu powołał się na przykład kota, który “jak wiecie robi się duży i tłusty po obcięciu jaj….” orację przerwała jednak Norka wchodząc mu w słowo “widzę, że ty swoje jeszcze zachowałeś”. To fakt, Valmy jest dość drobny:)&lt;br /&gt;Było smacznie i różnorodnie. Spotkanie było u Francuzów, więc było kilka typowo francuskich potraw - patrz pamiatki - oraz trunków. Muszę Wam powiedzieć, że dyskusja z Francuzem o winach jest czymś niesamowitym. Poza tym, było widać, że był zadowolony z mojego zainteresowania historią Francji oraz tym, że nie byłem w tej materii totalnym ignorantem.&lt;br /&gt;Był moment dramatyczny, tzn wtedy, gdy po obejrzeniu fajerwerków mieliśmy opuszczać taras, oczyściłem glany ze śniegu, i z aparatem w jednej ręce i czymś jeszcze w drugiej ruszyłem zrobiłem krok na schody po czym mgnieniu oka znalazłem się na dole. Podobno wszyscy którzy obserwowali z góry mój lot odetchnęli z ulgą widząc, że się podnoszę po czymś takim o własnych siłach. Cóż, jeśli ktoś liczył na koniec Kallipygosa, to musi jeszcze poczekać. Żyję, plecy wyglądają jak po ostrym s/m, a noga jak po obiciu kijem, ale żyję. Miejsce, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę też doszło już do siebie. Mokre glany i lakierowane schody to ryzykowne połączenie.&lt;br /&gt;Było naukowo, czyli dyskusja z Zofią o łacinie, grece i&lt;em&gt; langue vivante&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;Było po prostu przyjemnie: pomijając imprezę główną, mam na myśli leżakowanie i śniadanko u Jednorożca, z gospodarzem i Oliveirą.&lt;br /&gt;Było ‘chemicznie’. gdyż Guinness ma coś takiego, co sprawia, że ‘ja’ ignoruje wszystkie negatywne cechy jego wyglądu a znajduje dużą przyjemność w rozmowie z nim i zastanawia się, czy miałoby chęć na coś więcej. Dziwne….&lt;br /&gt;Co jeszcze? Mam dwie nowe pamiątki - muszle. W jednej mieszkał Armand a w drugiej Liliane, czyli pierwszy ślimak i pierwsza ostryga, jakie w swym życiu zjadłem.&lt;br /&gt;Poza tym - Amsterdam wciąż śliczny. &lt;em&gt;Moje miasto.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na zakończenie: 2 stycznia 69 roku armia Germanii Inferior obwołała swego dowódcę, Aulusa Witeliusza, cesarzem, wprowadzając na scenę drugiego aktora &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Year_of_the_Four_Emperors"&gt;&lt;em&gt;roku czterech cesarzy&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3772473121368967674?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3772473121368967674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3772473121368967674' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3772473121368967674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3772473121368967674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2009/01/yo-wazzup-my-bitches.html' title='Yo! Wazzup my bitches!?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4340813203024269350</id><published>2008-12-24T01:12:00.002+01:00</published><updated>2008-12-24T01:19:22.620+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez taga'/><title type='text'>Notka na 24 t/m 26 XII 2008</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Moi drodzy!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tym, którzy Boże Narodzenie uznają, życzę z tej okazji: żeby Was nic nie bolało, a jeśli już musiało będzie, to żeby Wam zaraz przeszło; środków do życia na pożądanym przez Was poziomie - niech się Wam powodzi, ale przelewać Wam się nie musi; kilku osób, na których zawsze będziecie mogli polegać - którzy, w zależności od sytuacji podadzą Wam pomocną dłoń, lub kielich cykuty; spełnienia zawodowo-hobbystycznego oraz tego, co Wam jest potrzebne, a z czego Wasz pokorny sługa (to ja!) nie zdaje sobie sprawy. Tym zaś, którzy bożego narodzenia nie uznają, życzę - tym razem bez okazji, a z dobroci serca - tego samego.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kallipygos&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zamiast tradycyjnej kolędy - nietradycyjna (od Oliveiry).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-8a5a3e860b57a420" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v23.nonxt7.googlevideo.com/videoplayback?id%3D8a5a3e860b57a420%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331251490%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D1E880E73502F0039CD4DB8E78045E6424ADA0A0E.4D8823D7B1041040262232355AEE27957148D7AB%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D8a5a3e860b57a420%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DnyEtZawEDLoy8YfNQ8Hn9w-l6iY&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v23.nonxt7.googlevideo.com/videoplayback?id%3D8a5a3e860b57a420%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331251490%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D1E880E73502F0039CD4DB8E78045E6424ADA0A0E.4D8823D7B1041040262232355AEE27957148D7AB%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D8a5a3e860b57a420%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DnyEtZawEDLoy8YfNQ8Hn9w-l6iY&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4340813203024269350?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=8a5a3e860b57a420&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4340813203024269350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4340813203024269350' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4340813203024269350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4340813203024269350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/12/notka-na-24-tm-26-xii-2008.html' title='Notka na 24 t/m 26 XII 2008'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7644424937828979781</id><published>2008-12-24T00:07:00.001+01:00</published><updated>2008-12-24T00:10:18.908+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Mijn eigen vragenlijst</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;1. Co zrobiłeś w 2008 r. czego nie robiłeś nigdy dotąd?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Mieszkałem sam za granicą.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2. Czy dotrzymałeś swoich noworocznych postanowień? A w tego sylwestra zrobisz nowe?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Niczego nie postanowiłem i wszystkiego udało mi się dotrzymać. W tym roku tak samo.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;3. Czy ktoś bliski tobie urodził dziecko?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tak.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;4. Czy ktoś bliski tobie umarł?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;5. Jakie kraje odwiedziłeś?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tylko Niderlandy, ale to żadna nowość.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;6. Czego nie miałeś w 2008 a chciałbyś mieć w 2009?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Swoje miejsce.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;7. Jaki dzień z 2008 na zawsze pozostanie w twojej pamięci i dlaczego?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1 grudnia. Bardzo przyjemna rozmowa &lt;em&gt;o wszystkim&lt;/em&gt;, w tym o moich preferencjach seksualnych z moim promotorem.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;8. Jakie było twoje największe osiągnięcie w tym roku?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dałem sobie radę w NL i dostałem się na doktoranckie w PL.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;9. Jaka była twoja największa porażka?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Niderlandzki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;10. Czy chorowałeś lub miałeś jakieś kontuzje?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;11. Najlepsze co kupiłeś, to…?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Obcisłe spodnie Levi’s’a, w kolorze &lt;em&gt;takim, jakbyś wsadził czarne do wybielacza.&lt;/em&gt; Te &lt;em&gt;gejowskie&lt;/em&gt;, jak powiedział Oli.&lt;br /&gt;Płaszcz, który dodaje mi 5 punktów do &lt;em&gt;gravitas.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;12. Czyje zachowanie należy uczcić/pochwalić?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Oliveiry.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;13. Czyje zachowanie cię zdołowało?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ta osoba to wie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;14. Na co wydałeś najwięcej pieniędzy?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na podróże.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;15. Co było na praaaawdę super hiper ekscytujące?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tak, całkiem niedawno: praktyki na UW - studenci oko w oko z bestią (mną). Nic się nie da z tym porównać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;16. Jaka piosenka będzie Ci na zawsze przypominać 2008?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Żadna.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;17. Porównując z zeszłym rokiem, teraz jesteś:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Starszy. Wredniejszy.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;18. Co wolałbyś w mijającym roku robić częściej?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Uprawiać sex.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;19. Co wolałbyś w mijającym roku robić rzadziej?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Denerwować się.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;20. Jak spędzisz Boże Narodzenie?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Z rodzicami i bratem - Wigilia, z nimi i rodziną dalszą - I święto, z Oliveirą - II święto.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;22. Czy zakochałeś się w 2008?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tak.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;23. Ile miałeś jednonocnych przygód (one -night stand)?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Można je policzyć na palcach jednej ręki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;24. Jaki był Twój ulubiony program w TV?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nie pamiętam, ale w TVP to był jeden z tych z misją. Nie oglądam TV.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;25. Czy nienawidzisz kogoś, kogo rok temu nie nienawidziłeś?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nikt nie zasłużył.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;26. Najlepsza książka jaką przeczytałeś?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Straż nocna&lt;/em&gt; Pratchetta.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;27. Twoje największe muzyczne odkrycie?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nic mnie specjalnie nie urzekło.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;28. Co chciałeś, a co dostałeś?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dostałem, co chciałem, niestety.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;30. Ulubiony film tego roku?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wall-E.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;31. Co robiłeś w urodziny i ile masz lat?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Piłem z rodzicami i bratem, 27.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;32. Wymień jedną rzecz która sprawiłaby, że mijający rok byłby nieskończenie bardziej satysfakcjonujący?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Znalezienie promotora w NL.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;33. Jak byś opisał twój styl ubierania się w 2008?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pstry, raczej niemęski, miejscami przegięty.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;34. Co cię trzyma przy zdrowych zmysłach?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Cynizm. Kilka zacnych osób, które są na tyle wytrzymałe, by ze mną przestawać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;35. Która znana osoba najbardziej ci się podoba?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Komu znana? Jakiś cielebryta? &lt;span style="text-decoration: line-through;"&gt;Brak.&lt;/span&gt; Zostałem przekonany - Usain Bolt.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;36. Jaka kwestia polityczna najbardziej Cię poruszyła?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Sporo tego, bo jak zawsze nazbierałoby się w grom kwestii polityczno-homoseksualnych; poza tym, jakoś dziwnie mnie wnerwia sprawa &lt;em&gt;in vitro&lt;/em&gt; w PL. Nie dotyczy mnie to niby, ale rzygać mi się chce, gdy słyszę tłumaczenia hierarchów.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;37. Kogo Ci brak?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Czarnego Księcia, choć może raczej tego, co miałbym nadzieję z nim mieć. Brak mi męża.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;38. Kto jest najlepszą nową osobą którą poznałeś?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Darq.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;39. Jakiej ważnej życiowej lekcji nauczyłes się w 2008?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Że w większości przypadków ludzie mają cię głęboko w dupie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;40. Zacytuj tekst piosenki który najlepiej podsumowuje 2008 r.:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;“moja silna wola - pierwsza lepsza kurew - puszcza się i łajdaczy”&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7644424937828979781?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7644424937828979781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7644424937828979781' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7644424937828979781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7644424937828979781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/12/mijn-eigen-vragenlijst.html' title='Mijn eigen vragenlijst'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5983382033067784369</id><published>2008-12-22T17:35:00.002+01:00</published><updated>2008-12-22T17:42:07.106+01:00</updated><title type='text'>Zaglądają do mnie palacze?</title><content type='html'>Jeśli tak, to filmik ten jest specjalnie dla Was. Tak wiem, ja też palę, ale ja palę rzadko, palę fajkę i się nie zaciągam. Czasem palę też coś, czym się zaciągam, ale nie czas i nie miejsce na takie wyznania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-6040be5a4dbc1e8a" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v21.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D6040be5a4dbc1e8a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331251490%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2B1DF55BC9DBE394534E725A41F6B2AA8D574997.1916BB95CDCF9D7BD96B52F61F2873B0BA03B5AC%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D6040be5a4dbc1e8a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DPay-M48DSFzFuVi0tXNW6DsvETI&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v21.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D6040be5a4dbc1e8a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331251490%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2B1DF55BC9DBE394534E725A41F6B2AA8D574997.1916BB95CDCF9D7BD96B52F61F2873B0BA03B5AC%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D6040be5a4dbc1e8a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DPay-M48DSFzFuVi0tXNW6DsvETI&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5983382033067784369?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=6040be5a4dbc1e8a&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5983382033067784369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5983382033067784369' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5983382033067784369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5983382033067784369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/12/zagldaj-do-mnie-palacze.html' title='Zaglądają do mnie palacze?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-611319778356305224</id><published>2008-12-12T20:44:00.005+01:00</published><updated>2008-12-12T23:58:05.474+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cisza i spokój'/><title type='text'>Praffta czy fausch...?</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio z bratem: zaczęliśmy się zastanawiać, czy ślimaka należy traktować jako potrawę postną. Do mięs czerwonych trudno go zaliczyć, koło ptactwa nawet nie siedział, teoretycznie najbliżej mu do ryb. Ryby się na Wigilię podaje; w mojej rodzinie, a przynajmniej jej części po kądzieli, bo ta pochodzi spod wschodniej strony (choć są w niej jakieś germańskie okruchy), jest tradycja pakowania świeżego śledzia do pierogowego farszu. Dla wielu osób pierogi ze śledziem to coś dziwnego, dla mnie norma; Oliveira jadł i żyje. Doszliśmy więc do wniosku, że ślimak na upartego może być krewnym śledzia i jest postny. Potem jednak dotarło do nas, że jako składającemu się w większej części z wody (nie wiem, czy próbowaliście kiedyś wysuszyć ślimaka; ja nie, ale jestem pewny, że dużo z niego nie zostanie) bliżej mu do grzybów (90% wody u świeżego grzyba). Na tej podstawie uznaliśmy ślimaka - stosując kryterium postności - za grzyba i uważamy, że spożywanie go nie narusza postu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;-----------------------------------------------&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ktoś trafił do mnie na bloga wpisująć w wyszukiwarkę frazę “jak dogodzic kobiecie w seksie”. Powiem tak: cenię sobie, gdy ktoś uważa mnie za autorytet, uczyć lubię, wyznaję też zasadę &lt;em&gt;pozwólcie dzieciom przychodzi do mnie&lt;/em&gt;, ale mam wrażenie, że w tej kwestii jednak nie pomogę.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;-----------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Człowiek się tak tłucze tą komunikacją miejską, w korkach stoi i różne bzdury mu do głowy przychodzą. Weźmy taką Żonę Lota. Żyje sobie, nikomu nie wadzi aż tu nagle każą jej uciekać.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Słyszałyście o Omie?&lt;br /&gt;Pokręciły głowami.&lt;br /&gt;- Nie? No więc w "Starej Księdze Oma" jest opowieść o jakimś mieście pełnym grzechu i występku. Om postanowił spalić je świętym ogniem, bo działo się to w dawnych czasach porażania, zanim jeszcze mieli religię. Ale biskup Horn protestował przeciwko temu planowi, więc OM obiecał, że oszczędzi miasto, jeśli Horn znajdzie w nim jednego dobrego człowieka. No więc biskup pukał do wszystkich drzwi, ale wrócił sam. A kiedy cała już okolica została zmieniona w szklistą równinę, okazało się, że mieszkało tam prawdopodobnie sporo dobrych ludzi, tylko, że się tym nie chwalili. Śmierć ze skromności, coś strasznego*.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ma się przy tym nie odwracać, bo ją w słup soli zamienią. Odwraca się...błysk, iluminacja....i dzięki szczęśliwemu trafowi możemy sobie dziś frytki posolić.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niemniej, spróbujmy postawić się w jej sytuacji. Wpada do mnie mój chłop i mówi, że trzeba się ewakuować, bo w mieście nie ma porządnych ludzi i zaraz bozia ześle deszcz ognisty. Zacząłbym się chyba rozglądać za kaftanem bezpieczeństwa. Ale ten nie rezygnuje, zbiera manatki, popycha mnie przodem i jeszcze zakazuje się odwracać, bo mnie Gromowładny w słup soli zamieni. Super, ale kto by w coś takiego uwierzył? To, że zsyła deszcz ognisty, nie znaczy jeszcze, że istnieje. Niech więc nie straszy. Na bank bym się odwrócił.&lt;br /&gt;A żona Lota? Pecha miała, bo kroniki nawet jej imienia nie zanotowały. Wiadomo, kto by się kobitą przejmował, zresztą właśnie babska ciekawość ją zgubiła. Tylko, gdzie byśmy dziś byli bez ciekawości? Gdzie bez ludzi śmiałych, &lt;i&gt;którzy przekopią się przez tonę g*wna, żeby znaleźć szeląga.&lt;/i&gt; Gdyby nie takie jednostki, to ludzkość by w jaskiniach siedziała.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;-----------------------------------------------&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś przy kasie: wśród różniastych zakupów mam dwa piwa. Podchodzę, pani skanuje puszki mówi &lt;i&gt;"Ale dowodzik na te piwa to chyba jest, co?" &lt;/i&gt;Ale, kurde, mój czy syna?!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;-----------------------------------------------&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Prezenty.&lt;br /&gt;Doroczny problem. W tym roku postawiłem na książki i tak: mamie nabyłem &lt;i&gt;"Nie ma czego się bać, czyli ciąża po 50tce"&lt;/i&gt;, tacie &lt;i&gt;"Któż się dowie? Przyczynek do dyskusji o małżeńskiej zdradzie"&lt;/i&gt;, bratu &lt;i&gt;"Prostytucja nie hańbi, ale męczy"&lt;/i&gt;, a sobie "&lt;i&gt;Perwersje, których jeszcze nie spróbowałeś"&lt;/i&gt; oraz &lt;i&gt;"Jak bez wysiłku kochać się z Murzynem"&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;------------------------------------------------&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na koniec melodia:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z racji trudności (=mojego lenistwa) przy wgrywaniu video'ów na bloggera, melodia dostępna na Cruksie.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* Terry Pratchett "Upiorny regiment"&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-611319778356305224?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/611319778356305224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=611319778356305224' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/611319778356305224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/611319778356305224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/12/praffta-czy-fausch.html' title='Praffta czy fausch...?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2070709563102145246</id><published>2008-12-10T14:31:00.001+01:00</published><updated>2008-12-10T15:08:33.569+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Czego pragną faceci (II)....</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Obiecałem Wam część drugą a ponieważ jestem słowny jak…..jak słowny ja, oto ona. Poprzednia nie wywołała może lawiny komentarzy, ale kilka głosów się pojawiło, nawet mesje makowski - tak dawno u mnie nie czytany - się odezwał. Zatem….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;“Przyczyny patologii środowiska homoaseksualnego”&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Grunt to dobry tytuł. Ten jest niezły: przyciąga wzrok, zbudza zainteresowanie, nie zdradza za dużo z streści, ale pozwala się pewnych rzeczy domyślać, zwłaszcza, jeśli przekopał się ktoś przez część pierwszą.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Przyczyn patologii środowiska homoseksualnego upatruję w:&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- niedojrzałości emocjonalnej homoseksualistów,&lt;br /&gt;- nieprzychylnej bądź obojętnej postawie społeczności heteroseksualnej wobec gejów,&lt;br /&gt;- wpływom szeroko pojętej kultury masowej (gejowskie media i infrastruktura). &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Bez komentarza (na razie). Pozwólmy autorowi nas prowadzić.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Dwom ostatnim czynnikom chciałbym poświęcić nieco więcej uwagi. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A to szkoda, że tylko dwóm ostatnim, bo wychodzi na to, że pozostanę niedojrzały.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Pisma dla homoseksualistów wyrządzają zainteresowanym ogromną krzywdę, wypaczając ich psychikę i niszcząc ich morale. Propagując ludyzm, hedonizm, promiskuityzm i zasadę ‘anything goes’, zachęcają homoseksualistów do nieodpowiedzialnego stylu życia i odzierają je z sacrum.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Uff, całe szczęście, że nie czytam pism dla homoseksualistów - mam internet. Dzięki temu moje morale ma się świetnie, jestem kwitnący i skory do grzechu. Uratowany.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Homoseksualiści są produktem nieuporządkowanych warunków psychicznych i/lub moralnych, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tak mi to coś trąci katechizmem kościoła katolickiego, a Wam? Może nie tyle nawet trąci, co wygląda na żywcem zerżnięte.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;co oznacza, że nie wynoszą z domu pozytywnych wzorców funkcjonowania w związku intymnym, które mogliby zastosować w swoich dwuosobowych rodzinach. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czegoś tu nie chwytam: oni tych pozytywnych wzorców nie wynoszą bo a) są nieuporządkowani blablablabla, b) z ich domu nie ma czego wynosić?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;U nielicznych, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To ja!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;mimo tak wielu obciążeń środowiskowych, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To też ja!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;dochodzi do rozwoju pozytywnych postaw życiowych, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po trzykroć ja!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;które wyrażają się w dojrzałych pragnieniach (dochowanie wierności jednemu partnerowi przez całe życie, stworzenie związku na kształt heteroseksualnej rodziny, wstrzemięźliwość seksualna w okresie’ narzeczeńskim’),&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tak, kosciół katolicki grasuje na ugorze mózgu autora bez skrępowania. Sformułowania w stylu “na kształt heteroseksualnej rodziny” - bo rodzina może być oczywiście tylko heteroseksualna - cudzysłów przy narzeczeńskim, tak, tak, głupota, że aż boli. Dodam, że w doskonały humor wprawia mnie twarde przekonia autora o tej wzniosłej &lt;em&gt;wstrzemięźliwości w okresie narzeczeńskim&lt;/em&gt; u heteroseksualistów. Można sobie o niej poczytać np. &lt;a href="http://trekker.blox.pl/2008/10/z-braku-laku-o-religii-znowuuuu.html#ListaKomentarzy"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;jednak owe ideały ulegają zatraceniu w konfrontacji z prasą homoseksualną i innymi homoseksualistami, którzy wcześniej zetknęli się z tego typu środkami przekazu. Konsekwentne dochowywanie wierności młodzieńczym ideałom skazuje homoseksualistę na życie w emocjonalnej próżni, ponieważ szansa na odnalezienie innego homoseksualisty, który podzielałby jego system wartości, jest bliska zeru, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście istnieją takie osoby jak nasz szanowny autor, które przywracają nam wiarę w poprawne funkcjonowanie podstawowej komórki społecznej: rodziny. Na szczęście także, osoby takie jak autor też są bliskie zeru, więc chyba nic nam nie grozi.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;oraz izolację ze strony społeczności heteroseksualnej, która wkłada wszystkich homoseksualistów do jednego worka. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;No tak, to tragedia dla takiego młodziutkiego, nietkniętego jeszcze ręką księdza cherubinka siedzieć w jednym worku z takim wyuzdanym i pozbawionym kręgosłupa moralnego gościem, jak ja.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Homoseksualna prasa i ‘w większości’ literatura popularyzuje seks w oderwaniu od imperatywów kategorycznych (nakazów i zakazów), oparty na zubożałej emocjonalności, podporządkowany freudowskiej zasadzie przyjemności, czyli de facto będący nową dyscypliną sportu. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Czegoś się pan tych księży czepił?!&lt;/em&gt; Chciałoby się pojechać klasykiem. Właśnie. Czemu autor ciągle chce homiki nawracać nie widząc przy tym, że heterycy żyją w podobny sposób?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Dojrzewający fizycznie homoseksualista, znajdujący się w stadium ‘Burzy i Naporu’,&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak Werter! I widzicie, gość się zabił…..&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;stanowi niezwykle podatny grunt dla tych nauk; niedojrzałość emocjonalna w połączeniu ze wzmożoną aktywnością hormonów płciowych sprawia, że zachłystuje się on łatwą wolnością, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Też się zachłysnąłem. Na szczęście przepływało obok dildo, chwyciłem się go i utrzymałem na powierzchni zdrowego rozsądku.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;dając się wciągnąć na drogę, z której nie ma odwrotu. Nihilistyczno-dekadencki ‘wirus’ zaraża na zasadzie reakcji łańcuchowej’ czasem wystarczy pojedynczy kontakt z innym homoseksualistą lub medium homoseksualnym,&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To ktoś, kto wywołuje homoseksualne duchy…?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;by doszło do nieodwracalnych spustoszeń w psychice młodego człowieka. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To jest tak: gdy pisałem magisterkę musiałem przez spora liczbę książek się przekopać, artykuły wynaleźć a potem jeszcze całość opracować. Drogi autor spłodził nam dwa takie fajne teksty (tzn. może napisał więcej, ale o dwóch wiemy), że wygląda mi na fachowca, który zbierając materiały do swej pracy, musiał się też przy czytaniu prasy i literatury homoseksualnej natrudzić. Strach pomyśleć, &lt;em&gt;do jakich nieodwracalnych spustoszeń doszło w psychice młodego człowieka.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Kto wie, czy ów ‘wirus’ nie jest bardziej zgubny od HIV, do którego rozprzestrzeniania walnie się przyczynia? &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wie ktoś?&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Winę za moralną i psychiczną degrengoladę społeczności homoseksualnej ponosi również, jak już wspomniałem, heteroseksualna większość,&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;HA! Teraz się i heterykom dostało. Aż im w pięty poszło, nie miał litości.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;która ogranicza się do krytyki homoseksualistów, rezygnując z trudu rozróżniania między homoseksualistami już doszczętnie zdemoralizowanymi, a tymi, którzy ‘przy odrobinie pozytywnego ‘dopingu’ &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Np. elektrowstrząsów.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;ze strony heteroseksualnego otoczenia’ mogliby żyć w zgodzie z powszechnie niekwestionowanymi wartościami moralnymi, nie rezygnując przy tym z samorealizacji. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Samorealizacji? Mógłbym się przebierać? Np za pingwina? Nie przyszło autorowi do głowy, że człowiek powinien móc tak długo żyć według własnego widzimisię, o ile nikomu nie robi krzywdy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Traktowanie wszystkich zorientowanych homoseksualnie jak ‘zarazy’ stawia ich poza moralnością i odbiera im motywację do tego, by podjąć trud życia zgodnie z zasadami moralności. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Cudowne. Zatem tych, którzy sypiają z kim chcą pozwólmy uznać heterykom za zarazę (a zarazę najlepiej, jak wiadomo, wypalić), natomiast cała reszta……….czyli autor (+ewentualny - choć wątpię - partner) będzie mogła żyć zgodnie&lt;em&gt; z niekwestiowanymi, etc.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Niemałą winę za ten stan rzeczy ponosi Kościół. OK, ja też uważam, że idealnie byłoby, gdyby homoseksualiści całkowicie zrezygnowali z aktywności seksualnej,&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A rozwinie autor tę piękną myśl? Dlaczego powinniśmy zrezygnować? Co złego jest w tym, że kochające się kobiety/kochający się mężczyźni uprawiają seks? OK, ja też uważam, że idealnie byłoby, gdyby KK się po prostu odpieprzył od nas, ale jest to oczekiwanie zupełnie nierealistyczne.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;ale jako że jest to oczekiwanie zupełnie nierealistyczne, Kościół, zamiast obstawać przy tym wymogu, winien raczej skoncentrować się na uświadomieniu im, że Dekalog, a w związku z tym także przykazanie ‘Nie cudzołóż’, obowiązuje wszystkich, bez względu na płeć partnera. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Otóż nie. Dekalog obowiązuje wszystkich, którzy chcą, by ich obowiązywał. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5QpOs4w6TYg"&gt;Krótka dygresja&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;(..) Piąte przykazanie - morderstwo. Ale….gdy się nad tym zastanowić….religia w zasadzie nigdy nie miała wielkiego problemu z mordowaniem. Więcej ludzi zostało zabitych w imię boga niż z innych powodów. Wystarczy spojrzeć na Irlandię Płn., Bliski Wschód, Kaszmir, krucjaty, WTC, żeby przekonać się jak poważnie religijny ludek traktuje przykazanie ‘nie zabijaj’. Im bardzie są pobożni, tym bardziej traktują zabijanie jako rzecz względną.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie będziesz pożądał rzeczy bliźniego swego. To jest po prostu cholernie głupie. Pożądanie rzeczy naszych bliźnich napędza gospodarkę. Twój bliźni ma wibrator, który gra melodię “O, przybywajcie wierni”, ty też chcesz taki mieć! (..)&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Koniec dygresji, wracamy do zabawy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Pytanie brzmi: co jest mniejszym złem ‘homoseksualista, który wbrew swoim najgłębszym pragnieniom żeni się z kobietą (i nie daj Boże ją zdradza)&lt;/em&gt;;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Boże uchowaj! (I chroń królową!)&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;homoseksualista, który ma wielu partnerów seksualnych tej samej płci; czy może jednak homoseksualista, który przez całe życie dochowuje wierności jednemu partnerowi własnej płci? Odpowiedź wydaje się oczywista.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Według mnie, zależy od od tego, jakim kto jest człowiekiem a nie od tego z iloma osobami sypia. Ale to moje zdanie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Jakkolwiek uważam, że obcowanie seksualne z więcej niż jednym partnerem w ciągu życia jest grzechem śmiertelnym (abstrahuję od śmierci partnera), uważam także, że Kościół popełnia grzech śmiertelny, gdy nie różnicuje między homoseksualistą mającym przez całe życie jednego partnera, a takim, który ma ich więcej. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Akurat tutaj muszę zgodzić się z KK, który w swej mądrości nie różnicuje, gdyż, gdyby zaczął, musiałby też różnicować heteryków, a że u nich też z wiernością na bakier, KK nie może sobie pozwolić na odpływ gotówki potępiając cudzołożników zbyt dosadnie i zrażając ich sobie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Jestem ponadto przekonany, że heteroseksualny związek niesakramentalny jest grzeszny, bowiem pary heteroseksualne mają możliwość wzięcia ślubu kościelnego. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;NA STOS HETERYKÓW, NA STOS! A prochy nabić a armatę i BUM! Czy złota myśl autora odnosi się też do heteryków-ateistów? Czy też może autor popełnia taki sam błąd, jak KK i nie różnicuje? Poza tym, &lt;em&gt;one mają możliwość,&lt;/em&gt; a możliwość to nie obowiązek.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Nieformalny związek dwóch gejów, którzy w swoim sumieniu i przed Bogiem złożyli przysięgę małżeńską oraz jej dochowują, nie jest grzechem, ponieważ nie mają oni możliwości wzięcia ślubu kościelnego. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jakie to szczęście, że ja sięnie muszę przejmować takimi pierdołami, jak zastanawianie się, czy jeśli pocałuję swojego faceta to zgrzeszę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Większość homoseksualistów, z którymi miałem styczność,&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;On miał styczność z homoseksualistami! On jest ze środowiska! HAŃBA! Czy to byli ci zdegenerowani, z którymi kontakt grozi totalnym upadkiem moralnym? Czy widzicie, przez co autor przeszedł, żeby nas przestrzec i ocalić?!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;skarżyła się na niewierność swoich ‘jedynych’ i utyskiwała nad moralnym upadkiem świata gejowskiego. Żaden nie był na tyle samokrytyczny, by przyznać, że to on zawinił. Chciałoby się więc zapytać, skąd się biorą ci źli, nieodpowiedzialni i wiarołomni. Odpowiedź jest prosta: ci, którzy ich dezawuują, sami postępują w identyczny sposób. W rezultacie mamy społeczność złożoną ze schizoidów i schizofreników, którzy wysoko cenią stałość w uczuciach i wierność, choć niekoniecznie u siebie. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Co do wierności moich jedynych, to akurat skarżył się nie będę, co do tego, że wielu facetów szuka tylko seksu - ich wybór, takie mają potrzeby i dopóki nie chcą ich na siłę realizować ze mną nic mi do tego, możemy bycprzyjaciółmi.&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;A że społeczeństwo mamy złożone ze schizoidów, schizmatyków, schizofreników, schizotymików, to sądzę, że mogliśmy trafić gorzej, np. na społeczeństwo złożene z autorów tego tekstu.&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Geje bawią się słowami, uczuciami, sobą nawzajem. Bawią się w życie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wszyscy się tak bawią poza autorem? Nadzwyczaj ciekawe. Rozumiem też, że ta zabawa dotyczy tylko homików? Proszę, jakie z nich śmieszki i urwisy, nie to co kontemplujący rzeczywistość i użalający się nad światem heterycy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;P.S. Powyższy tekst napisałem w roku 2000, a więc w czasach, gdy Internet nie był w Polsce jeszcze tak powszechny. Dziś homoseksualne strony internetowe czynią w gejowskich głowach i sercach o wiele większy zamęt, niż cała prasa razem wzięta.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tu mnie dopadł! Zatem internet też jest zły. Przepadłem na wieki, będę się smażył w piekle i czarnoskóre, muskularne diabły będą….ekhm, robiły mi różne nieprzystojne rzeczy, o których nie czas i miejsce wspominać, a których autor - któremu chciałem z tego miejsca podziękować za dostarczenie mi materiałów - na pewno nie doświadczy, gdyż po kres wieków będzie pląsał po obłoczkach z Panem Bogiem, Jezusem Chrystusem - Jego synem, oraz ich enigmatycznym przyjacielem, Duchem Świętym.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kreślę się,&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kallipygos The Fallen Angel*&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;* w części II świetna scena z czarnoskórym.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2070709563102145246?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2070709563102145246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2070709563102145246' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2070709563102145246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2070709563102145246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/12/czego-pragn-faceci-ii.html' title='Czego pragną faceci (II)....'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-124586387317113938</id><published>2008-12-06T11:42:00.002+01:00</published><updated>2008-12-06T13:52:08.652+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Czego pragną faceci (I)....</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;....a zwłaszcza jeden, którego podrzucił mi wczoraj Darq. Otóż na IS ma profil pewien jegomość. &lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ów jegomość umieścił na portalu dwa artykuły; jeden pod frapującym tytułem "&lt;a mce_href="http://www.innastrona.pl/anonse/pokaz.php?kID=47709" href="http://www.innastrona.pl/anonse/pokaz.php?kID=47709"&gt;Do tego, kto rozumie..."&lt;/a&gt; a drugi pod demaskatorskim "Przyczyny patologii srodowiska homoaseksualnego".&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Oba teksty znakomite jeśli chodzi o doktrynę, co pozwolę sobie Wam w kilku fragmentach przytoczyć, aczkolwiek bez przesady, gdyż jest to trochę taka Wirtualna Polonia, tylko w wersji homo.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś tekst pierwszy. Zachowano pisownię oryginału, usunięto jedynie błędy w kodowaniu znaków.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dlaczego homoseksualiści nie rozumieją, czym tak naprawdę jest wierność i jakie jest jej znaczenie? Dlaczego trzeba im wciąż i wciąż łopatologicznie tłumaczyć coś, co dla mnie jest oczywiste od kołyski?!&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Szybko pojął. Ja mam lat 28 i muszę Wam wyznać, że przez większość życia się nie tyle wiernością, co nawet związkami między ludźmi nie interesowałem. Tu zaś proszę - idea wierności pojęta w kołysce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wierność obejmuje sferę duchową, psychiczną, emocjonalną i fizyczną. Oznacza oddanie jednej osobie przez całe życie. Prawdziwa wierność nigdy nie jest odpychaniem pokus, lecz ich niedostrzeganiem, doskonałą obojętnością na nie. Wierność nie jest wyrzeczeniem, lecz lekką i radosną konsekwencją miłości.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ja tam nie wiem, jak to jest z prawdziwą wiernością. Jeśli z kimś jestem to z nim jestem i choćby mi przed nos postawiono Najśliczniejszego Księciunia w całym Zabawkowie i powiedziano 'Bierz i jedz", to i tak nic by z tego nie było. Akurat teoretykiem wierności jestem słabym, ale z pratyką idzie mi całkiem nieźle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Niewierność/zdrada/wiarołomstwo to każde zachowanie, które nie mieści się w powyższej definicji. Fantazje dotyczące fizycznej bądź emocjonalnej bliskości z osobą trzecią są niewiernością. Lubieżne oglądanie się za innymi jest zdradą. Korzystanie z treści pornograficznych jest wiarołomstwem.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niewierność. Czy każda więź emocjonalna z osobą trzecią jest niewiernością?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdrada. Ciekawe podejście. Ja się za facetami na ulicy oglądam i gdy byliśmy jeszcze z Oliveirą razem potrafiliśmy pokazywać sobie co poniektórych chłopaków w A'damie na zasadzie "zobacz, ten jest śliczny". Kto czyta bloga Oliveiry wie, jaki miał tuż przed rozstaniem ze mną przypadek, a mimo to nie skorzystał z okazji, choć była jedną z tych, że uległby nawet Ojciec na Pustyni. Zdecydowanie preferuję taką wierność.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pornografia? &lt;i&gt;Ohhhh, I don't use porn; I enjoy erotica&lt;/i&gt; chciałoby się pojechać klasykiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Monogamia to pozostawanie w związku intymnym z jedną osobą w danym czasie.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czas, jak wiadomo, to pojęcie względne. Niemniej, idąc za tą wybitną myślą, miałem w swoim życiu więcej monogamicznych związków, niż mi się do tej pory wydawało. Niektóre były co prawda dość króciutkie, ale monogamiczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Monogamiczność to wrodzona lub nabyta niezdolność do posiadania więcej niż jednego partnera w ciągu życia.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie. To coś takiego to nie monogamiczność a psychiczne skrzywienie polegające na odrzucaniu ludzkiej seksualności i kompletna nieumiejętność cieszenie się życiem. No, chyba, że jest się kobietą wychowaną w średniowieczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czystym seksualnie 'nieużywanym seksualnie' jest człowiek, który nie posiada żadnych doświadczeń seksualnych z innymi osobami.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czyli mieszkańcy Ziemi do mniej więcej - takie założenie - 14 roku życia. Są jednak miejsca, gdzie współżycie płciowe zaczyna się wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Absolutna czystość seksualna oznacza brak jakichkolwiek doświadczeń seksualnych, także autoerotycznych, oraz brak potrzeby/chęci zdobycia takowych.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ten fragment podoba mi się najbardziej, zwłaszcza ten o autoerotyce. Zastanawiam się, gdzie chował się autor, który ten tekst spłodził i jakie potworne ilości bromu w niego ładowali, że nawet nie pomyślał o czymś takim jak onanizm. Od dawna wiadomo, że jest to naturalna droga do poznawania reakcji własnego ciała a tu proszę: idziemy w zaparte i rączki zawsze na kołdrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dlaczego jest tak ważne, aby partnera intymnego cechowała czystość seksualna i monogamiczność?&lt;br /&gt;Z człowiekiem używanym seksualnie nie sposób czuć się dobrze. Może można się z kimś takim niezobowiązująco bawić, ale jak tu dźwigać z nim brzemię codzienności, jak cierpieć, jak płakać?! Ilekroć widziałbym rękę partnera używanego, przed oczyma stawaliby mi wszyscy ci, których ona dotykała. Nie chciałbym, by osoba używana przygotowywała mi posiłek, by dotykała czegokolwiek w moim domu, o moim ciele nie wspominając.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Chciałem z tego miejsca poinformować wszystkich, których używałem i którzy mnie używali, że gardzę Wami, zrywam znajomość i od dziś możecie mi się nie kłaniać. Chociaż nie! Z Rhabdo mieszkam, z W. mam kontakt na blogu, z Czarnym Księciem na msn a Oliveira dobrze gotuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Z partnerem używanym seksualnie nie można czuć się bezpiecznie. Jeżeli miał kogoś przed Tobą, to znaczy, że na Twoim miejscu teoretycznie mógłby być ktoś inny, i jest dziełem przypadku, że akurat Ty się na nim znalazłeś.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gdyby to było dziełem przypadku to - powołując się na związek z Oliveirą - na moim miejscu mógłby być 38letni zakłamany facet, który umieszcza poronione teksty o wierności na homoportalach i pieprzy bzdury o "używanych ludziach", a jednak zamiast niego z Oliveirą byłem ja. Czyli chyba nie przypadek.&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;JEŚLI NIE JESTEŚ PIERWSZY, NIE ŁUDŹ SIĘ, ZE BĘDZIESZ OSTATNI (jeśli jesteś pierwszy, też nie możesz mieć gwarancji, że będziesz jedyny). &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ależ ja się nie łudzę:) Jakbym mógł. Przecież potencjalny partner mógł już uprawiać sex z własną ręką, albo, co gorsza, z obiema (naraz!). Poza tym, musiałbym być większym skurwysynem niż sam się sobie wydaję, żeby wymagać od partnera, żeby, gdy mi się coś stanie (np. krew mnie zaleje podczas czytania takich wypocin w internecie) resztę życia spędził sam skrapiając łzami wierności chwile, które spędził ze mną. Przyznacie, że to byłoby niezłe.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Priorytetowym zadaniem związku jest zapewnienie partnerowi i sobie materialnego i emocjonalnego bezpieczeństwa, a osobnik używany dać go nie może. Jego ręka może wytrzeć Ci łzy, ale nie może zabrać twojego bólu; może Cię przytulić, ale nie może dać Ci ciepła. Każda osoba, którą Twój partner miał przed Tobą, odgradza Cię od niego niewidzialnym murem.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A ciekawe czemu nie może? Łzy to mi może wytrzeć obcy chłop na ulicy, gdy wywinę orła na przystanku (i jestem przekonany, że jeśli strzaskam kolano to on mojego bólu nie zabierze).&lt;br /&gt;Co do tego muru złożonego z ex-ów, to przecież wystarczy, że &lt;i&gt;rąk używał&lt;/i&gt; i już przepadło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Partnera nieczystego seksualnie nie można szanować. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To w takim razie niewielu ludzi na Ziemi jest godnych szacunku.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Ręce człowieka prawego i szlachetnego nazywa się czasem 'czcigodnymi'. Czcigodne ręce ma się ochotę ściskać, tulić do policzków, całować. Jak błogo jest móc u kresu życia ująć pomarszczoną rękę partnera i całować ją ze wzruszeniem i wdzięcznością, obficie skrapiając ją łzami! Za to, że była tylko nasza, że dotykała tylko nas i tylko nam służyła.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Państwo wybaczą, ale jedyne, co mi się ciśnie na usta, to: co to, @$$%$@!&amp;amp;^&amp;amp;, za poroniony bełkot. Czy autor dotarł już do kresu życia (bo kres zdrowia psychicznego już osiągnął), że wie jak to jest błogo ściskać tę rękę? 38 lat i już koniec żywota?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie można się czuć kochanym ani pożądanym przez człowieka używanego seksualnie. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Można.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wczoraj miał kogoś innego, dziś jesteś Ty, a jutro, według wszelkiego prawdopodobieństwa, będzie jeszcze ktoś inny. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tak to się ma rzecz np. z mleczarzem, ale taka już jego praca, że klienci się zmieniają.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;A przecież 'kocham Cię' znaczy 'Jesteś dla mnie najważniejszy, teraz i zawsze. Moja miłość to żar namiętności, ale i zobowiązanie, że kiedy ów żar się wypali, będę trwać przy Tobie do końca moich ziemskich dni. Wybrałem Cię świadomie z sześciu miliardów ludzi i chcę być tylko z Tobą. Gdybyś nie istniał lub gdybym Cię nie odnalazł, byłbym sam przez całe życie'.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;E, nie, to nie tak. Wielu potencjalnie interesujących ludzi nie istnieje, ale to nie znaczy, że mamy być sami.&lt;br /&gt;A co do żaru, to owszem, on się potrafi wypalić, ale wtedy zamiast się męczyć trzeba go albo rozniecić, albo zalać palenisko wodą, żeby się obie strony popiołem nie poparzyły.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Człowieka używanego seksualnie nie można pożądać. Związek miłosny może z powodzeniem obyć się bez seksu (związek homoseksualny wręcz powinien), ale to nie znaczy, ze partnerzy powinni nie być dla siebie atrakcyjni erotycznie! &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mi się udaje, ale to widać trzeba praktyki.&lt;br /&gt;A to ciekawe, czemu akurat związek homoseksualny powinien obyć się bez seksu? Smaczku dodaje ta atrakcyjność partnera, gdyż jeśli ma być bez seksu, to mamy tu do czynienia z umartwianiem się: zobacz, jaki jestem śliczny, ale ty nie będziesz miał ze mną rozkoszy; co więcej, nie wolno ci mi mieć rozkoszy z samym sobą nawet, jeśli myślałbyś o mnie.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Większość ludzi odrzuca wyobrażenie użycia czegoś, co z zasady przeznaczone jest do użytku osobistego (czyli przez jedną osobę), jak np. bielizny osobistej, grzebienia, przyborów do golenia itp. Tym bardziej jest niepojęte, jak ci sami ludzie potrafią pożądać kogoś, kto posiadał i sam był posiadany przez inną osobę. To jak żucie przeżutej i wyplutej gumy balonowej.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Słyszył?! Ty, któremu pisane jest być moim mężem?! Ty, ty.....ty gumo :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Reasumując: TYLKO PARTNER, KTÓRY NIE MIAŁ NIKOGO PRZED TOBĄ I, WEDŁUG WSZELKIEGO PRAWDOPODOBIEŃSTWA, NIE BĘDZIE MIAŁ NIKOGO PO TOBIE, MOŻE DAĆ CI SZCZĘŚCIE.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W przypadku autora chodzi o dobrego psychiatrę, który dobierze silne prochy a potem powierzy pacjenta sprawdzonemu terapeucie (sprawdzić, czy nie ksiądz).&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I to by było na tyle. Mam nadzieję, że bawiliście się świetnie. Co prawda, dla Was już za późno, jako "nieużywani seksualnie partnerzy/partnerki" jesteście już dla świata straceni/stracone (zakładam, że właśnie takie osoby mnie czytają). Niemniej, miło wiedzieć, że są na świecie ludzie czyści, idealni, którzy wiodą szczęśliwe życie bez seksu. Nie wiem, jak Wy, ale ja po lekturze tego tesktu czuję się taki ludzki.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tekst drugi jakoś, kiedyś, przy okazji.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miłego weekendu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-124586387317113938?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/124586387317113938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=124586387317113938' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/124586387317113938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/124586387317113938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/12/czego-pragn-faceci-i.html' title='Czego pragną faceci (I)....'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2653956451330204370</id><published>2008-12-04T00:03:00.002+01:00</published><updated>2008-12-04T00:03:58.692+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Człowiek idealny, czyli ja</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak wszyscy wiedzą, &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64835,6015089,ONZ__Watykan_przeciw_francuskiej_propozycji_ochrony.html"&gt;Watykan sprzeciwia się podpisaniu&lt;/a&gt; francuskiego projektu rezolucji w sprawie powszechnej depenalizacji homoseksualizmu.&lt;br /&gt;Z jednej strony czuję, że powinienem się do tego jakoś odnieść, dowcipnie skomentować, rzucić kąśliwą uwagę……dzień miałem jednak całkiem w porządku a bardzo przyjemny wieczór domknął całość, więc nie bardzo mi się chce.&lt;br /&gt;Ograniczę się zatem do stwierdzenia, że nigdy nie pozowałem na męczennika ani prześladowanego, ale jest coś odświeżającego, coś, co mnie psychicznie uspokaja w tym, że są ludzie, którzy lekką ręką byliby mnie w stanie zamordować za to, że kocham tak a nie inaczej, podczas gdy ja względem ludzi takich uczuć nie żywię. Jeśli homoseksualizm jest jedyną wadą, jaką można mi zarzucić, to muszę być dziko szczęśliwym człowiekiem. Oto jestem, macie mnie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Idę spać, rzecz jasna snem sprawiedliwego.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2653956451330204370?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2653956451330204370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2653956451330204370' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2653956451330204370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2653956451330204370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/12/czowiek-idealny-czyli-ja.html' title='Człowiek idealny, czyli ja'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7188603740521640398</id><published>2008-11-30T16:51:00.002+01:00</published><updated>2008-11-30T16:59:15.227+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Katholieke boycot tegen IKEA</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ktoś - A. L. - powiedział, że lepiej milczeć i narazić się na podejrzenie o głupotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości. Polski katolicyzm od lat kroczy dumnie tą drugą ścieżką, dzięki czemu dużo się o nim mówi, nieważne, że w złym świetle.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Portal &lt;a href="http://gay.nl/article/14033//Poolse_boycot_tegen_Ikea"&gt;Gay.nl&lt;/a&gt; zauważył bojkot (za duże słowo) IKEI, do którego zachęca m.in. Fronda.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Polscy katolicy zachęcają wszystkich do bojkotu IKEI. Powód: meblowy gigant użył gejów i lesbijek w swoich katalogach i kampaniach reklamowych.&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Zarówno krajowe gazety jak i różne portale internetowe mówią o wstydzie. Szwedzki potentat zniszczy chrześcijańskie normy i wartości.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Reakcja przypadkowego czytelnika w gazecie: nie sadzę, ebym poszedł kupić cokolwiek w IKEI jeśli nie przestaną promować homoseksualizmu. Poinformuję też wszystkich ludzi, których znam, żeby oni też tam nie chodzili na zakupy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;‘Homoseksualność jest ważna’&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;IKEA odmówiła reakcji na ten bojkot i postanowiła utrzymać reklamy. Mówi Karolina Horoszczuk, rzecznik IKEI: Homoseksualność jest jednym z najważniejszych elementów społeczeństwa.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Bojkot jest prowadzony przez portal Fronda.pl. Według nich homoseksualizm nie może być uznawany za normalny. Także według społeczności katolickiej jest niemozliwe, żeby zestawiać gejów i lesbijki z heteroseksualistami na tej samej płaszczyźnie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ja się, wyjatkowo, wstrzymam od komentarza, ale za to wrzucę komencika z Gay.nl&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Wygląda na to, że polska IKEA staje się miłym sklepem bez tych paskudnych katolików…. Nie mogliby niderlandzcy katolicy też zacząć takiego bojkotu? Może korki stałyby się mniejsze i Delft stałoby się dostępne; także dla homików. Co sądzicie o tych gay-minded-promo-commercials????&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Poolse katholieken roepen iedereen op om Ikea te boycotten. De reden: de meubelgigant heeft homo’s en lesbiennes in haar catalogi en reclamecampagnes gebruikt.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Zowel de nationale kranten als verschillende websites spreken van een schande. De Zweedse meubelketen zou zonder pardon de Christelijke normen en waarden platwalsen.&lt;br /&gt;&lt;img src="http://gay.nl/cmsimages/Image/ikea1.JPG" alt="" vspace="4" width="240" align="right" height="354" hspace="4" /&gt;&lt;br /&gt;Een willekeurige lezersreactie in een Poolse krant: “Ik voel er niets voor om te gaan shoppen in Ikea, indien ze niet stoppen met homoseksualiteit te promoten. Ik zal alle mensen inlichten die ik ken, zodat zij daar ook niet meer gaan winkelen.”&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;‘Homoseksualiteit is belangrijk’&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ikea weigert te antwoorden op deze boycot en geeft aan nog steeds achter haar advertenties te staan. Karolina Horoszczak, woordvoerster van Ikea: “Homoseksualiteit is één van de belangrijkse elementen in de samenleving.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;De boycot wordt geleidt door website Fronda.pl. Volgens hen mag homoseksualiteit geen gewone zaak worden. Ook is het volgens de katholieke gemeenschap onmogelijk om homo’s en lesbiennes op één lijn te zetten met hetero’s.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7188603740521640398?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7188603740521640398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7188603740521640398' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7188603740521640398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7188603740521640398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/katholieke-boycot-tegen-ikea.html' title='Katholieke boycot tegen IKEA'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8021119511749568729</id><published>2008-11-28T21:58:00.000+01:00</published><updated>2008-11-28T21:59:55.656+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='libri'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>De libris</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W księgarni. Rozmowa z E. Kupiła &lt;em&gt;1859 dni&lt;/em&gt; Bartoszewskiego oraz &lt;em&gt;cośtam&lt;/em&gt; Murakamiego, o którym wiem tyle, że G. go lubi. Padło pytanie &lt;em&gt;co ja czytam?&lt;/em&gt; Dotarło do mnie po raz kolejny, że jestem pod pewnymi względami uszkodzony. Otóż od dłuższego czasu książki, które wpadają mi w ręce, można zaliczyć do:&lt;br /&gt;- literatury zawodowej.&lt;br /&gt;- książek historycznych (ale raczej monografie a nie powieści historyczne).&lt;br /&gt;- biografie.&lt;br /&gt;- Pratchett.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ad. 1.&lt;br /&gt;Tu zaliczamy wszystkie opracowania dotyczące językoznawstwa, gramatyki (tak wiem: jak można czytać gramatykę?! Można. Ostatnio czytam fińską), artykuły, klasyków literatury antycznej, etc.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ad. 2.&lt;br /&gt;Historyczne, czyli…..historyczne. Nic z rodzaju “Sekretne życie Watykanu” czy “Wszystkie kobiety J. Kaczyńskiego”. Nie, chodzi mi np. o książki z serii &lt;em&gt;Rodowody Cywilizacji&lt;/em&gt; PiWu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ad. 3.&lt;br /&gt;Znowu PiW, czyli Biografie Sławnych Ludzi. Z innymi mam już problem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ad. 4.&lt;br /&gt;Pratchett. Po prostu Pratchett.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem dlaczego, ale mam straszny problem z przekonaniem się do książek, w których są dialogi (akceptuję Pratchetta). Z biografiami jest tak, że muszą dotyczyć osób, o których już coś tam wiem i któer mnie w jakiś sposób urzekły. Okazuje się, że dla mnie książka musi dotyczyć jakiegoś problemu, który jest w niej dokładnie omówiony, rozważone są różne hipotezy, etc.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś spędziłem 1,5 w Empikach i Trafficu. Zaliczyłem wszystkie działy. W oko wpadły mi: &lt;em&gt;My, topielcy&lt;/em&gt; o duńskich żeglarzach, kilka książek Coetzee’a, biografia Piłsudskiego, Gombricha &lt;em&gt;O sztuce&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;Brzydota i Piękno&lt;/em&gt; (podwójne wydanie) Eco,  &lt;em&gt;Diuna&lt;/em&gt; Herberta, Humboldta &lt;em&gt;O myśli i mowie,&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Chłopiec z Włoch&lt;/em&gt; Bessona, trochę polskiej fantastyki……wyszedłem z Pratchettem.&lt;br /&gt;Jeśli ktoś potrafi mi przywrócić umiejętność czytania innych książek, niech da znać.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zakończenie:&lt;br /&gt;Będąc w Trafficu doznałem olśnienia. Wittgenstein! Jego mi potrzeba. Do czynu! Ruszam do Info. Zanim doszedłem dopadła mnie myśl &lt;em&gt;czy będą umieli zapisać nazwisko?&lt;/em&gt; Pytam panią o Ludwiga. Widzę, że pani pisze Wil…. Wilt… Wit… Przez DWA ‘te’ - mówię. Niestety, nie ma.&lt;br /&gt;Empik. Z miejsca ruszam do Info. Czy coś Wittgensteina dostanę? &lt;em&gt;Jaki autor?&lt;/em&gt; Wittgenstein. Puk, puk, puk, puk. &lt;em&gt;Przez V czy przez W?&lt;/em&gt; Przez W i przez DWA ‘te’. Nie ma.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ja wiem: jestem stary, jako pierwszy wynurzyłem się z &lt;em&gt;zupy życia&lt;/em&gt;, widziałem padające dinozaury, podpalałem krzak Mojżeszowi i byłem przy splądrowaniu Magdeburga, ale do mojego mózgu z trudem przeciska się fakt, że osoba pracująca w księgarni nie wie, jak się pisze Wittgenstein.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czas umierać.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8021119511749568729?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8021119511749568729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8021119511749568729' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8021119511749568729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8021119511749568729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/de-libris.html' title='De libris'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2990263150005704248</id><published>2008-11-20T21:57:00.001+01:00</published><updated>2008-11-20T22:03:56.034+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Homoseksualizm ustawowy</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Myslałem o tym wpisie wczoraj, ale, jak już wspominałem, doszedłem do wniosku, że notka taka byłaby zbyt osobista. Dziś jednak trafiłem na naszym &lt;a href="http://heteroseksualisci.blox.pl/2008/11/pytalem-sie-ostatnio-zaraz-po-poscie-o-pingwinach.html"&gt;nowym blogasie na wpis dr Trettera&lt;/a&gt; na temat promocji homoseksualizmu przez Szwedów i pomyslałem, że w sumie czemu nie; w końcu nie napiszę nic strasznego. Zatem…….nie będzie o promocji a o &lt;em&gt;zarażaniu się&lt;/em&gt; homoseksualizmem. Jeden poseł prawicowy - umysł wybitny, przy okazji dyskusji o związkach rejestrowanych/partnerskich/homoseksualnych (do wyboru) powiedział kiedyś, że uchwalenie ustawy o ww. doprowadzi do zwiększenia się liczby osób o orientacji homoseksualnej. Czyli - podążając za tą odpierajacą wszelakie argumenty logiką - nasuwa się nieodparty wniosek, że mozliwe jest ustawowe zwiększenie odsetka homików (i homiczek) w społeczeństwie, ewentualne zarażenie drogą ustawową niczego nie podejrzewających i bogu (do wyboru) ducha winnych Polaków. Muszę Wam powiedzieć, że coś w tym jest. Naprawdę. Nie nabijam się. No, może trochę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Był rok MMDCCL od założenia Miasta. Lat miałem 16. Był koniec kwietnia. Niedziela. Piękna, wiosenna pogoda. Miało wtedy miejsce wydarzenie, po którym Kallipygos, choć technicznie ten sam, był już inny. To znaczy nadal miał rączki, nóżki i śliczną pyzatą buziuchnę, ale coś sie jednak zmieniło. Nie była to jakaś ekstrawagancja a i liczba &lt;em&gt;personarum dramatis&lt;/em&gt; zamykała się moją skromna osobą. Niemniej, właśnie tego kwietniowego dnia, w godzinach między 11.30 a 12.30 - BŁYSK! OLŚNIENIE! ILUMINACJA! - obudziło sie we mnie zainteresowanie mężczyznami. Do tego dnia, jak przystało na potomka patriotycznej (jeden dziadek w armii Berlinga a drugi komendant MO+pradziadek po Niemcach) i katolickiej rodziny, interesowały mnie dziewczęta, przy czym słowo interesowały nie przekładało się jeszcze na praktykę, gdyż, jak pisze MA, &lt;em&gt;poza zwykły wiek pozostałem czystym&lt;/em&gt;. Wiem, młodzież teraz szybko dojrzewa, ja widocznie dostawałem za mało pestycydów.&lt;br /&gt;Wracając do zarażania. Nie wiem, czy pamiętacie, jakie wiekopomne wydarzenie miało miejsce w kwietniu owego roku. Świta coś? Jeśli nie, to przypomnę, że właśnie w kwietniu Zgromadzenie Narodowe uchwaliło ustawę zasadniczą. Powiem więcej: ówczesny prezydent, Kwaśniewski Aleksander, chcąc by motłoch (=suweren i najwyższy prawodawca czyli lud) dowiedział się co w ustawie stoi, zarządził rozesłanie jej po domach. My też dostaliśmy i, jak latwo zauważyć, dość szybko się zaraziłem. W sumie nie ma się czemu dziwić, bo to nie jakaś pierwsza z brzegu ustawa, tylko konstytucja, czyli róznica w szybkości zarażania też powinna być &lt;em&gt;zasadnicza&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;Na zakończenie: cała ta historia jest oczywiście kłamliwa, oszczercza, godzi w podstawową komórkę społeczną - rodzinę i została wyssana z palca razem z krwią matki. Homoseksualizmem nie można się zarazić inaczej, niż drogą płciową, tzn jeśli Cię matka urodziła homikiem/homiczką, to już takim/taką pozostaniesz. Inaczej rzecz ma się z głupotą: najpowszechniejsza forma zakażenia to droga katolicko-prawicowa, nie działają żadne szczepionki, zaraza wciąż grasuje.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A obrazek, jak wszystko u mnie, bez związku.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/pope.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-808" title="pope" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/pope.jpg?w=442&amp;amp;h=312" alt="pope" width="442" height="312" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nie mówię ‘dobranoc’, bo może jeszcze coś dziś skrobnę.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2990263150005704248?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2990263150005704248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2990263150005704248' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2990263150005704248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2990263150005704248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/homoseksualizm-ustawowy.html' title='Homoseksualizm ustawowy'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5405834866076974527</id><published>2008-11-20T01:58:00.000+01:00</published><updated>2008-11-20T01:59:31.298+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Let me kiss you:*</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;Miała być notka o &lt;em&gt;zarażaniu się&lt;/em&gt; homoseksualizmem drogą ustawową. Doszedłem jednak do wniosku, że….byłaby zbyt osobista. Zatem wrzucę tylko kilka fotek, które dotarły do mnie drogą bynajmniej nie ustawową, a poprzez gg od Manowców, ktorym z kolei podesłał je tajemniczy kolega.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image1.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-798" title="1181814033_image1" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image1.jpg?w=497&amp;amp;h=304" alt="1181814033_image1" width="497" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;—-&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image31.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-800" title="1181814033_image31" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image31.jpg?w=497&amp;amp;h=304" alt="1181814033_image31" width="497" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;—-&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image4.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-801" title="1181814033_image4" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image4.jpg?w=497&amp;amp;h=304" alt="1181814033_image4" width="497" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;—-&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image5.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-802" title="1181814033_image5" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image5.jpg?w=497&amp;amp;h=304" alt="1181814033_image5" width="497" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;—-&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image6.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-803" title="1181814033_image6" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image6.jpg?w=497&amp;amp;h=304" alt="1181814033_image6" width="497" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;—-&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image7.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-804" title="1181814033_image7" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image7.jpg?w=497&amp;amp;h=304" alt="1181814033_image7" width="497" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;—-&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image8.jpg"&gt;&lt;img class="aligncenter size-full wp-image-805" title="1181814033_image8" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2008/11/1181814033_image8.jpg?w=497&amp;amp;h=304" alt="1181814033_image8" width="497" height="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dobranoc Państwu.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5405834866076974527?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5405834866076974527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5405834866076974527' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5405834866076974527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5405834866076974527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/let-me-kiss-you.html' title='Let me kiss you:*'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3259352046354006878</id><published>2008-11-18T08:13:00.002+01:00</published><updated>2008-11-18T08:45:03.917+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Wiadomość dnia</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;&lt;i&gt;Podczas konklawe 16 października 1978 r. "grupa kardynałów"* pytała prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego, czy przyjąłby wybór na papieża. &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5959166,Wyszynski_odmowil_kardynalom_wyboru_na_papieza.html" mce_href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5959166,Wyszynski_odmowil_kardynalom_wyboru_na_papieza.html"&gt;Odmówił (..)&lt;/a&gt;.Wyszyński uważał, iż biskupem Rzymu powinien być Włoch, człowiek młodszy on niego: &lt;strike&gt;Nie, nie. stary jestem; przyzwyczaję się do luksusów i zaraz umrę - mial powiedzieć.&lt;/strike&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ufff. Całe szczęście, bo gdyby go wybrali a potem jeszcze Wojtyłę, to mielibyśmy dwóch papieży. Tylko cudem uniknęliśmy schizmy w kościele zachodnim.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;No to się uspokoiłem.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Miłego dnia.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;* grupa "trzymajaca kardynałów"....?&lt;br /&gt;&lt;strike&gt;info z nieautoryzowanego źródła&lt;/strike&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3259352046354006878?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3259352046354006878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3259352046354006878' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3259352046354006878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3259352046354006878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/wiadomo-dnia.html' title='Wiadomość dnia'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-6188625998854863187</id><published>2008-11-17T21:41:00.002+01:00</published><updated>2008-11-17T21:42:10.821+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niderlandy'/><title type='text'>Brzydki Polak po szkodzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś. Supermarket. Godzina - przed 19tą. Stoimy z Oliveirą w kolejce do kasy. Ludzi dużo, do każdej kasy gromada chętnych. Z braku lepszych zajęć zabijamy czas wyłapując z tłumu co ciekawszych czarnoskórych. W pewnym momencie mój wzrok pada na jednego faceta w kolejce obok:&lt;br /&gt;Ja - Zobacz, jaki ładny łysy pan za mną stoi.&lt;br /&gt;O - (rozgląda się) Ten w białej bluzie?&lt;br /&gt;Ja - Ten właśnie.&lt;br /&gt;O - Śliczny.....rzeczywiście........&lt;br /&gt;Obiekt naszych krytycznych obserwacji wyglądał następująco. Wyobraźcie sobie typowego polskiego dresiarza. Już? To teraz mnożymy przez dwa. Twarz okrągła, rzecz jasna nienaznaczona myśleniem, pokryta bruzdami będącymi nie wiem czego wynikiem. Karku brak, łysy, budowy przysadzistej. Odziany był w ciemne spodnie i białą bluzę (z ciemnymi stawkami). Był z kolegą - blondynem. Kolega przy dobrze dobranym oświetleniu mógłby uchodzić za Holendra.&lt;br /&gt;Od razu pojawiła się myśl: ciekawe czy Polak?&lt;br /&gt;Ja - Zobacz, mają pełen koszyk piw; ciekawe, czy Polacy.&lt;br /&gt;O - (w jakimś niespodziewanym przypływie patriotyzmu) - Nie można na podstawie kilku piw przesądzać o tym, czy są Polakami, czy nie.&lt;br /&gt;Ja - Wolałbym, żeby o tym przesądzała zawartość koszyka,  a nie szpetota.&lt;br /&gt;Tu rozmowa zeszła na inne tory, po kilku minutach jednak nasze kolejki się zrównały i do uszu naszych doleciał język, oczywiście polski.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-6188625998854863187?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/6188625998854863187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=6188625998854863187' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6188625998854863187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6188625998854863187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/dzi.html' title='Brzydki Polak po szkodzie'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-870505089337044449</id><published>2008-11-16T23:00:00.002+01:00</published><updated>2008-11-16T23:16:48.173+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Upadek autorytetów;)</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak wiecie zaglądam od czasu do czasu na mojego ulubionego patriotycznego bloga. Gdy wszedłem tam po raz pierwszy od razu rzucił mi się w oczy obrazek JPII z podpisem 'na zawsze w naszych sercach'. Niestety, czasy mamy rewolucyjne, wróg nie śpi, agenci zza każdego węgła zeby szczerzą, więc i owo 'na zawsze' miało żywot krótki niczym czwarta dyktatura Cezara. W przeciwieństwie do Julka JPII miał o tyle lepiej, że gdy &lt;i&gt;in perpetuum&lt;/i&gt; dobiegało końca, to już nie żył. Zatem od jakiegoś czasu JPII na WP już nie straszy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czym innym jednak usunięcie obrazka vel pomnika (w końcu i Dzierżyńskiemu się dostało) a czym innym kompleksowa &lt;i&gt;damnatio memoriae&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;W połowie października pojawił się &lt;a href="http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/10/15/30-rocznica-pontyfikatu-jana-pawla-ii/" mce_href="http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/10/15/30-rocznica-pontyfikatu-jana-pawla-ii/"&gt;wpis&lt;/a&gt; z okazji rocznicy pontyfikatu ww. gentelmana (JPII nie Cezara - on w końcu też był pontyfikiem). Wpis jak wpis, tym bardziej, że na WP prawie każdy powstaje metodą &lt;i&gt;kopiuj/wklej&lt;/i&gt;, chyba, że napisze coś jakiś wybitny prawicowy publicysta. Czasem działa też funkcja&lt;i&gt; wytnij&lt;/i&gt;; przydaje się, gdy trzeba usunąć fakty nie pasujące do tezy; ot, dobra ubecka metoda. Nieważne.&lt;br /&gt;Wpis był skopiowany, zdaje sie, z Niedzieli i utrzymany w dobrym tonie kultu jednostki. Komentarze pod nim nie były już takie cukierkowe, ale jakże zacne. Dowiadujemy się bowiem, że JPII składał pokłony diabłu, dał się omamić Żydom i masonom, siłą wciągnął Polske do UE, prowadził dialog z poganami, itd.&lt;br /&gt;Na koniec jeden komentarz autorstwa nadzwyczaj płodnego Antka:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;JPII agitował we wszystkich krajach poskomunistycznych za wstąpieniem do ateistycznej UE i skutki tej polityki Polacy dotkliwie odczuwają w sferze gospodarczej i moralnej.Takie są owoce pontyfikatu JPII.&lt;br /&gt;-----------------------------------------------&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wiatr historii wiał dalej i kilka dni temu oberwało się biskupowi &lt;a href="http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/11/15/jego-eminencja-kapus/#comment-4805" mce_href="http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/11/15/jego-eminencja-kapus/#comment-4805"&gt;Życińskiemu&lt;/a&gt;. Ponoć był agentem i filozofem. Straszne zaprawdę. Komentarze - na chwilę obecną sztuk 46 - były utrzymane w dobrym tonie nauki katolickiej pełnej empatii, miłości bliźniego i zrozumienia dla jego błędów. Pojawiły się zatem wezwania do wieszania takich skurwysynów. Ktoś słusznie zauważył, że trzeba ich pojedynczo wyłapywać i kulą w łeb. Ktoś zarzucił Życińskiemu, że nie dość, że donosił, to jeszcze wspierał ekumenizm (Co gorsze, ja się pytam?!). Dostało się też JPII za to, że Życińskiego awansował. Niejako rykoszetem oberwali też inny biskupi np. Gocłowski i Pieronek. Teraz trochę pikanterii:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;BABETKA - materiały które zamieściłeś są wprost porażające. Te dokumenty o rejestracji, te nazwiska a niektóre o czysto polskim brzmieniu.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;BOŻESZTYMÓJ! O czysto polskim brzmieniu?! HAŃBA! Wykastrować! Wymordować! Wyciąć wrzody! Wypalić do gołej ziemi!....................a potem do spowiedzi. A tak na poważnie to moje nazwisko też o czysto polskim brzmieniu, zatem miłość do religii katolickiej i patriotyzm aż kapie z moich wpisów. Zresztą, wiele razy pisalem, że jestem czystej krwi mieszańcem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;ANTEK - Trzeba sobie zadać pytanie przez kogo został postawiony na stolcu arcybiskupim? Przecież to nie przez przypadek.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście, że nie przez przypadek. Toż to na mile pachnie judeoaantypolskoliberalnoantykatolickohomoseksualnoeuropejskomasonskim spiskiem, o którego szczegółach dowiemy się już wkrótce z WP.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;RYZIEL - Te wilki koscioła wprowadziły nas Polaków do kołchozu UE i likwiduja nasza wiare tworząc judochrzesijanstwo.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ale was tu naprawdę nikt nie trzyma. D*pę w troki i do widzenia. Zrezygnujcie z dotacji, odbierzcie obywatelstwo zdrajcom-emigrantom, zamknijcie granice i wtedy bawcie się w lustrację, szukanie prawdziwych Polaków i budowanie prężnej gospodarki w oparciu o Rosję i Białoruś. Aaaa, zapomniałem, granic nie zamykajcie, może ktoś z Zachodu zechce odwiedzić skansen. Zawsze parę groszy wpadnie. W sumie dlaczego z moich podatków mają iść dopłaty na kretynów, którzy z jednej strony się UE brzydzą, ale z drugiej pieniądze ciągną.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;RYVAN - A..Biskup Zydzinski, Kardynal Jewish …isn’t it?&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mój faworyt. Duże brawa!&lt;br /&gt;---------------------------------------------------------&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kolejnym prawicowym autorytetem, który padł w ostatnich był biskup Dziwisz. Ten naraził się tym, że zaproponował zabetonowanie &lt;a href="http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/11/15/posoborowe-katolicznictwo/" mce_href="http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/11/15/posoborowe-katolicznictwo/"&gt;akt IPN na 50 lat&lt;/a&gt;. Oczywiście - bo jakżeby inaczej - pojawiły sie głosy o odsuwaniu od władzu hierarchów pochodzenia żydowskiego, o masońskiej schizmie, etc. Dostało się też - bo w końcu są blisko powiązani - Piłsudskiemu, który &lt;i&gt;był Litwinem, nie mógł znieść, że Polska Litwę wchłonęła, że kultura polska była na wyższym poziomie (zwłaszcza ta kultura na WP), za to właśnie Polski nienawidził upodlił ją i sprowadził na Polskę klęskę wrześniową. &lt;/i&gt;Słodkie, prawda?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak wiadomo, trudno uznać mnie za katolika (prędzej chyba już za heteroseksualistę), partyzantem JPII nie jestem, kk uważam za zgromadzenie pazernych darmozjadów, a osoby, którym religia (jakakolwiek, ale katolicyuzm jest na tej liście wysoko) każe walczyć z innymi i naginać ich poglądy do swoich, za wysoce niebezpieczne. (Jeśli Dziwisz chce betonować akta, by kryć księży, to potwierdza to tylko zakłamanie kk jako całości). Niemniej zastanawia mnie, jak bardzo trzeba mieć narąbane w głowie, żeby za każdym nieszczęściem (prawdziwym, bądź wyimaginowanym) widzieć spisek wrażych sił? Co musi być nie tak z osobą, która pała nienawiścią do jakiejkolwiek nacji, przypisuje jej wszystko co złe, obwinia o wszystko? (Przy czym oczywiście samą siebie ta osoba uważa za pozbawioną wad, swoją ojczyznę za najlepszą, swoją kulturę za wyższą................a zegarki pewnie za najszybsze:)). Mnie osobiście nie obchodzi, czy Życiński był agentem ani czy Piłsudski był, czy też nie był Litwinem. Jak dla mnie każdy prezydent/premier RP może nawet być Polakiem, grunt żeby dobrze rządził.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mam nadzieję, że wybaczycie mi, że nie wstawiłem wielu cytatów, ale:&lt;br /&gt;1. Szkoda mi tę głupotę serwować Wam w dużej ilości.&lt;br /&gt;2. Potem po tych bzdurach ludzie do mnie trafiają.&lt;br /&gt;3. Chciałem Wam pozostawić możliwość przekopania się przez te mądrości samemu.&lt;br /&gt;4. Większość komentarzy na WP nie nadaje się do cytowania bez edycji. Nie chodzi tu o sposób wyrażania myśli (choć z tym też na bakier), tylko gramatykę, interpunkcję oraz słownictwo właściwe &lt;i&gt;prawdziwym, wysoko wykształconym Polakom. &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-870505089337044449?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/870505089337044449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=870505089337044449' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/870505089337044449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/870505089337044449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/upadek-autorytetw.html' title='Upadek autorytetów;)'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8343531394945892423</id><published>2008-11-15T14:39:00.001+01:00</published><updated>2008-11-16T23:03:24.664+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mózg hetero'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Prawdziwa męska cipa</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Oliveira podrzucił mi nowego blogasa, a konkretnie polecił zwrócić uwagę na jedną &lt;a href="http://segritta.blox.pl/2006/07/GDZIE-SA-PRAWDZIWI-FACECI.html"&gt;notkę&lt;/a&gt;, oraz na intelektualną konwersację na &lt;em&gt;męskim heteroseksualnym forum&lt;/em&gt;, która ta notka wywołała.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z notki:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Okazuje się bowiem, że nie ma już prawdziwych mężczyzn. Co następny to większa męska cipa.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jako filologiczny zboczeniec uwielbiam wszelkie definicje, z niecierpliwością zacząłem czytać dalej.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Męska cipa nie uprawia sportu. Gdy się ją męczy o jakąś piłkę nożną, kosza czy nawet głupią siłownię, zawsze odpowiada:&lt;br /&gt;- pomyślę o tym&lt;br /&gt;- tak, masz rację&lt;br /&gt;- w przyszłym roku zacznę szukać jakiegoś zajęcia.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To prawda. Oliveirze zajęło sporo czasu, zanim mnie przekonał do siłowni, ale jednak mówił do mnie wystarczająco długo, pewne fakty się przecisnęły i zacząłem chodzić.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Męska cipa nie umie zmienić uszczelki w kranie nie wie, gdzie trzyma śrubokręt i nie potrafi podłączyć DVD do telewizora. Do wszystkiego wzywa mechanika (..).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Skucha. Większość prac naprawczych wykonywaliśmy z Oliveirą sami; zresztą nie tylko naprawczych, bo w malarzy pokojowych też bawimy się z powodzeniem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Męska cipa traktuje związek po partnersku - a interpretuje to w następujący sposób:&lt;br /&gt;- Żadnych kwiatów bez okazji.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nieprawda! Powołuję świadkinię mej niewinności (jedną z dwóch) - Rabdophleurę!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Żadnego płacenia za kobietę w kinie czy restauracji. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Za kobietę!? Co za pomysł.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Żadnego przepuszczania kobiety w drzwiach czy odsuwania jej krzesła. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z tego akurat wyleczyła mnie dość skutecznie koleżanka, która uważała tego typu czynności za przejaw patriarchatu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Męska cipa nigdy nie wie, czego chce.Nie potrafi zainicjować mocnego seksu, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Hohohohoho. Koleżanka sobie nie zdaje sprawy jak mocny seks potrafię zainicjować. Zresztą, lubię też, gdy taki sam ze mną jest inicjowany.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;nie ma planów na dzień następny, nie potrafi organizować aktywnie czasu wolnego. Na pytanie:&lt;br /&gt;- “Co dziś robimy?” odpowie “a co chcesz robić?” (i zrobi minę sugerującą, że pytanie go zaskoczyło)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To prawda. Tak mam, tzn. rzucam propozycje i czekam, czy partner nie ma innej wartej rozważenia. Takie dziwne?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- “Co byś zjadł?” odpowie “wszystko mi jedno” (po czym będzie narzekał, że w potrawie są oliwki, na które akurat nie miał ochoty&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nikt się nie musi pytać, sam potrafię ugotować. Z Oliveirą gotowaliśmy (i pytaliśmy się, co byśmy zjedli) na zmianę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- “A może założę tę czerwoną bieliznę…?” odpowie “fajnie, kochanie” (i wróci do grania na kompie)&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na Jowisza! Gdybym zobaczył swego chłopa w czerwonej bieliźnie mógłbym paść.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Prawdziwy facet raz na jakiś czas zabiera kobietę na wycieczkę, lubi robić jej niespodzianki i potrafi ją zerżnąć. Nie kochać się z nią - zerżnąć. A jej się to podoba. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mi też by się podobało….&lt;em&gt; &lt;/em&gt;Są tu jacyś faceci?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Męska cipa nigdy nie przyjeżdża do kobiety i nigdy jej nie odprowadza do domubo przecież “na mieście jest bezpiecznie”&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po pierwsze: odprowadzałem do domu.&lt;br /&gt;Po drugie: ona z racji swoich umiejętności miała większe szanse na przetrwanie, niż ja.&lt;br /&gt;Po trzecie: na mieście nie jest bezpiecznie i właśnie dlatego się facetom nie dziwię - jeszcze ktoś im krzywdę zrobi &lt;img src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif" alt=":D" class="wp-smiley" /&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Męska cipa dzwoni do kobiety 5 razy dziennie&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Owszem, dzwoni, ale do faceta (do kobiet przestał).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;wysyła jej słodkie sesy&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Owszem, wysyła.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;i nazywa robaczkiem.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Chyba jednak czym innym.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Ekstremalnie rozlazłym męskim cipom zdarza się nawet włamywać na konto mailowe swojej kobiety i szukać informacji o potencjalnej zdradzie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Uffff, to przynajmniej nie jestem ekstremalną.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Męska cipa nie pozwala swojej kobiecie na samotne wyjścia do klubów i daje pokaz zazdrości, gdy ta flirtuje z facetami.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;No w sumie to z Oliveirą wszędzie chodziliśmy razem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;No i gdzie są tacy mężczyźni? Bo mi wibrator parcieje powoli.. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To zamiast siedzieć w internecie i pisać bloga, trzeba zasuwać do sexshopu po nowy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ja się bynajmniej z tej notki nie natrząsam. Po prostu chciałem sprawdzić, na ile pasuję do modelu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeśli zaś ktoś jest ciekawy dyskusji na ww. forum dla rdzennych heteroseksualistów, chce poczytać, życzenia, jakie sobie totalni hetero składają, niech zajrzy do &lt;a href="http://heteroseksualisci.blox.pl/html"&gt;naszego nowe projektu&lt;/a&gt;, a stamtąd na ww. forum.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8343531394945892423?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8343531394945892423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8343531394945892423' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8343531394945892423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8343531394945892423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/prawdziwa-mska-cipa.html' title='Prawdziwa męska cipa'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-9154190358043029020</id><published>2008-11-04T12:42:00.002+01:00</published><updated>2008-11-04T12:43:28.672+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>I co, białasy-złamasy?</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Kilkadziesiąt kobiet mogło paść ofiarą mężczyzny, który świadomie zarażał je wirusem HIV- poinformowała krakowska prokuratura. Wśród ofiar jest 15 - letnia dziewczyna. Zatrzymany w Krakowie 47 - latek był wcześniej oskarżony o usiłowanie zabójstwa&lt;/em&gt;. - to z &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5876821,Aresztowano_mezczyzne__ktory_swiadomie_zarazal_wirusem.html?skad=rss"&gt;Gazety&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Zarzut narażenia drugiej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo zarażenia wirusem HIV postawiła krakowska prokuratura 45-letniemu mężczyźnie - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.&lt;/em&gt; - to z &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1855823,449,1,1,item.html"&gt;Onetu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Informacje te pojawiły się wczoraj. O sprawie poinformowała też bodajże TVN (czy jeszcze jakaś tv - nie wiem). Dziś już jest cichutko. Na portalach żadnej wzmianki, w telewizji też nic nie zauważyłem.&lt;br /&gt;To ciekawe, gdyż o Simonie Molu trąbiono przez kilkanaście dni, gdy sprawa wyszła na jaw, oraz przez dni kilka, gdy umierał.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz temat nie jest niestety tak nośny, gdyż sprawca jest biały, jest Polakiem, być może nawet katolikiem. Co prawda odsiadywał wyrok za zabójstwo, ale wciąż jest to “swój chłop” a nie jakiś tam czarny przybłęda.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gdyby udało nam się dopasować całość do historii Mola, to słynąca z dziennikarskiej rzetelności Rzeczpospolita powinna teraz dotrzeć do potencjalnych ofiar i przeprowadzić obiektywny wywiad. Na przykład:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Rz: Mówi pani, że się boi. Czego się jeszcze może bać osoba, którą już spotkało najgorsze - zakażenie wirusem HIV?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Wyobrażam sobie, że idę ulicą i nagle widzę Wiesława S. Nie wiem, jak bym się zachowała. A ten scenariusz jest możliwy. W tej chwili Wiesławowi grozi, że dostanie maksymalnie dziesięć lat. Znamy polski wymiar sprawiedliwości - odsiedzi faktycznie tylko połowę za dobre sprawowanie. Ponieważ spędził w areszcie prawie dwa lata, to za trzy lata można go będzie spotkać w Warszawie. Zresztą nawet teraz, gdy jest za kratkami, nie czuję się do końca bezpiecznie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Jest pani przekonana, że S. chciał was zabić.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tak, sposób, w jaki uprawiał seks…&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Dlaczego miałby chcieć zabić panią i inne kobiety?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Dopiero z dystansu zobaczyłam wszystko w innym świetle. Różne dziwne sytuacje, zdarzenia stały się oczywiste. Zrozumiałam, że cały czas mnie nienawidził. Bo reprezentowałam świat, który chciał zniszczyć.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Co chciał zniszczyć Wiesław S.?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Świat Zachodu. Nie mam wątpliwości, że S. jest wyznawcą katolicyzmu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Chyba pani żartuje. Często mówił, że jest ateistą, wydał nawet wiersze w jednej z ateistycznych oficyn. Co prawda nie ukrywał fascynacji szamanizmem, ale katolicyzm?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Byłoby dziwne, gdyby zadeklarował się jako wyznawca katolicyzmu. W pewien sposób by go to przekreślało. To oczywiste, że nie chciał się do tego przyznać. Ale wszystko w jego zachowaniu, łącznie ze stosunkiem do kobiet, które traktował jak rzecz, było typowe dla katolicyzmu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Wtedy nic pani nie dziwiło? Dopiero teraz układa się jak puzzle?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Kiedy ochłonęłam już z szoku po wiadomości, że jestem zakażona, przyszedł czas na analizę. Zrozumiałam też, że jego znajomi wiedzieli, iż jest chory.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Ma pani na myśli białych znajomych?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tak. Wiedzieli, co robi Wiesław. I czy myśli pani, że w Polsce jest tylko jeden Wiesław S.? Wiem, że na pewno nie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Idzie pani bardzo daleko. Sugeruje nie tylko złą wolę czy wręcz zbrodnicze intencje Wiesława S, ale istnienie jakiegoś spisku.,&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Czy nie zastanawia się pani, kim w rzeczywistości jest Wiesław S.? Przecież w reportażu opublikowanym w “Rz” w zeszłym roku, kiedy pojechała pani do Krakowa, widać było, z jakiego środowiska pochodzi. Siedział w więzieniu. I nagle taki facet, w zasadzie bez wykształcenia, pojawia się na wolności i funkcjonuje jak ktoś, kto swobodnie porusza się wśród elit. Ma spore wiadomości i perfekcyjną umiejętność manipulowania ludźmi.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mam wielką pretensję do polskich władz. Dlaczego go nie sprawdzono, wypuszczono go z więzienia? Gdyby S. nie przyznano azylu, nie byłoby tylu zakażonych kobiet.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Ale z faktu, że ktoś wyszedł z więzienia, nie wynika, że musiał mieć stosunki seksualne z tak dużą liczbą kobiet, w dodatku bez prezerwatywy. Ma pani pretensje do różnych instytucji. Nie ma pani pretensji do siebie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Nie mówię, że jestem zupełnie bez winy. Pyta pani, dlaczego ja i inne kobiety chodziłyśmy do łóżka z Wiesławem? A dlaczego ludzie w ogóle chodzą ze sobą do łóżka? Nie udawajmy, że jesteśmy świętym społeczeństwem. Wiesław nie był takim zwykłym Białym. Był bardzo inteligentny, potrafił zaimponować wiedzą. Sprawiał, że kobieta czuła się z nim bardzo dobrze.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Nie rozmawiamy w tej chwili o aspekcie moralnym. Ale dlaczego zgadzałyście się na seks bez zabezpieczeń?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jest nastrój, melina, dwie butelki jakiejś berbeluchy. Nie myśli się wtedy o prezerwatywie. Tak uważam. Zresztą spytałam, czy jest zdrowy. Powiedział, że tak. Dlaczego miałam sądzić, że kłamie i chce mnie zabić? Był osobą publiczną, dostał tytuł Recydywisty Roku. Czy nastolatka nie może uznać, że komuś takiemu wolno zaufać?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Wspominała pani, że w Polsce działał, a nawet działa, tak jak S. jeszcze ktoś inny.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jestem wręcz tego pewna. Nie chcę nikogo wskazywać palcem, ale wiem o takim przypadku. Uchodzi mu to na razie bezkarnie. Podejrzewam, że pobudki działania tego człowieka są takie same jak te, które - jak myślimy - miał S. Mam nadzieję,że wreszcie ktoś go powstrzyma.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;W czasie całej rozmowy używa pani uparcie słowa “Biały”. Chyba odpuściła pani sobie poprawność polityczną. I powtarza też, że władze powinny zrobić wszystko, by nie wypuszczać tylu Białych z więzień. Chyba kiedyś miała pani inne poglądy.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Władze powinny chronić swoich obywateli. Każdy , kto wyjdzie z więzienia powinien wiedzieć ,że nie może bezkarnie zakażać innych.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Prawda, że postać Wiesława S. nie pasuje tak dobrze do schematu jak Mol. Jeszcze trochę, a w literaturze polskiej utrwaliłby się topos czarnucha, który zaraża HIV. Niestety, pojawił się Wiesław S. i wszystko zepsuł.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Polak potrafi.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-9154190358043029020?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/9154190358043029020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=9154190358043029020' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/9154190358043029020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/9154190358043029020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/i-co-biaasy-zamasy.html' title='I co, białasy-złamasy?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4677445290282976382</id><published>2008-11-02T22:26:00.000+01:00</published><updated>2008-11-02T22:27:01.781+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>....są tylko głupie odpowiedzi</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z racji pobytu w kraju-raju mam kontakt z polską telewizją; nie tylko misyjną tvp, ale także nastawionymi na zysk prywaciarzami. Ostatnio trafiłem na “Najgłupszego z 10″. Oto kilka pytań i odpowiedzi, które zasługiwały na szczególną uwagę:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;1. Jak miał na imię rosyjski poeta Puszkin?&lt;br /&gt;Dymitr.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;2. Z czyjej ręki zginęła Lady Macbeth?&lt;br /&gt;Z ręki Hamleta.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;3. Jakie ryby ma w głowie zwariowana osoba?&lt;br /&gt;Zepsute.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;4. Jakie miasto w Holandii wyzwoliła 1 X 1944 dywizja gen. Maczka?&lt;br /&gt;Westerplatte.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jest fantazja w narodzie.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4677445290282976382?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4677445290282976382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4677445290282976382' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4677445290282976382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4677445290282976382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/s-tylko-gupie-odpowiedzi.html' title='....są tylko głupie odpowiedzi'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2849404000724590752</id><published>2008-11-01T17:16:00.000+01:00</published><updated>2008-11-01T17:17:18.716+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Homoween</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na &lt;a mce_href="http://glosrydzyka.blox.pl/2008/10/Radio-Maryja-szatan-rzadzi-Halloween.html" href="http://glosrydzyka.blox.pl/2008/10/Radio-Maryja-szatan-rzadzi-Halloween.html"&gt;Głosie Rydzyka&lt;/a&gt; znalazłem wpis o Halloween.&lt;br /&gt;Autor cytuje fragment tekstu z Ich Dziennika:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"liberałowie (w tym lewicujący, powierzchowni i niedouczeni katolicy), ateiści [to ja!], wolnomularze, materialiści i sataniści - wszyscy zgodnie i od lat z uporem maniaka, jak nakręceni - serwują naszym dzieciom [mocne, bo autor z ND jest ksiedzem] (w tym coraz częściej przedszkolakom) okultystyczne i satanistyczne rytuały, które w uproszczonej i szczątkowej formie kultywowane są podczas strasznego i niebezpiecznego "święta" Halloween, wywodzącego się z pogańskiego celtyckiego święta ku czci boga śmierci - Samhaina".&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kilka wniosków.&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;1. Wreszcie dowiedziałem się ku czci którego &lt;i&gt;boga&lt;/i&gt; jest to święto.&lt;br /&gt;2. Samo święto jest potwornie niebezpieczne i zdradzieckie: dzieciaki się przebierają, bawią się wspólnie z kolegami/koleżankami zamiast np. siedzieć u księdza na plebanii, gdzie ksiądz mógłby je kapać, dotykać i pokazywać, że całowanie to nic złego. Ich młode, chłonne mózgi są faszerowane bzdurnymi opowieściami o potworach, wampirach i duchach zamiast poświadczonymi relacjami o jednym facecie mieszkającym w wielorybie, żonie drugiego zamienionej w słup soli, nieczystych świstakach, etc.&lt;br /&gt;3. Ja spędziłem Halloween w gronie jeszcze gorszym niż ww. gdyż dodać trzeba jeszcze gromadę pedałów. Chociaż....może nie tylko pedałów, gdy Tomba Tomba - do której była to już moja druga wycieczka - jest klubem strasznie zheterzonym. Aż do bólu. Ja - zasadniczo - nie mam nic przeciwko heterykom w naszych lokalach. Nie trawię jednak sytuacji, gdy w branżowym lokalu hetero jest więcej niż homo. Ja rozumiem, lokal jest &lt;i&gt;hetero friendly&lt;/i&gt;, trzeba na czymś zarabiać (kryzys i te sprawy), ale bez przesady. Gromady par hetero przewalające się z miejsca w miejsce, zalegające w chillout roomie i gdzieniegdzie jakieś pojedyncze homiczne sztuki. Dodatkowo był to typ blacharsko-abs'owy, czyli wypomadowana blond niewiasta i jej opsmyczony na łyso, pozbawiony karku i inteligencji amant. Coś nie tak, jak dla mnie. Tja, jestem nietolerancyjny. Wiem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Co do samego klubu, to miejsce przyjemne, aczkolwiek mam wrażenie, że wczorajszemu (być może poprzednim razem był ten sam, nie pamiętam) barmanowi chyba piastowany urząd uderzył do głowy, gdyż klientów traktował tak, jakby mu w czymś ważnym przeszkadzali. Może powinien zmienić pracę. Poza tym, nie mam się do czego przyczepić, a wiecie, że gdybym mógł, to bym się przyczepił.&lt;br /&gt;Przy wejściu pytano nas - z racji święta - o maski. Nie mieliśmy, zresztą, moja twarz powinna im wystarczyć :) ; próbowano nas umalować - umknąłem, choć T. i C. wyglądali świetnie. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy i ulotniliśmy się.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; P.S. Własnie przed chwilą zajrzało do mnie na GR dresiątko o opisie 'ciotki nie pisać'. zgodnie z życzeniem nie napisałem. Zaglada też do mnie jeden gość, którego z premedytacją blokuję, ale on się nie zraża, zmienia nazwy profilu i zagląda. Prędzej polecę ze schodówniż na zdjęcie jego klaty.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2849404000724590752?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2849404000724590752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2849404000724590752' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2849404000724590752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2849404000724590752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/11/homoween.html' title='Homoween'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8161793609229751099</id><published>2008-10-28T20:30:00.001+01:00</published><updated>2008-10-28T20:30:45.661+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Homoprofil z ludzką twarzą</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na czas pobytu w Polsce zmieniłem sobie na GR Amsterdam na Warszawę. Opis, foty, etc. pozostały te same. Nie chwaląc się dodam, że mam dość dużo odwiedzających, co być może spowodowane jest dziwnym nickiem lub obcojęzycznym opisem.&lt;br /&gt;Zaglądają do mnie różne stworzenia. Zasadniczo nie idę z rewizytą, jeśli gość nie posiada zdjęcia na profilu. Podobnie jak Oliveira nie lubię rozmawiać z powietrzem, a tym bardziej z czyimś torsem/tyłkiem/członkiem. Dziś trochę naruszyłem tę zasadę, gdyż zrewizytowałem chłopaka, który miał na profilu zdjęcie….swego ramienia. Pozwolę sobie zacytować wyjaśnienie, czemu akurat taką fotkę zamieścił.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Zdjęcie przedstawia moje ramię, ponieważ twarz pokazuję wyłącznie facetom,z którymi nawiązuję interesującą nić porozumienia. Całą resztę użytkowników zapewniam - iż nie straszę swoją twarzą , jest wręcz przeciwnie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Uśmiałem się. Ja swoją twarz pokazuję wszystkim, tzn. można mnie obejrzeć na profilu, można spotkać w knajpie, czy też na ulicy. Osobie, z którą nawiązuję nić porozumienia, jestem w stanie pokazać coś więcej. Mordkę mogą zobaczyć wszyscy. Rozumiem zaś, że mój gość funkcjonuje w zgrzebnym worze na głowie: tak rozkminiam tekst: - &lt;em&gt;zapewniam - iż nie straszę swoją twarzą.&lt;/em&gt; Ja tam straszę, nie tylko twarzą, gdyż od czasu do czasu także pohukuję.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8161793609229751099?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8161793609229751099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8161793609229751099' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8161793609229751099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8161793609229751099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/homoprofil-z-ludzk-twarz.html' title='Homoprofil z ludzką twarzą'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3389960352300409556</id><published>2008-10-28T00:32:00.000+01:00</published><updated>2008-10-28T00:33:00.030+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Vanavond</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W dniu dzisiejszym, tj. 27 października 2008 roku, dołączyłem do grona &lt;em&gt;sławnych blogerów&lt;/em&gt;, bowiem pierwszy raz w życiu spotkałem się z moim czytelnikiem. Inaczej, spotkałem już osoby, które mnie czytają, ale zawsze było tak, że najpierw je spotykałem, a dopiero potem mnie czytały, teraz zaś było odwrotnie. Tak w ogóle, to zawsze mi się wydawało, że z czytelnikami to spotykają się blogerzy poruszający tematy ważkie, ja natomiast człowiek z gminu, prosty - czasem tak, że zęby bolą - i płytki niczym zlew, ze skłonnością do retrospekcji (człowiek, nie zlew) i nic nie wnoszących akademickich dyskusji…. W każdym razie się żeśmy spotkali, wytrzymali ze sobą ponad 4 godziny, zadaliśmy sobie wiele pytań subtelnych, skrytykowali otaczającą nas rzeczywistość, wypili po piwie, zjedli po kebabie i zaoszczędzili po 2 złocisze na szatni.&lt;br /&gt;Mooi!&lt;br /&gt;W sumie było to dla mnie nowe i bardzo ciekawe doświadczenie, gdyż pierwszy raz spotkałem się z kimś nie z portalu/czata/etc, tylko, jak się wyraził mój rozmówca, &lt;em&gt;intelektualnie&lt;/em&gt;. Inaczej, zdarza mi się spotykać z ludźmi ot, tak, żeby pogadać, ale są to osoby, które w jakiś tam sposób skądś znam, np z PWGay. Z czytelnikiem - i to moim własnym, osobistym - był to mój pierwszy raz. I nie, nie bolało.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;P.S. Oszczędność w szatni.&lt;br /&gt;Wylądowaliśmy w Patrick’s Irish Pub. Nie podaję adresu, można sobie wygooglać. Wchodzimy. Miejsce wygląda przyjemnie, tzn. kamienno-drewniano, ludzi mało, fajne drewniane stoły, niestety z głośników dobiega “naaaaaaszeeeee reeeeendeeeee-wuuuuuu”. Niezrażeni oprawą muzyczną ruszamy w kierunku baru, gdy w miejscu osadza nas przyjemny głosik gestapowca “szatnia na kurteczki!”. Patrzymy, a tu naszej uwadze uszła szatnia, która została chytrze umiejscowiona po prawej stronie. Ki czort, szatnia w pubie, jeszcze płatna?! 2 złocisze poruszyły pokłady mojej złośliwości i zmobilizowały mnie do oporu w imię darmowego dysponowania własnym okryciem wierzchnim. Odzywam się więc do swego towarzysza, że nie wiem, jak on, ale ja jestem w stanie zapakować płaszcz do torebki. “A ja kurtkę do plecaka” pada odpowiedź. Spokojnie, jak na dystyngowanych gentlemenów przystało, zdjęliśmy jesionki, złożyliśmy i na oczach szatniarza, który za &lt;em&gt;rzeczy pozostawione w szatni zapewne nie odpowiadał&lt;/em&gt;, zapakowaliśmy je do naszych bagaży po czym podążyliśmy do stolika. Pan wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć, ale się nie odezwał. Gdy wychodziliśmy miałem chęć się kulturalnie pożegnać, niestety, garderobiany zniknął w odmętach szatni.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Być może niepotrzebnie robię aferę o 2 zeta, ale jest kilka rzeczy, które mnie w gastronomii irytują. Jedną z nich jest przekorna logika obsługi, w myśl której należy klienta obedrzeć ze wszystkiego, gdyż może więcej się nie pojawi. Ot, szczególny sposób zaskarbiania sobie lojalności. Tak, jak nie akceptuję doliczania napiwku do rachunku - to ja i tylko ja decyduję o tym, czy zostałem zaspokojony - tak nie godzę się z instalowaniem PŁATNEJ szatni w pubie. W dyskotece - żaden problem, rozumiem; w pubie - sorry Winetou.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Co do samego lokalu, to OK, ale ceny amsterdamskie a jakość obsługi wciąż polska, może z małym plusikiem.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3389960352300409556?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3389960352300409556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3389960352300409556' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3389960352300409556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3389960352300409556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/vanavond.html' title='Vanavond'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5704851958391136359</id><published>2008-10-25T00:48:00.001+02:00</published><updated>2008-10-25T00:48:57.231+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Piątkowy wieczór</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Miałem się widzieć dziś z Rhabdopleurą. O 19ej. Przed szóstą zacząłem się więc robi na bóstwo. Nie mogłem wyglądać jak pierwszy lepszy, gdyż miała być obecna jej szanowna rodzicielka, która jest także moją niedoszłą teściową, wypadało zatem ubrać się ładnie i w sposób zmuszający do stawiania &lt;em&gt;pytań&lt;/em&gt;. Pod koniec ubóstwiania zadzwoniła jednak Rhabdo z informacją, że ze spotkania nici. Trudno, zdarza się. W ten oto sposób zmaterializował się przede mną wolny piątkowy wieczór.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zacząłem od wizyty na GR i przejrzenia profili osób, które właśnie były online. Nie szukałem randki, po prostu chciałem się zorientować, jak wyglądają polskie profile i jakie informacje można na nich znaleźć.&lt;br /&gt;Otóż w większości przypadków g…. można znaleźć.&lt;br /&gt;Wielu użytkowników portalu odznacza się totalnym extrawertyzmem i ich profile ociekają od informacji o tychże użytkownikach. Na przykład: &lt;em&gt;Nie wiem co o sobie pisać, jeśli chcesz wiedzieć więcej - wyślij wiadomość&lt;/em&gt;.  Prawie przewróciłem stół rzucając się do pisania wiadomości….&lt;br /&gt;Inną ciekawostką są teksty w stylu: &lt;em&gt;szukam konkretnych, nieprzegiętych, spoza środowiska. Cioty won! &lt;/em&gt;“Spoza środowiska” jest zagadnieniem na osobną notkę, więc na razie dam spokój. Co to znaczy, że ktoś jest konkretny nie wiem, ale musi to być coś extra. Nieprzegiętość oraz &lt;em&gt;cioty won&lt;/em&gt; są natomiast polskim wkładem w kulturę gejowską. W Niderlandach nie spotkałem się nigdy z tekstem, że ktoś szuka nieprzegiętych. Owszem, można trafić na info &lt;em&gt;szukam męskich&lt;/em&gt;, ale to określenie nie jest pejoratywne. Całkowitym nieporozumieniem jest jednak &lt;em&gt;cioty won&lt;/em&gt;. Ja np nie lubię dresiarzy, ale nie napisałem sobie w profilu, że nie toleruję półdebili po 4 klasach podstawówki. Fakt, usunąłem sobie z profilu informację, że mówie po polsku, gdyż zaglądali do mnie Polacy mieszkający w Amsterdamie i nie byłem bardzo kontent z tych wizyt. Ciemniakiem, który przepełnił amforę, był robotnik budowlany. Z drugiej strony, może nie piszę o tym, że nie lubię dresiarzy, gdyż ich, poza polskimi, w Amsterdamie nie ma. Kolejny wkład Polaków, tym razem w kulturę europejską. Wracając do tematu, ja mam u siebie jedną informację dotyczącą potencjalnego partnera - ma być single.&lt;br /&gt;Odezwałem się w sumie do dwóch młodzieńców. Pierwszy ujął mnie ciekawym opisem, drugi był jedyną osobą online - 9 stron użytkowników - która miała zarost, bardzo zresztą przyjemny.&lt;br /&gt;Korzystając z okazji wymieniłem kilka wiadomości z moim Księciem i zdegustowany - nie Księciem a poziomem GR - zebrałem się na Starówkę.&lt;br /&gt;Na Starym Mieście wykonałem swoją zwykłą trasę. Z Zamkowego dotarłem na Rynek Świętojańską, potem przez Bramę i Freta do Rynku Nowego Miasta, z Kościelnej w dół po drewnianych schodach do parku, przez park, wspiąłem się do Brzozowej, z niej znów na Rynek, Piekarska, Barbakan, Zamkowy, Krakowskie, do domu.&lt;br /&gt;Kilka spostrzeżeń:&lt;br /&gt;I. Kocham czuć kocie łby przez znoszone podeszwy trampek. Jeszcze zanim zacząłem czytać Pratchetta podobało mi się to uczucie. Nie mam tak, jak Vimes, że poprzez kształt bruku stopami wyczuwam, gdzie się znajduję, ale fajnie jest czuć ulicę, zarówno równy bruk na Piwnej, jak i pofalowany na Brzozowej.&lt;br /&gt;II. Kilka obiektów, np kościół (nie wiem, pod cziym wezwaniem) przy drewnianych schodach, bardzo przyjemnie oświetlonych.&lt;br /&gt;III. Kompletnie pusty park, jedynie szum drzew i szelest liści przerzucanych na trawniku przez wiatr; szelest, któy sprawiał, że kilka razy zdawało mi się, że ktoś całkiem blisko koło mnie człapie.&lt;br /&gt;IV. Mało ludzi. Pogoda była całkiem dobra, choć trochę wiało, ale Stare Miasto było prawie puste. Nie, żeby mi to przeszkadzało, ale w Amsterdamie jest to nie do pomyślenia.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Do domu wracałem z de Gaulle’a. Wchodzę na przystanek, tam już kilka osób w tym jakiś długowłosy z kolegą. Długowłosy przygląda mi się, podchodzi i pyta….czy wiem, do czego służy przycisk na słupku z informacją komunikacyjną. Odparłem, że nie wiem, ale &lt;em&gt;u nas w Amsterdamie&lt;/em&gt; jeśli się go naciśnie, to uzyskuje się informację, o której będzie następny tramwaj. Chłopcy zainteresowali się Amsterdamem; pytali oczywiście, czy &lt;em&gt;dużo jaram&lt;/em&gt;; przeprosili za przeszkodzenie mi w słuchaniu muzyki; zapytali, czego słuchałem; pomylili Morrisseya (którego słuchałem) z Morrisonem (którego myśleli, że słuchałem) i poszli. Cały czas zwracali się do mnie per pan, chyba czas wycisnął na mnie swoje piętno. Swoją drogą, tak jakbym znał skądś tego długowłosego. Te oczy….. Tylko skąd?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dobranoc.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5704851958391136359?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5704851958391136359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5704851958391136359' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5704851958391136359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5704851958391136359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/pitkowy-wieczr.html' title='Piątkowy wieczór'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1070498073071103447</id><published>2008-10-22T00:18:00.000+02:00</published><updated>2008-10-22T00:19:10.691+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Rasko czyli witajcie w jazzclubie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak być może niektórzy z Was wiedzą od &lt;em&gt;ante diem XV Kalendas Novembres&lt;/em&gt; przebywam na terenie prześwietnej Rzeczpospolitej. Niedługo po przyjeździe poprosiłem dr. Trettera o zaprowadzenie mnie do gay-clubu, gdyż chciałem, żeby mi pokazał, jak się bawią &lt;em&gt;na Wschodzie.&lt;/em&gt; W warszawskim (polskim) homo-lokalu byłem do tej pory raz a było to jeszcze w świętej pamięci Paradise’ie. Wspomnienia dotyczą potwornie głośnej muzyki oraz siedzących przy barze homików, których spojrzenia wyrażały mniej więcej ‘kim jesteś i co tu robisz długowłose coś’. Dr Tretter zapytał, czy to ma być disco-błysko, czy też miejsce do pogadania. Odparłem, że do pogadania, gdyż faktycznie dawno ich nie widziałem, a poza tym, wspomnienie muzyki z Raju było wciąż zbyt silne. Prosiłem też, by był to lokal bez &lt;em&gt;deur selectie&lt;/em&gt;, gdyż o ile na Amsterdam jestem wystarczająco &lt;em&gt;cool, jezzy, git, spoko, etc&lt;/em&gt;. o tyle mogłoby się okazać, że w Warszawie mają tak wysokie standardy, że mógłbym gdzieś nie wejść. Padło na Rasko.&lt;br /&gt;Przybyliśmy. Już od szatni dopadła nas muzyka. Tak, wiem, homiki są pozbawione gustu muzycznego i nawet w A’damie klnę w żywy kamień na branżowy repertuar, niemniej nie doceniłem rzeczywistości twierdząc, że gorzej już być nie może.&lt;br /&gt;Po przekroczeniu drzwi oczom moim - reszta towarzystwa była już zorientowana - ukazał się lokalik wielkości może Prika, tylko bardziej kwadratowy. Na wprost drzwi duży ekran, na którym pojawiał się tekst pieśni aktualnie karaokowanej i jakieś stworzenie płci męskiej zajęte było właśnie niszczeniem własnych strun głosowych oraz moich uszu. Po lewej bar, na środku i pod ścianami stoliki, już dość gęsto obsadzone. Plus za wystrój.&lt;br /&gt;Zamówiliśmy po piwie. Nie wiem, co to było - szklanki od Żywca - ale lepsze niż wszechobecny nad Amstelą Heineken.&lt;br /&gt;Plus za piwo.&lt;br /&gt;Padło pytanie ‘to do której te śpiewy?’ Odpowiedź nie była właściwa, gdyż brzmiała ‘do 21.30 chyba’ a była 20.30.&lt;br /&gt;Posiedzieliśmy, pogadaliśmy - z przerwami i z trudem, gdyż karaoke trwało w najlepsze - i ulotniliśmy się w miarę szybko tzn. zanim śpiewy się zakończyły.&lt;br /&gt;Minus za muzykę. Muzykę?!&lt;br /&gt;Powiem tak, miejsce miłe, obsługa nie narzucająca się, ale też nie traktująca klientów z góry. Nie stwierdziłem też osób spod znaku ‘wyżej s*am niż dupę mam’. Muzyka, tzn potępieńcze wycia poniżj krytyki, ale, jak przed chwilą stwierdziła Pani od Czajnika - która zapomniała, że ma się z nami spotkać - karaoke jest wszędzie takie samo, czyli beznadziejne. Być to może, niemniej, kluby w Amsterdamie nie serwują tej atrakcji. (I całe szczęście).&lt;br /&gt;Owszem, można stwierdzić, że to moja wina, gdyż mogłem zawczasu sprawdzić repertuar; niemniej, to ja tu oceniam.&lt;br /&gt;P.S. Jeszcze jeden minus, nie konkretnie dla Rasko, ale tym razem monstrualny - yes, size does matter - kompletny, totalny i całkowity brak czarnoskórych.&lt;br /&gt;A’propos czarnoskórych, mój Książę się odezwał :*&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1070498073071103447?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1070498073071103447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1070498073071103447' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1070498073071103447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1070498073071103447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/rasko-czyli-witajcie-w-jazzclubie.html' title='Rasko czyli witajcie w jazzclubie'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2144315327956623171</id><published>2008-10-11T18:00:00.000+02:00</published><updated>2008-10-11T18:00:00.422+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>W dechę meczyk</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;...... i spalony!&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dariusz Dudka, przed polskim polem karnym, czujny, niczym żuraw. Lekkie podanie do Artura Boruca....i GOL! Nie spodziewał się tego zagrania nasz bramkarz.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Zatem 0-1 dla Czechów.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Co za walka!&lt;br /&gt;Czesi grają z prawa na lewo, Polacy odwrotnie! Dla Państwa, którzy oglądają ten mecz w odbiornikach czarno-białych ta prosta prawidłowość także jest zachowana.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wynik może nie odzwierciedla przebiegu tego meczu, ale z całą pewnością Polacy są moralnymi zwycięzcami tego pojedynku.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Cóż, ja meczu dziś nie obejrzę, ale....o wynik się obawiam. Z tymi Husytami to nie nigdy nie wiadomo.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2144315327956623171?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2144315327956623171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2144315327956623171' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2144315327956623171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2144315327956623171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/w-dech-meczyk.html' title='W dechę meczyk'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1769927349117633903</id><published>2008-10-10T13:22:00.002+02:00</published><updated>2008-10-11T10:45:06.296+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Nie lubię Poniedziałków</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Rzadko wrzucam po dwie notki dziennie, ale, że jest okazja - bo w końcu awaria (w tym wypadku awaria Poniedziałka) też jest jakąś okazją, zatem:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Oliveira zelektryzował mnie &lt;a href="http://www.plotek.pl/plotek/1,78646,5794802,Poniedzialek_ma_dziewczyne_.html"&gt;wiadomością, że niejaki J. Poniedziałek&lt;/a&gt; - ten od serialu “M jak matoł” ma dziewczynę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dla mnie bomba. Fajnie jest mieć dziewczynę. Też kiedyś miałem. Nawet dwie, tj, nie w tym samym momencie, ale miałem. Ogólnie się przydają, można się np. pokazać z taką na mieście, w kinie, pogadać, etc.&lt;br /&gt;Po pewnym czasie mi jednak przeszło i jestem zdrowszy. Nie, nie dlatego, że przestałem chodzić do kina. Chodzę dalej. Zdrowszy jestem, bo z dziewczynami się spotykam na innej stopie (temat na osobną notkę) a i im, mam wrażenie, teraz lepiej. (Tak, do Ciebie mówię:))&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ale miało być o pierwszym dniu tygodnia.&lt;br /&gt;Jest kilka mozliwości.&lt;br /&gt;1. Poszedł na teriapię do księży i go wyleczyli pokazując, że nie należy się bać &lt;em&gt;męskiego dotyku.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;2. Nagle doszedł do wniosku, że coming-out mu złamie karierę (Co mu złamie?!) i trzeba sobie kobitę znaleźć.&lt;br /&gt;3. Jest teoria, że homoseksualizm pojawia się przejściowo w okresie dojrzewania, a zatem Poniedzialek właśnie dojrzał - ma w końcu 43 lata - i mu przeszło.&lt;br /&gt;4. &lt;em&gt;To był żart z tym homoseksualizmem. Zobaczcie, jaki ze mnie śmieszek!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W sumie - nieważne. Pora na życzenia. Czego trzeba szczęśliwym gołąbkom życzyć? Rozumu.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1769927349117633903?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1769927349117633903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1769927349117633903' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1769927349117633903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1769927349117633903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/nie-lubi-poniedziakw.html' title='Nie lubię Poniedziałków'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7671903550843477648</id><published>2008-10-10T11:13:00.001+02:00</published><updated>2008-10-10T11:13:50.767+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niderlandy'/><title type='text'>Pożegnań czar</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na początku anegdota.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jakoś w lipcu miałem swoją pierwszą (i zarazem ostatnią, czyli w sumie dwie) &lt;em&gt;evaluatie&lt;/em&gt;, czyli pogadankę z Szefową. Szefowa powiedziała mi, jak ona widzi moją pracę oraz pytała mnie, jak ja ją widzę (pracę, nie Szefową). Były jakieś punkty, średnie, wykresy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na zakończenie zapytałem, czy jest ktoś, kto ma ze mną jakiś problem, czy też wszyscy happy.&lt;br /&gt;Powiedziała, że wszyscy są zadowoleni, że jestem w zespole.&lt;br /&gt;Powiem szczerze, że ta odpowiedź mnie nie zachwyciła. Nie jestem osobą, którą można tak po prostu, jak gdyby nigdy nic, lubić. Zawsze trafiał się ktoś, kto miał ze mną jakiś problem i te problemy traktowałem jako swoiste &lt;em&gt;votum zaufania&lt;/em&gt;, bo oznaczały, że ci, którzy powinni być irytowani, są irytowani. Tu natomiast niespodzianka tzn. coś się popsuło.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Koniec anegdoty.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;16 września wygasał mój kontrakt z Zakladem Pracy i ze dwa tygodnie wcześniej wybralem się do HR celem zapytania, czy mogą mnie przenieść do innego działu. pytano mnie, czy nie jestem szczęsliwy tam, gdzie jestem (byłem! musiałem się nawet na odsysanie szczęścia zapisać, tyle go miałem) i o podobne rzeczy. Koniec końców okazało się, że nie mogą mnie przenieść, ale żebym przedłużył kontrakt zaproponowano mi 14 dniowy okres wypowiedzenia w miejsce miesiąca. Rzecz jasna, każda strona ma dwa medale, oni też mogli się mnie szybciej pozbyć. Podpisałem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przedwczoraj przychodzę do Szefowej i mówię, że chciałem zakończyć współpracę. Pogadaliśmy, podliczyliśmy pozostałe dni urlopu i ustaliliśmy, że teraz pracuję bez weekendu, ale za to moim ostatnim dniem pracy jest piątek 17 X. Bomba.&lt;br /&gt;Gdy wychodziłem tego samego dnia Szefowa podeszła i mówi, że oni nie wiedzą, od kiedy liczy się ten okres wypowiedzenia, a Labrador (nasz kolejny szef) jest zdziwiony, że ja mam klauzulę 14dniową, że ona pewnie dotyczy tylko &lt;em&gt;internal&lt;/em&gt;, czyli przejścia do innego działu, itp, itd, etc.&lt;br /&gt;Acha, zaczyna się, pomyślałem.&lt;br /&gt;Denerwowałem się, bo nie wiedziałem, co wymyślą.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przychodzę wczoraj, widzę, że Labradod rozmawia z Dobrą Panią z HR, natomiast Szefowa woła mnie do siebie. Pokazuje mi grafik na przyszły tydzień, mówi, że rozmawiała z HR, ani słowem nie wspomina o &lt;em&gt;internal&lt;/em&gt; (w ogóle nie wraca do wczorajszej rozmowy) i akceptuje mój pomysł, żeby przyszły piątek był ostatnim dniem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz puenta.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Labrador ogólnie jest miły, zagada, klepnie w plecy, etc. Przedwczoraj też się odezwał, zapytał, co u mnie, czy nie ma żadnych problemów (oczywiście, że żadnych!), po czym wpadł na Szefową, która mu oznajmiła, że odchodzę.&lt;br /&gt;Wczoraj natomiast nic, ani &lt;em&gt;dzień dobry&lt;/em&gt;, ani &lt;em&gt;do widzenia&lt;/em&gt;, olewa mnie totalnie (nie, żebym zabiegał o atencję), nie odzywa się, mam wrażenie, że jest dziko wściekły.&lt;br /&gt;Czyli jednak potrafię kogoś zirytować.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W tym wszystkim najbardziej szkoda mi Dobrej Pani HR. Zaproponowała mi tę klauzulę, by mnie zatrzymać, a mam wrażenie, że teraz jej się oberwie, że pozwoliła mi odejść prawie z dnia na dzień. Ona jest chyba za uczciwa do tej roboty.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7671903550843477648?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7671903550843477648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7671903550843477648' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7671903550843477648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7671903550843477648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/poegna-czar.html' title='Pożegnań czar'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4281050882267465475</id><published>2008-10-08T23:03:00.004+02:00</published><updated>2008-10-11T10:45:23.980+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><title type='text'>De homofoob</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na zajęcia z dwiema grupami z Handlu Detalicznego musiałem udać się do innej szkoły, dokąd trzeba było jechać pół godziny pociągiem. Obie grupy miały już lekcje z jednym z moich kolegów i nie było żadnych problemów. Zatem bez uprzedzeń i z&lt;em&gt; czystym umysłem&lt;/em&gt; przybyłem na pierwszą lekcję w tej klasie. Ku memu zdziwieniu wyglądali na uprzedzonych wobec mnie. Ich spojrzenia były lekceważące i agresywne, chociaż nie znali mnie osobiście. Nigdy przez coś takiego nie przechodziłem. sprawdziłem, czy wszyscy są i zacząłem lekcję.&lt;br /&gt;- Jesteś homo? - zapytała szybko jedna z dziewcząt.&lt;br /&gt;- Czemu chcesz wiedzieć? - padlo moje kontrpytanie.&lt;br /&gt;- Po prostu. Słyszeliśmy od innych, że jesteś.&lt;br /&gt;- Zaczynamy z angielskim - odparłem.&lt;br /&gt;Niechętnie wzięli się do pracy.&lt;br /&gt;W trakcie rozwiązywania ćwiczeń chodziłem po klasie, żeby zobaczyć, czy nie mają jakichś problemów. Chlopcy z tyłu siedzieli tak blisko ściany, że nie mogłem dalej przejść.&lt;br /&gt;- Chłopcy - powiedziałem przyjaźnie - mogę przejść?&lt;br /&gt;Reakcja - jakbym nic nie powiedział.&lt;br /&gt;- Zrobcie przejście, szybko! - krzyknąłem do najblizszego chłopaka.&lt;br /&gt;Lecz Cobus, blondwłosy chłopak o niebieskich oczach, patrzył na mnie wyzywająco.&lt;br /&gt;W kolejnym tygodniu kosztowało mnie bardzo dużo energii, by po raz kolejny wejść do tej klasy. Spodziewałem się kolejnych problemów i oczywiście były.&lt;br /&gt;Cobus wszedł jako ostatni do klasy i krzyknął:&lt;br /&gt;- Nie chcę mieć lekcji z homo-śmieciem!&lt;br /&gt;- Za drzwi! - wrzasnąłem - I po lekcji chcę z Tobą porozmawiać.&lt;br /&gt;- Eeej, wyluzuj - odparł - Na żartach się nie znasz?&lt;br /&gt;- Wyjdź - powiedziałem.&lt;br /&gt;Wyszedł, ale nie przyszedł do mnie po lekcji.&lt;br /&gt;W kolejnym tygodniu rozmawiałem z nim na szkolnym placyku o jego zachowaniu, podczas gdy jego koledzy stali obok. Cała piątka patrzyła na mnie, jakbym był śmieciem.&lt;br /&gt;- Zachowujcie się normalnie - powiedziałem - inaczej nie bedziecie mile widziani na moich lekcjach. Cobus, ostatnio byłeś nieobecny. Prawdopodobnie nie chcesz przebywać ze mną w klasie. Będziesz się zachowywał normalnie, albo zostaniesz wyproszony.&lt;br /&gt;W trakcie lekcji Cobus krzyknął do ucznia, ktoremu próbowałem coś wytłumaczyć:&lt;br /&gt;- Włóż sobie korek w tyłek! Albo jeszcze lepiej: połknij widelec!&lt;br /&gt;Wszyscy zaczęli się śmiać.&lt;br /&gt;- Cisza! Cobus, za drzwi!&lt;br /&gt;Do jego rodziców wysłano dwa listy w związku z homofobicznym zachowaniem ich syna, ale nie było żadnej reakcji.&lt;br /&gt;W tydzień potem wchodzi Cobus jako ostatni na lekcję; pytam go:&lt;br /&gt;- Cobus, chcesz normalnie uczestniczyć w lekcji, czy też będziesz kontynuował swe zachowanie?&lt;br /&gt;- Ach, cioto, zamknij się.&lt;br /&gt;- To zaszło za daleko - powiedziałem - Nie życzę sobie mieć cię wiecej na lekcji. Twoi rodzice otrzymają zaproszenie na rozmowę. Teraz nie chcę z tobą więcej pracować.&lt;br /&gt;- Jeśli moi rodzice przyjdą - powiedział i wyszedł.&lt;br /&gt;Ku memu zdziwieniu klasa była cicha jak mysz. Każdy w spokoju zajął się pracą. Nawet chłopcy z tyłu zachowywali się normalnie. Uczniowie ośmielili się zadawać pytania. Byłem psychicznie i fizycznie wykończony, ale mój wybuch gniewu i nieobecność Cobusa podziałała dobrze na klasę.&lt;br /&gt;Następnego dnia rozmawiałem z Iris z komisji Seksualnego Zastraszania i Dyskryminacji.&lt;br /&gt;Gdy wszystko jej opowiedziałem, powiedziała:&lt;br /&gt;- Peter, nie możemy nic dla ciebie zrobić. Wiesz, że mozemy interweniować tylko, jeśli nauczyciel zrobi coś wobec ucznia, nie odwrotnie. Chciałabym być obecna podczas rozmowy, ale nie w imieniu komisji.&lt;br /&gt;Chociaż zrozumiałem bardzo dokładnie po co komisja została powołana, bylem zadowolony, że Iris mnie poparła. Cobus i jego ojciec przyszli razem na spotkanie. Wciąż patrzył na mnie lekceważąco.&lt;br /&gt;Gdy jego ojciec wysłuchał całej opowieści, powiedział:&lt;br /&gt;- Bardzo przepraszam; mogę wyjść na chwilę? Muszę się otrząsnąć.&lt;br /&gt;Wyszedł i wrócił po około dwóch minutach.&lt;br /&gt;- Przepraszam za zachowanie mojego syna. Miałem pub i homoseksualiści byli naszymi najlepszymi i najfajnieszymi klientami. Nie ma z nimi żadnych problemów. I teraz muszę przyjąć, że mój syn jest homofobem?&lt;br /&gt;Odwrócił sie do Cobusa i powiedział:&lt;br /&gt;- Teraz pana przeprosisz. Nie zrobisz tego, to zabiorę cię ze szkoły i możesz iść pracować. Nie będę płacił tyle na szkołę, gdy ty obrzydzasz życie swemu nauczycielowi.&lt;br /&gt;Cobus złożyl swoje ’szczere’ przeprosiny i powiedział, że więcej się tak nie zachowa.&lt;br /&gt;Znów wrócił do klasy i zachowywał się normalnie. Przyjaciółmi nigdy nie zostaliśmy, lecz przez cały czas, który tam spędziłem, bylo to do wytrzymania.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Powyższe &lt;em&gt;fragmentum&lt;/em&gt; to rozdział &lt;em&gt;De homofoob&lt;/em&gt; z książki Petera van Maarena ‘&lt;em&gt;Mijn meester is een homo’&lt;/em&gt;, Uitgeverij SWP Amsterdam, 2004.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę mam od wczoraj, dużo jeszcze nie przeczytałem, ale mam wrażenie, że facet strasznie sztywno pisze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4281050882267465475?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4281050882267465475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4281050882267465475' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4281050882267465475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4281050882267465475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/de-homofoob.html' title='De homofoob'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5002312223726436539</id><published>2008-10-04T01:49:00.000+02:00</published><updated>2008-10-04T01:50:18.220+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Simon Mol i ja</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ten blog zaczyna się robić jakiś taki osobisty; zupełnie, jak nie mój, ale widocznie w takiej jestem fazie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;O mojej fascynacji czarnoskórymi mężczyznami wiedzą wszyscy, którzy mnie trochę bliżej znają (a ci, co nie znaja, właśnie się dowiedzieli). Nie wypieram się: oni po prostu potrafią być o wiele bardziej atrakcyjni niż biali (tak się zostaje rasistą:)). Jeden z naszych wspólnych (tzn. moich i Oliveiry) znajomych zapytał go &lt;em&gt;‘a co oni mają takiego, czego ja nie mam?’&lt;/em&gt;. Jedna odpowiedź pcha się na usta &lt;em&gt;‘a chcesz, żebym ci powiedział?’. &lt;/em&gt;Oczywiście kolor skóry nie jest czynnikiem decydującym, lecz miłym (i pożądanym) dodatkiem, tak samo jak np. zarost. Mając do wyboru mężczyzn o takich samych przymiotach, z tym, że jeden jest biały, wybieram tego drugiego. Nie wiem, czy czytające mnie białe homiki się obrażą; pragnę tylko zauważyć, że heteryków strasznie uwiera, jeśli dziewczyna wybiera czarnego. Zaraz pojawiają się wzmianki o &lt;em&gt;kurwach&lt;/em&gt; i l&lt;em&gt;eceniu na wielkiego, czarnego ch*ja&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Do rzeczy.&lt;br /&gt;Gdy pojawiła się sprawa Simona Mola, mój jedyny komentarz dotyczył zabezpieczania się. Wystarczy kawałek gumki i można spać (prawie, bo diabeł nie śpi) spokojnie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio pojawiły się wzmianki, że Mol jest tak chory, że ma wyjść z aresztu. Rzeczpospolita (gazeta, nie ojczyzna nasza) zamieściła szereg artykułów (wywiadów) z poszkodowanymi. W jednym (&lt;a href="http://klubkik.blogspot.com/2008/09/na-widok-murzyna-chce-mi-si-krzycze.html"&gt;w Klubie KiK&lt;/a&gt;) kobiety mają żal do władz, że dały się łobuzowi omamić i przygarnęły go na ojczyzny łono, w drugim (&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/193341.html"&gt;wygooglanym&lt;/a&gt;) przypisują Molowi chęć zniszczenia zachodniego świata (za pomocą HIV) i istnienie kilku(set) Simonów, którzy zostali wytresowani i w tym zbrodniczym celu grasują po Polsce. Siąść i płakać. Jeszcze trochę a Tusk zechce kastrować i czarnoskórych.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego o tym wspominam? Otóż pojawiło się w mym życiu czarnoskóre stworzenie. Pojawiło się dość przypadkowo i dziś rano poleciało do Curacao (na długo). W sumie z ostatnich 5 wieczorów 3 spędziliśmy razem + jakieś tam jeszcze kilkugodzinne ochłapy. Deklaracji miłości nie było, tylko deklaracje o byciu w kontakcie. (może to i lepiej, bo jeden 5dniowy romans już w tym roku przerabiałem, skończyło &lt;em&gt;troszku dziecinnie i niepoważnie&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;W trakcie naszych spotkań daliśmy sobie to, co dać chcieliśmy. Kwestia zabezpieczania się nie pojawiła się w naszych rozmowach. Nie musiała. Żaden z nas nie wychodził z założenia, że musi się zabezpieczyć, bo ten drugi jest biały/czarny a z takimi to nigdy nie wiadomo. Po prostu bezpiecznie i już. Nie zastanawialiśmy się też dlaczego miłościwie nam panująca Beatrix pozwoliła każdemu z nas wjechać do Niderlandów nie wykastrowawszy go prewencyjnie.&lt;br /&gt;Na zakończenie dodam, że jestem w pewnym stopniu w stanie zrozumieć zarażone dziewczyny, że szukają &lt;em&gt;winnego.&lt;/em&gt; Nie jestem w stanie zrozumieć głupoty dziennikarzyn, które/którzy przeprowadzają wywiad tak, żeby im pasował do tezy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;HIV nie ma koloru.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W sumie taka notka o niczym.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tęsknię.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5002312223726436539?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5002312223726436539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5002312223726436539' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5002312223726436539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5002312223726436539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/simon-mol-i-ja.html' title='Simon Mol i ja'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-971373919254724297</id><published>2008-10-02T16:56:00.001+02:00</published><updated>2008-10-02T16:58:00.799+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historiae'/><title type='text'>Z cyklu “Wspominki historyczne”</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś 2 października a zatem rocznica urodzin jednej z moich ulubionych postaci historycznych.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niektórzy opisują tę postać jako zdeformowanego maniaka, który zamordował swoich bratanków w Wieży. Realna prawda jest jednak taka, że była to persona miła i uczuciowa oraz że uwielbiała swoich wychowanków, w szczególności zaś Ryszarda, księcia Yorku, który wyrósł na dużego, silnego &lt;a href="http://www.eyepi.co.uk/masters/gfx/special/blessed.jpg" target="_blank"&gt;chłopaka&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tą notką mam nadzieję - o ile wrodzone lenistwo pozwoli - zapoczątkować serię (mniej lub bardziej regularną) moich fascynacji historycznych. Zatem: bedzie nudno, choć ciekawie.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-971373919254724297?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/971373919254724297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=971373919254724297' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/971373919254724297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/971373919254724297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/10/z-cyklu-wspominki-historyczne.html' title='Z cyklu “Wspominki historyczne”'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3830342405594232238</id><published>2008-09-28T23:52:00.000+02:00</published><updated>2008-09-28T23:53:08.037+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>:*</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;W piątek będzie po wszystkim.&lt;br /&gt;Ty tam, a ja….nie.&lt;br /&gt;I w sumie na tym mógłbym wpis zakończyć, ale….z pomocą przychodzi, nie pierwszy raz, Pratchett, a konkretnie lady Sybil Ramkin:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;‘Jesteśmy &lt;em&gt;tu&lt;/em&gt;, a &lt;em&gt;tu&lt;/em&gt; jest &lt;em&gt;teraz&lt;/em&gt;.’&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3830342405594232238?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3830342405594232238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3830342405594232238' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3830342405594232238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3830342405594232238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/blog-post.html' title=':*'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1713380900069936487</id><published>2008-09-21T22:02:00.000+02:00</published><updated>2008-09-21T22:04:01.447+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Notka wieczorna</title><content type='html'>Ponieważ wpis odnosi się bardziej do Crux'a, &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2008/09/21/notka-wieczorna/"&gt;tam też został opublikowany&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1713380900069936487?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1713380900069936487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1713380900069936487' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1713380900069936487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1713380900069936487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/notka-wieczorna.html' title='Notka wieczorna'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-931091348560252112</id><published>2008-09-17T08:00:00.003+02:00</published><updated>2008-09-21T22:12:00.620+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Notka poranna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Był  jeden facet, którego ślubna obrączka podziałała na mnie tak, że prawie podarłem jego bieliznę sciągając ją z niego. W kontekście jego małżeństwa....był albo doswiadczony w homo-seksie, albo urodzonym geniuszem. Jednakże, w pewnym momencie naszego coitus, zaczął zwracać się do mnie "little whore", którą oczywiście nie jestem. Lecz jak tu się sprzeciwić? Jakakolwiek uwaga zniszczyłaby kompletnie nastrój spotkania, który był, tak poza tym, więcej niż odpowiedni. Nie mogłem też w sposób stanowczy  zabronić mu dostępu do moich najskrytszych zakamarków, gdyż w sumie nie było nawet części moich najskrytszych zakamarków, do których by już nie dotarł. Wkrótce jednak sytuacja dała mi idealną możliwość ocalenia mej czci a mój refleks był choć raz na tyle szybki, by natychmiast to wykorzystać. Tak więc, po raz pierwszy w życiu, zamiast połknąć - wyplułem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-931091348560252112?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/931091348560252112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=931091348560252112' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/931091348560252112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/931091348560252112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/notka-poranna.html' title='Notka poranna'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5804619472222017197</id><published>2008-09-16T20:31:00.002+02:00</published><updated>2008-09-21T22:12:45.843+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kantyna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mózg hetero'/><title type='text'>Mission 'coming out': failed</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wyobraźcie sobie, że mam problemy z wyautowywaniem się w pracy. Nie, nie biją i nie wyzywają, zwalniać też nie chcą (przynajmniej na razie). Po prostu nie wierzą. Do tej pory wiele razy spotkałem się z opinią, że jestem ‘zbyt męski’ i że po mnie ‘nie widać’. Od jakiegoś czasu robię co mogę, żeby było widać; jak się okazuje, wciąż za mało.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Coming-out I.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Od jakiegoś czasu kręci się koło mnie XR. XR ma ok 20 lat i jest nowym kelnerem w Zakładzie Pracy. Na każdym kroku zagaduje do mnie, zaczepia, choć nasze rozmowy dotyczą głównie jego podchodów do płci przeciwnej.&lt;br /&gt;W sobotę dopadł mnie w kantynie podczas śniadania. Pobrał jakąś tam wędlinę, dosiada siędo mnie i pyta (pokazując wędlinę):&lt;br /&gt;- Jadłeś już to?&lt;br /&gt;- (spoglądam) Tak, chorizo, jadłem.&lt;br /&gt;- Dobre?&lt;br /&gt;- Owszem, ostrawe, ale ja lubię.&lt;br /&gt;- (podając mi plasterek) Chcesz?&lt;br /&gt;- (z pewnym niepokojem) Nie dziękuję, już jem coś innego. Poza tym, nie wydaje mi się, żebyś był odpowiednią osobą, żeby mnie karmić.&lt;br /&gt;- Ale dlaczego?&lt;br /&gt;- (z rezerwą) Jakieś mam takie dziwne wrażenie….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po raz kolejny dopadł mnie w niedzielę.&lt;br /&gt;- Cześć, jak leci?&lt;br /&gt;- Nie najlepiej….&lt;br /&gt;- Czemu?&lt;br /&gt;- Bo jest niedziela, 8.10 rano, a ja jestem w pracy. Powinienem być w łóżku.&lt;br /&gt;- Tak! Z fajną dziewczyną….!&lt;br /&gt;- Nie! Z fajnym facetem!&lt;br /&gt;Poszedłem. Myslałem, że do niego dotrze, że o sprawy męsko-damskich to ja mam dość mgliste pojęcie. Niestety. Wczoraj siedzimy (Ja, XR oraz Brazylijska Maruda) w kantynie podczas śniadania. Nagle XR pyta nas - też sobie wybrał interlokutorów: dwa homiki, a BR wręcz ociekla orientacją - czy mielibyśmy chęć przespać się z główną supervisor jakiegoś tam działu (właśnie weszła). Patrzę na BR, BR na mnie. Obaj mamy miny pod tytułem ‘wolelibyśmy popatrzeć jak schnie farba’.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Coming-out II.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj. Stoję w pracy w zaułku i piszę smsa. Podchodzi Big Black Woman i pyta:&lt;br /&gt;- Co robisz?&lt;br /&gt;- Piszę smsa.&lt;br /&gt;- A do kogo? Do dziewczyny?&lt;br /&gt;- Nie, do ex.&lt;br /&gt;- Aaaaa, do ex-dziewczyny!&lt;br /&gt;- Nie, do ex-chłopaka!&lt;br /&gt;- Jesteś gejem?!&lt;br /&gt;- (lekko poirytowany) Jak to?!&lt;br /&gt;- No….skoro masz ex-chlopaka, to znaczy, że jesteś gejem.&lt;br /&gt;- (spoglądam jej w oczy) To widocznie jestem….&lt;br /&gt;- (przygląda mi się) Kłamiesz! Nie jesteś gejem, tylko tak mówisz!&lt;br /&gt;Zacząłem już w myślach szukać osoby z zakładu pracy, z którą chciałbym jej udowodnić, że jednak jestem homo)&lt;br /&gt;- Jesteś pewny?&lt;br /&gt;- (liczę do 10) Tak, jestem pewny.&lt;br /&gt;- (z entuzjazmem) To dlatego masz takie piękne włosy! Wszyscy geje mają takie piękne włosy!&lt;br /&gt;Opadło mi wszystko. Poszła.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Podchodzi dziś znowu. Stoję z Latinho. Zaczyna mnie gładziś po końskim ogonie.&lt;br /&gt;- Nie dotykaj mnie ty….&lt;br /&gt;- Ha! Czyli jednak jesteś gejem!&lt;br /&gt;- Tak, a czemu tak myślisz?&lt;br /&gt;- Bo nie lubisz, gdy cię kobieta dotyka!&lt;br /&gt;- Nie, ja po prostu nie lubię, gdy ktoś mnie gładzi po włosach!&lt;br /&gt;- (dotyka mojego przedramienia) A tu można?&lt;br /&gt;Wtrąca się Latinho.&lt;br /&gt;- Dajże mu wreszcie spokój! Odpowiedział ci: nie lubi, gdy się dotyka jego włosów. Koniec!&lt;br /&gt;Poszła.&lt;br /&gt;Ciekaw jestem, co będzie dalej.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czy można się komuś bardziej wyautować niż mówiąc wprost: jestem homo? Teoretycznie można, tzn mogłaby mnie najść w jednoznaczbej sytuacji z jakimś facetem. Niemniej, nie wierzą, albo mają problem z uwierzeniem. Zaczyna mnie to męczyć. Jeszcze trochę, a ja zacznę mieć wątpliwości. Z drugiej strony, dziś na siłowni nie miałem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I jeszcze na zakończenie.&lt;br /&gt;W Zakładzie Pracy co jakiś czas ochrona sprawdza torby przy wyjściu. Przez pół roku pracy jeszcze mnie nie sprawdzali - w sumie nie wiem, co można wynieść z hotelu - ale wczoraj mnie dopadli: Ramon i T.&lt;br /&gt;R. - Hej, jak się masz? Chcielibyśmy ci sprawdzić plecak.&lt;br /&gt;J. - Jasne, nie ma sprawy.&lt;br /&gt;Ramon przegląda i mówi:&lt;br /&gt;- Same ubrania, a więc nie jedziesz teraz do domu…?&lt;br /&gt;- (z uśmiechem) Nie, nie jadę. (jechałem na siłownię).&lt;br /&gt;Sprawdził, koniaku nie znaleźli, wyszedłem.&lt;br /&gt;Dopiero na zewnątrz dotarło do mnie, że powinni mnie sprawdzać, gdy będę miał nie plecak, a standardową torbę na ramię. Tam nie byłoby ubrań.&lt;br /&gt;Durex’y - 2, 80 euro.&lt;br /&gt;Swiss Navy - 7,95 euro.&lt;br /&gt;Mina Ramona, który wyciąga to z mojej torby - bezcenne.&lt;br /&gt;Zmarnowało się.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5804619472222017197?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5804619472222017197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5804619472222017197' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5804619472222017197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5804619472222017197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/mission-coming-out-failed.html' title='Mission &apos;coming out&apos;: failed'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5298847442634201873</id><published>2008-09-14T06:11:00.001+02:00</published><updated>2008-09-14T06:13:40.406+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>'....vates sim'</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;Nie wiem,&lt;br /&gt;co mam o tym&lt;br /&gt;myśleć,&lt;br /&gt;a z tym,&lt;br /&gt;co mi mój&lt;br /&gt;mózg&lt;br /&gt;podsuwa,&lt;br /&gt;czuję się&lt;/p&gt; &lt;p&gt;parszywie&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;img src="http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif" alt=":(" class="wp-smiley" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5298847442634201873?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5298847442634201873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5298847442634201873' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5298847442634201873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5298847442634201873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/vates-sim.html' title='&apos;....vates sim&apos;'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3795729010980372853</id><published>2008-09-11T18:31:00.000+02:00</published><updated>2008-09-11T18:32:53.739+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><title type='text'>Szanowny panie Adonai</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Stuk, stuk, stuk, stuk, stuk. ENTER!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;!Wachtwoord of loginnaam onbekend!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Co jest?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Stuk, stuk, stuk, stuk, stuk. ENTER!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;!Wachtwoord of loginnaam onbekend!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Ki czort?!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Stuk, stuk, stuk, stuk, stuk. ENTER!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;!Wachtwoord of loginnaam onbekend!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- $%#&amp;amp;**^&amp;amp;#@$%$#ona sieć! GABRIEL!&lt;br /&gt;- Tak….., Panie?&lt;br /&gt;- Od godziny próbuję się zalogować, żeby sprawdzić, czy ludzkość ma do mnie jakieś prośby lub żale i nic. Macie tam jakieś problemy?&lt;br /&gt;- Provider bez porozumienia z nami &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5684509,Bog_to_Adonai___nowe_rozporzadzenie_Watykanu.html"&gt;zdecydował o zmianie nazw kont użytkowników&lt;/a&gt;. Musimy zaaktualizować dane i uzyskać nowe IP, w przeciwnym wypadku - jesteśmy odcięci.&lt;br /&gt;- Jaki znów provider, i jakie znowu IP?! Mówże po ludzku: czy to robota tego z dołu?&lt;br /&gt;- Nie. Lucyfer jest czysty. Sprawdziliśmy. Chociaż u nich sieć działa bez problemu.&lt;br /&gt;- Więc kto za to odpowiada?!&lt;br /&gt;- Papież….&lt;br /&gt;- Eeee, coś ty, papież nie żyje.&lt;br /&gt;- Żyje….oni się zmieniają co jakiś czas. Wojtyła umarł, ale Ratzinger jeszcze dycha.&lt;br /&gt;- Ach, prawda, prawda, to ten co był w NKWD czy jakoś tak?&lt;br /&gt;- W Hitlerjugend, o Wszechmogący.&lt;br /&gt;- No mówię przecież. Zaraz, jak to go Azazel nazwał? To jakoś tak z angielska było, niechże se przypomnę!&lt;br /&gt;- Szczur Śpiewak, Panie Boże….&lt;br /&gt;- O, właśnie, Rat Singer, kapitalne to było, kapitalne, ryczeliśmy z uciechy jak bobry. Co on zatem tam wymyślił?&lt;br /&gt;- Zdecydował, że nie będziesz się już, Panie, nazywał Jahwe…..&lt;br /&gt;- *mruga oczami* Tylko…..&lt;br /&gt;- Adonai, o Zsyłający Plagi……&lt;br /&gt;- *wyparskując gniew nozdrzami* A czemu tak…?&lt;br /&gt;- Wydali “&lt;em&gt;rozporządzenie, zgodnie z którym na polecenie Papieża w obrzędach liturgii należy unikać stosowanego dotąd biblijnego imienia Boga: Jahwe. Zamiast niego, w trzeba używać odpowiednika żydowskiego słowa Adonai, czyli Pan&lt;/em&gt;“&lt;em&gt;. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;- Czy ten Niemiec ma narąbane w tym siwym łbie?! Co ja jestem!? Czy ja jestem jakimś kolesiem z portalu, żeby mu nicka edytować?! Że jednego dnia &lt;em&gt;hung_black_boy&lt;/em&gt; a drugiego &lt;em&gt;tight_twink21?&lt;/em&gt; Już kiedyś się przyczepił do &lt;em&gt;&lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2007/04/20/a-nie-krzywdz-oliwy-ni-wina/"&gt;limbus puerorum&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;, a teraz to! O, znalazł się reformator! 2000 lat się do Jahwe modlili, ale się im, widać, znudziło. Co będzie następne? Stolica Apostolska na Grenlandii?!&lt;br /&gt;- To by akurat było niezłe….&lt;br /&gt;- Oj, Gabriel, byłoby śmiechu, już widzę, jak im papamobile wpada w poślizg a niedźwiedzie szarpią pielgrzymów,  ale za co tak karać Eskimosów? To, że w nas nie wierzą, to jeszcze nie powód. Zróbmy najpierw porządek z wyznawcami. Co on tam jeszcze powiedział?&lt;br /&gt;- &lt;em&gt;“W obszernym uzasadnieniu kard. Arinze podkreśla, że Żydzi unikali wypowiadania imienia Boga, uważając je za zbyt święte”.&lt;br /&gt;-&lt;/em&gt; Brawo! Nagle doszli do wniosku, że będą się wzorować na starotestamentowych. Szybko; patrz, siedli, 2000 lat siedzieli i wymyślili: Adonai lepiej pasuje. Może lepiej się układa na języku? A może Niemiec ma problem z wymową? Czy im się wydaje, że religia to takie coś&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;przy czym można tak majstrować i zmieniać według uznania?&lt;br /&gt;- To może ukaż mu się, Panie, we śnie, i powiedz, że źle czyni?&lt;br /&gt;- Ech, sam już nie wiem. Kiedyś było łatwiej. Podpalało się krzak, chowało za wzgórzem i można było takiemu Mojżeszowi każdy kit wcisnąć. Jakbym odstawił teraz taki numer z jakimś gościem, to pewnie zacząłby go gasić, bo ekologia itd. I co jeszcze? Internety, kamery, wolnomyślicielstwo, ateizm atakuje, a jakby tego było mało własni urzędnicy brużdzą na każdym kroku, imiona bogom zmieniają. Pluton też się nie spodziewał i co? Planetę mu zabrali…..&lt;br /&gt;- To co robić, o Burzycielu Sodom?&lt;br /&gt;- Czekać. Może nas wreszcie połączą….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tak, moi drodzy, nie ma łatwo. Pozostaje cieszyć się, że Matka Nasza - Kościół jest blisko spraw ziemskich a czuły na dobro owieczek Papież jednym podpisem rozwiązał tak palącą i nie cierpiącą zwłoki kwestię, jaką było imię pańskie. Teraz może być już tylko lepiej.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3795729010980372853?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3795729010980372853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3795729010980372853' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3795729010980372853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3795729010980372853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/szanowny-panie-adonai.html' title='Szanowny panie Adonai'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3347809690584921264</id><published>2008-09-11T12:34:00.002+02:00</published><updated>2008-09-11T15:14:02.460+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Czy wierzycie w cioty...?</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zanim zaczniesz, drogi czytelniku czytać tę notkę, przygotuj sobie butelkę koniaku i dużą szklankę (nie ma się co rozdrabniać). Masz? To teraz usiądź w wygodnym fotelu, takim, żebyś się nie zsunął. Zaczynamy.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z forum &lt;a mce_href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&amp;amp;w=84488954&amp;amp;a=84488954" href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&amp;amp;w=84488954&amp;amp;a=84488954"&gt;Gazeta.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zaczyna mamamartinka.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;moj maly ryczal w nocy.... myslalam ze to zeby nawet watek tu dalam o tym.&lt;br /&gt;pisalyscie mi zebym dala viburcol to o 11 w nocy wyslalam meza po te&lt;br /&gt;czopki.... 2dni temu bedac u mojej mamy poszlam z malym na spacer i sasiadka&lt;br /&gt;do mnie podeszla mowi ze fajny chlopak a potem ze jest zaciotowany.....&lt;br /&gt;poszlam do mamy a ona zlizala mu czolko i plula w cztery katy( he he) nie&lt;br /&gt;wiezylam ale nie dalam malemu czopka na noc a on mi spokojnie przespal&lt;br /&gt;pierwszy raz!!!!cala noc bez krzykow..... teraz to mi spokoju nie daje......&lt;br /&gt;co o tym myslec???? bujda czy cos w tym jest???    &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pojawia się pierwsze pytanie, co to znaczy 'zaciotowany'. Ja skojarzenie miałem, przyznaję się, jedno, zwłaszcza po tych czopkach.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Odpowiada agusia.m&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Zaciotowany to inaczej zauroczony.Kidyś też miałam taki przypadek&lt;br /&gt;myślałam,że synuś ma kolkę.Do akcji wkroczyła moja mama,sprawdziła&lt;br /&gt;mu językiem czoło-było słone,a skąd u takiego maluszka,który tylko&lt;br /&gt;na cycusiu,który nawet jeszcze łez słonych nie ma, sól na&lt;br /&gt;czole.Wygoniła nas z pokoju,urok odczyniła i cudowne dziecko.Podobno&lt;br /&gt;czerwona kokardka z bozinką nie wystarcza,jak ktoś zachwyca się&lt;br /&gt;dzieckiem,to w duchu należy powtarzać "w dupie dziura od uroku".Ja&lt;br /&gt;choć w zabobony nie wierzę, to tak robię cały czas,nawet teraz jak&lt;br /&gt;dzieci większe,żeby grzeczne były.Pozdr.    &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zabrała też głos kulunia.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Pierwsze słyszę :) Ja jestem trochę sceptyczna jeśli chodzi o takie klimaty, no&lt;br /&gt;ale jeśli dziecko miałoby mi przespac całą noc, to czemu nie :)) Julka ma 8&lt;br /&gt;miesięcy i ani jednej nocy przespanej. Kiedyś słyszałam o przelewaniu wosku nad&lt;br /&gt;główką dziecka. Zrobiłam to ( tonący brzytwy się chwyta ) no ale bez rezultatu.&lt;br /&gt;Ponoc u kogoś tam się sprawdziło.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Powiał też zefirekk:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt; &lt;i&gt;możesz jeszcze wykąpać w czarcim żebrze - nazwa normalna to ostrożeń warzywny. - generalnie, niby to wszystko to zabobony, ale ja tam wierze, że ludzie mogą mieć nieczyste intencje - sama czasami kogoś przeklne albo sobie pomyślę coś na kogoś - kto wie jak to potem działa na tą osobe - może spać nie może :P hehe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy siak, ja jestem zaopatrzona w ostrożeń i czerwoną kokardkę :) nawet jeśli nie pomoże to nie zaszkodzi ;D    &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;Pojawiły się też głosy rozsądku mik-lo:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;" class="pBody"&gt;Dokładnie. Co za bzdury i zabobony.&lt;br /&gt;Chyba nie po to chrzcicie dzieci żeby potem nad nimi jakieś czary odprawiać?&lt;br /&gt;To Bóg strzeże moich dzieci, a nie jakaś czerwona kokardka...&lt;br /&gt;Najbardziej mnie ubawiło to słone czółko, bo niby skąd, ano stąd że dziecko&lt;br /&gt;właśnie na piersi ma prawo się spocić zwłaszcza na główce, no a pot jak wiadomo&lt;br /&gt;słony jest.    &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;Babutka:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;i&gt;kurcze, gdyby nie ten internet, to bym myslala, ze uczestnicze w dyskusji rodem&lt;br /&gt;ze sredniowiecza...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;Trzeci_kot1:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;i&gt;- jaka kokardka? Jaka bozinka? Lizanko po czole na odegnanie zlych&lt;br /&gt;duchów??? Kobiety opamietajcie się - jesli dzieci Wam zachorują to&lt;br /&gt;co? Włożycie je do pieca na 3 zdrowaski? &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;Mógłbym wstawiać jeszcze, tylko po co. Na początku miałem wrażenie, że to prowokacja, ale chyba nie (no, może uczestniczki i uczestnicy się wczuli).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;Przypominam, że mamy XXI wiek, zderzamy cząsteczki i latamy w kosmos (a nasze rakiety nie są przewiązane bozinką).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;Wychodzę. Na siłownię. I mam nadzieję, że nikt mnie tam nie zaciotuje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;" class="pBody"&gt;Żeby nie było wątpliwości - ja tam w &lt;i&gt;cioty&lt;/i&gt; wierzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za zwrócenie mi uwagi na ten wątek na forum biję pokłony Oliveirze. You’ve made my day.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3347809690584921264?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3347809690584921264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3347809690584921264' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3347809690584921264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3347809690584921264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/czy-wierzycie-w-cioty.html' title='Czy wierzycie w cioty...?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7513607242861303659</id><published>2008-09-09T12:18:00.001+02:00</published><updated>2008-09-09T12:19:25.925+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Negatief of positief?</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W ramach dalszego sprawdzania swego stanu zdrowia (patrz sprawa Siostry Chlamydii), w środę dwa tygodnie temu udałem się do &lt;em&gt;Naszej Kochanej Panienki&lt;/em&gt;, gdzie odebrano mi część mej krwawicy celem dokonania testu na HIV i jeszcze jakieś świństwa. I tak, jak zawsze: zabezpieczam się, ale….&lt;br /&gt;Natychmiast po wykonaniu testu - i powrocie do domu - zauważyłem, że media zaroiły się od informacji na temat zakażeń. Okazało się, że internet jest pełen informacji na temat szalejącego wirusa/nagłego wzrostu zachorowań/niezabezpieczania się/etc. Nagłówki w stylu “HIV w natarciu!” biły po oczach. Na PWGay pojawił się post chłopaka, który właśnie się przebadał i okazało się, że jest pozytwny. (po kolejnych testach wyszło na szczęście, że jest zdrowy, niemniej, ślad w moim mózgu pozostał). Zacząłem nagle żałować, że poszedłem zrobić ten test, że powinien nabyć go w aptece i wykonać w domu po kryjomu.&lt;br /&gt;Wyniki miały być za &lt;em&gt;kleine week&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Kleine week&lt;/em&gt; minął szybko, ale ja byłem zajęty, więc na wizytę u lekarza celem otrzymania wyników - w Niderlandach badają Cię w szpitalu po czym wyniki wysyłane są do Twojego lekarza, nie dostaję się ich do łapki - umówiłem się dopiero wczoraj.&lt;br /&gt;Humor miałem całkiem niezły, zaczęło się dopiero po południu w pracy. A co jeśli….? Komu powiedzieć? Jak? A poza tym, kto mi &lt;em&gt;to dał&lt;/em&gt;? Kiedy? Jak? Mój kochany mózg pracował na pełnych obrotach i podsuwał mi coraz to nowe fascynujące scenariusze. Odbijało mi do reszty. &lt;em&gt;Er was een duivel in mijn hoofd….&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;O dziwo, spałem całkiem nieźle.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wstałem o 7 rano - bo wizyta o 8.10 - prysznic, balsamy, perfumy, śniadanko….i diabeł pojawił się znowu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wyszedłem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wparowałem do &lt;em&gt;praktijk. &lt;/em&gt;Arts zaprasza mnie do gabinetu - mój mózg szybko dokonuje porównań: on ma jakis dziwny wyraz twarzy….przeważnie jest bardziej uśmiechnięty….coś jest nie tak….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Siadamy:&lt;br /&gt;On - Więc, chciałbyś zobaczyc wyniki testu…..&lt;br /&gt;Ja (stan śmierci klinicznej) - Tak, chciałbym.&lt;br /&gt;On (obraca monitor w moim kierunku) - Proszę….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Negatywny.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7513607242861303659?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7513607242861303659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7513607242861303659' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7513607242861303659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7513607242861303659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/negatief-of-positief.html' title='Negatief of positief?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8484026289923756858</id><published>2008-09-04T23:35:00.001+02:00</published><updated>2008-09-04T23:36:54.054+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Oupen relejszionszip</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po naskrobaniu wczorajszej notki doszedłem do wniosku, że jakaś ona taka niedorobiona. Dodatkowo, pojawiły się pod nia komentarze, po których lekturze doszedłem do wniosku, że może warto temat pociagnąć. Zatem pociągam i zapraszam na update. UWAGA! Będzie nudno.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na początku chciałbym rozwiać, jeśli takowe się pojawiły, wątpliwości, jakobym był przeciwny zwiazkom otwartym. Nie jestem. Wychodzę z założenia, że wszystko jest kwestią umowy między ludźmi. Jeśli więc pełnoletnie (ile by ich nie było), uwłasnowolnione, będące w pełni sił umysłowych układające się strony dochodzą do wniosku, że ich romantyczna relacja ma mieć formę monogamiczną/otwartą/wielokątną/S&amp;amp;M/niepotrzebne skreślić lub dopisać własne; jeśli wszystkie strony się na taką formę zgadzają, akceptują, spełniają się w niej, etc. to nic mi do tego. Tak, jak ja nie ingeruję w życie innych, tak nie chciałbym, żeby inni ingerowali w to, co ja w łóżku - a także poza nim - lubię. Jesteśmy dorośli.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W jednym z pierwszych Adamów był kiedyś artykuł pisany przez osobę nie przywiązującą większej wagi do wierności. Zadała ona pytanie ‘czym facet zasypiający co noc z innym chłopakiem jest gorszszy od tego, który co noc zasypia z tym samym’. Otóż nie jest on gorszy (ani lepszy). On ma po prostu inne potrzeby i inne formy ich zaspokajania. Te potrzeby nie muszą być moimi, jednak dopóki nie zamierza zaspokajać ich ze mną, nie mam z tym problemu. Tak samo ze związkiem otwartym: jeśli ktoś pragnie - na zdrowie. Ja nie potępiam, nie oceniam, nie mam nic przeciwko. Kropka.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Rzecz druga. Wyraziłem pogląd, że dla mnie związek otwarty polega na ewentualnym wykorzystaniu okazji, a nie na jej szukaniu. pojawiły sie głosy (słownie: jeden), że to chyba żadna różnica, skoro skutek jest ten sam.&lt;br /&gt;Pomyślmy więc hipotetycznie. Załóżmy, że jestem w związku otwartym. Załóżmy teraz, że mają miejsce dwie sytuacje.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;1. Idę na wspomnianą siłownię. W saunie spotykam innego amatora gorąca, który po zlustrowaniu mnie wzrokiem zaczyna się do mnie dobierać. Ja bronię mej czystości, on atakuje. Na atakach i obronie czas mija szybko.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;2. Wieczór, nudzę się. Mój chłopak wyszedł/wyjechał na 3 miesiące/przygotowuje niedzielne kazanie/etc. Ponieważ się nudzę wchodzę na czata, po kwadransie wyrywam chętnego, spotykamy się, jest fajnie (taką miałbym nadzieję).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W obu przypadkach skutek mamy ten sam, ale doszliśmy do niego w inny sposób. W sytuacji pierwszej poszedłem na silownię ćwiczyć, ale wiatr historii przywiał na moją drogę ww. mężczyznę. Nie szedłem tam, żeby mieć seks, nie szukałem go (choć znalazłem). To jest dla mnie wykorzystanie okazji, która się akurat nadarzyła.&lt;br /&gt;W sytuacji drugiej szukałem seksu, z premedytacją wszedłem na czata. Czyli to ja latałem za okazją, a nie ona znalazła.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Postaram się ukazać Wam tę różnicę na prostym przykładzie:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mamy słówko &lt;strong&gt;τιμῷμι &lt;/strong&gt;i słówko &lt;strong&gt;χρῡσῷ&lt;/strong&gt;. Zarówno w jednym, jak i w drugim występuje &lt;strong&gt;ῳ&lt;/strong&gt;, jednak w pierwszym przypadku jest wynikiem kontrakcji na styku &lt;strong&gt;α + οι&lt;/strong&gt;, natomiast w drugim na styku &lt;strong&gt;ε + ῳ&lt;/strong&gt;. Czyli rezultat niby ten sam, ale jednak inaczej do niego doszliśmy. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I znowu: jeśli układające się strony zgodziły się, że ich otwarty związek ma tak wyglądać - nic mi do tego. Ja się jednak na to nie piszę.&lt;br /&gt;Tu muszę się jasno określić: trudno byłoby mi w takiej stuacji powiedzieć, że z kimś jestem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na zakończenie dodam, że choć w chwili obecnej nie widzę siebie w otwartym związku, to życie ma to do siebie, że np. za tydzień mogę spotkać kogoś, dla kogo na takie ustępstwo po głębszym namyśle będzie warto pójść. Każdy związek składa się z kompromisów. Na razie jednak - monogamia.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;P.S. W komentarzach pojawiły się też głosy odnośnie mojej, powiedzmy, fascynacji czarnoskórymi mężczyznami. Cóż, nie wypieram się.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8484026289923756858?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8484026289923756858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8484026289923756858' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8484026289923756858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8484026289923756858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/oupen-relejszionszip.html' title='Oupen relejszionszip'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5519767207046573962</id><published>2008-09-03T19:43:00.001+02:00</published><updated>2008-09-03T19:44:24.987+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Obyczajowa konserwa (tzn. ja)</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;….leżymy sobie &lt;em&gt;post coitum&lt;/em&gt; - wbrew ogólnej opinii wcale nie smutni - i mój Towarzysz w Spełnieniu (TwS) oznajmia mi nagle, że ma chłopaka. Trochę mnie zatkało. On, widząc moją reakcję, pyta:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Co się stało?&lt;br /&gt;- Stało się to, że masz faceta, a zdaje mi się, że na profilu o tym nie wspomniałeś.&lt;br /&gt;- Chyba wspomniałem.&lt;br /&gt;- Chyba jednak nie, bo gdybyś wspomniaŁ, to byśmy się nie spotkali.&lt;br /&gt;- Czemu?&lt;br /&gt;- Bo ja nie wchodzę między osoby pozostajace w związku.&lt;br /&gt;- O, nie masz się czym przejmować, bo to związek otwarty.&lt;br /&gt;- Żadna różnica, powinieneś o tym wspomnieć, jeśli nie na profilu, to w czasie rozmowy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tu rozmowa nam się urwała. Przed moim wyjściem zapytał jeszcze, czy się znów spotkamy, a ja odparłem, że czemu nie, ma na mnie namiary.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Otóż nie spotkamy się.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie spotkamy się dlatego, że to uczucie jest silniejsze ode mnie. Choćby nie wiem, jak świetnie było, nie interesują mnie spotkania z kimś, kto ma faceta. Nie jest tak, że mam coś przeciwko otwartym związkom. Nie jest to moja bajka - gdyż jeśli nie mogę być jedynym, to nie będę jednym z wielu (a poza tym, powinienem mojemu chłopakowi wystarczać:)) -  ale jeśli ktoś lubi, to proszę bardzo. Moje wątpliwości dotyczą dwóch rzeczy:&lt;br /&gt;1. Czy chłopak mojego TwS zdaje sobie sprawę, że żyje w otwartm związku, czy też może mój TwS akceptuje &lt;em&gt;open relationship&lt;/em&gt; tylko, jeśli jest to &lt;em&gt;open&lt;/em&gt; dla niego, a jego facet ma być wierny i żyć w błogiej nieświadomości. Co nie zmienia faktu, że gdyby mnie jego facet zapewnił, że on wie o tym i to akceptuje oraz powiedział “Nie ma sprawy, idżcie się seksić. Miłej zabawy”, to bym się zdecydował.&lt;br /&gt;2. Dla mnie otwarty związek, to związek, w którym raczej wykorzystujemy nadarzającą się okazję niż jej szukamy. Tzn. - przy założeniu, że jestem w otwartym związku - że jeśli mój facet wyjechał na trzy miesiące, a do mnie zaczyna się na siłowni w saunie dobierać muskularny czarnoskóry mężczyzna*, to ja mu mogę łaskawie ulec, ale nie włażę co wieczór na czata i nie szukam seksu ponieważ ‘mi się nudzi’. Taką widzę różnicę. Dodatkowo, wychodzę może trochę z idealistycznego założenia, że ze spotkania na zwykłe piwo może &lt;em&gt;się urodzić&lt;/em&gt; coś dłuższego. Z facetem pozostajacym w otwartym związku mogę się jedynie zakumplować.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*naprawdę nie wiem, czemu akurat ten motyw przyszedł mi do głowy&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5519767207046573962?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5519767207046573962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5519767207046573962' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5519767207046573962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5519767207046573962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/09/obyczajowa-konserwa-tzn-ja.html' title='Obyczajowa konserwa (tzn. ja)'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1793006020551407610</id><published>2008-08-31T00:21:00.001+02:00</published><updated>2008-08-31T00:21:53.100+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pratchett'/><title type='text'>Wszystkie małe aniołki</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Szperając wśród fraz wyszukiwarek po jakich ludziska do mnie trafiają, zauważyłem niesłabnące zainteresowanie &lt;em&gt;prawdziwą żołnierską piosenką, sentymentalną, ale z nieprzyzwoitymi kawałkami. &lt;/em&gt;Zaspokajam więc ciekawość poszukujących dobrej nowiny i wstawiam tekst (co prawda angielski, ale tak prosty, że prezydent Kaczyński by zrozumiał. Prawda….?)&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;All The Little Angels&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;All the little angels rise up, rise up,&lt;br /&gt;All the little angels rise up high.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;How do they rise up, rise up, rise up?&lt;br /&gt;How do they rise up, rise up high?&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;They rise heads up, heads up, heads up,&lt;br /&gt;They rise heads up, heads up high.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;All the little angels rise up, rise up,&lt;br /&gt;All the little angels rise up high.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;How do they rise up, rise up, rise up?&lt;br /&gt;How do they rise up, rise up high?&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;They rise knees up, knees up, knees up,&lt;br /&gt;They rise knees up, knees up high.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;All the little angels rise up, rise up,&lt;br /&gt;All the little angels rise up high.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;How do they rise up, rise up, rise up?&lt;br /&gt;How do they rise up, rise up high?&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;They rise arses up, arses up, arses up,&lt;br /&gt;They rise arses up, arses up high.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;See how they rise up, rise up, rise up,&lt;br /&gt;See how they rise up, rise up high.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1793006020551407610?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1793006020551407610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1793006020551407610' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1793006020551407610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1793006020551407610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/wszystkie-mae-anioki.html' title='Wszystkie małe aniołki'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1957269217169515535</id><published>2008-08-29T00:24:00.000+02:00</published><updated>2008-08-29T00:25:00.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Zdrajca z waćpana! Judasz!</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zeszło już ze mnie piwo, a bezwarunkowa miłość do świata będąca wynikiem seksualnego spełnienia, jakie było dziś moim udziałem, ustapiła miejsca wrodzonej złośliwości, postanowiłem zatem odnieść się do pewnego wpisu na &lt;a href="http://londyn.gazeta.pl/londyn/1,86059,5633472,Integracja_Polakow_to_mit.html"&gt;Wyborczej&lt;/a&gt;. Otóż w natloku artykułów emigracyjnych zaserwowano nam dziś informację o tym, jak to londyńska emigracja się (nie)integruje. Przyznam się, w Londynie nie byłem (choć świadom jestem, że takie miasto istnieje). Na krótko, nie powiem, mógłbym wpaść, ale na krótko, bo tam za dużo Polaków. Do rzeczy. Zainteresowały mnie dwa fragmenty.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Dlaczego nie słyszałem o wynajmowaniu pokojów rodakom w domach Polaków mieszkających od dawna. Przecież większość z nas jest zmuszona wynajmować lokum w domach obcych nam kulturowo narodowości. Jak ma ta integracja postępować, skoro ja mam wrażenie, że starsze pokolenie się nas wstydzi i nie chce mieć z nami nic wspólnego - mówi z pretensją w głosie 25-letni Waldemar Prusak. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Szczerze powiedziawszy, nie uważam się za starsze pokolenie (ale już niedługo:)), ale czasem widzę/słyszę, jak zachowują się polscy turyści/emigranci, to ja się Was wstydzę. I byłbym wdzięczny za nie rzucanie na szalę argumentów, że inne nacje też nie są doskonałe, bo mam wrażenie, że np Szwedzi (choć ich języka nie rozumiem, a polski wciąż tak) mają inne niż Polacy poglądy na temat “Arabusów, pedałów, czarnuchów, etc”. Poza tym, do jakichś tam związków z Polską się - jeszcze - poczuwam, dlatego też się czepiam.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mieszkanie od Polaka wynająłbym w ostateczności, czystej desperacji i pozbawiony kompletnie dachu nad głową, chyba, żeby była to osoba, którą znałem już wcześniej, lub polecona mi przez kogoś z moich znajomych.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mieszkanie Polakowi wynająłbym w podobnej sytuacji, choć akurat tego pewny nie jestem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Moja rodzina wychowała mnie w duchu patriotycznym i bardzo chętnie zamieszkałbym ze starszym Polakiem, który pewnie dużo miałby mi do przekazania i opowiedzenia. Niestety, takiej okazji nie miałem - dodaje.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W mojej rodzinie, aczkolwiek nie kładziono mi łopatą do głowy patriotycznych morałów, ale uczono mnie, że ojczyznę kochać trzeba i szanować. Dopóki ta ojczyzna pozostawała jakimś takim dalekim bytem (jako dziecko tak to widziałem), to była kochana, tak jak kocha się ciotkę z Ameryki, bo w końcu rodzina. W momencie, kiedy ojczyzna jakoś tak zaczęła pchać się w moje życie drzwiami i oknami, nie pozwalając mi żyć po swojemu, zaglądając pod kołdrę, mnożąc kolejne zakazy/nakazy, ale niewiele dając w zamian (już słyszę patriotyczny skowyt “wykształciłeś się za darmo, skurwysynu!”. Owszem, wykształciłem, ale dla mnie - może dziwny jestem - ważna jest też możliwość życia tak, jak mi się podoba, sypiania z tym, kogo się kocha, przekazywania podatków na ważniejsze cele niż 259 kościół na naszym osiedlu, etc. Właśnie dlatego mam teraz taki zgryz) wychowanie patriotyczne rozpadło się w starciu ze zdrowym rozsądkiem i dziką chęcią życia po swojemu po czym zostało zamiecione pod dywan.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego nie integruję się z Polakami? Bo nie czuję takiej potrzeby. Bo nie chcę jadać w polskim barze, kupować w polskim sklepie, pić w polskiej knajpie, bawić się w polskim disco. Nie potrzebuję i już.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W Amsterdamie rodaków nie szukam; jeśli w pracy pojawi się jakiś, to przeważnie egzystuje on koło mnie nieświadom mojej narodowości do czasu, aż go ktoś oświeci. Zakładam, że wśród Polaków w Amsterdamie są jacyś wartościowi, jednak zysk z ich spotkania byłby niewspółmierny do strat, jakie może mi przynieść spotkanie z całą resztą, zatem traktuję ich z boską sprawiedliwością i ignoruję wszystkich.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie jest tak, że bym nie pomógł, ale miałbym mniejsze opory pomagając np. Rumunowi/Rosjaninowi/Hiszpanowi, niż Polakowi. Dlaczego? Bo Polacy już wielokrotnie dawali mi odczuć kim dla nich jestem, a tamci jeszcze nie. Oczywiście nie powinienem stosować odpowiedzialności zbiorowej, ale nie powinienem też jeść pizzy. Wracając do pomagania, to biada temu, kto wyskoczy do mnie z tekstem ‘no rodakowi nie pomożesz!?’. Droga, zwracająca się tak do mnie osobo, przypadek zrządził, że należymy urodzliśmy się z polskich rodziców (na bogów, na szczęscie nie tych samych), ale to, że ktoś się urodził w stajni, wcale nie czyni zeń konia.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś poczuł się urażony moim brakiem ciepłych uczuć względem Matki Ojczyzny, to….trudno. Proponuję owinąć się w biało-czerwoną flagę, posłuchać hymnu, lub coś w tym guście.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1957269217169515535?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1957269217169515535/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1957269217169515535' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1957269217169515535'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1957269217169515535'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/zdrajca-z-wapana-judasz.html' title='Zdrajca z waćpana! Judasz!'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1997975269951559394</id><published>2008-08-27T15:45:00.000+02:00</published><updated>2008-08-27T15:46:13.466+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niderlandy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Consierge II</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na początku nosiłem się z zamiarem napisania notki pod romantycznym tytułem &lt;em&gt;Obedient Cocksucker&lt;/em&gt; o niewinnej i czystej miłości. Po wnikliwych konsultacjach z Panem Bogiem, Jezusem Chrystusem - jego synem, oraz ich enigmatycznym przyjacielem - Duchem Świętym, doszedłem do wniosku, że czyta mnie młodzież (a być może też księża) i nie mogę zatruwać ich niewinnych umysłów (to o młodzieży) i postanowiłem wrzucić nudny wpis o szukaniu chaty w Amsterdamie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kilka dni po powrocie z Polski poinformowano mnie, że do 20 lipca musze opuścić pokój. Zacząłem szukać, jednak sensownych ofert jest mało i 19 lipca wylądowałem u Oliveiry (któremu chciałem z tego miejsca podziękować za hodowanie przez 2 tygodnie na swoim łonie pasożyta). Szukanie nadal szło jak krew z nosa - &lt;em&gt;‘mamy pokój do wynajęcia, ale nie możesz korzystać z kuchni&lt;/em&gt;‘ - więc ok. 30 lipca w przypływie desperacji zamieściłem ogłoszenie na gayamsterdam.com. Mimo, że poprzednie lokum też znalazłem poprzez tę stronę, to jednak mam pewien opór przed dawaniem tam anonsów mieszkaniowych w obawie przed otrzymaniem odpowiedzi w stylu ‘Hello cute” albo “300 euro and blowjob twice a day”. Tym razem odpowiedź przyszła jedna i sensowna. Odezwał się do mnie 60-letni &lt;em&gt;nicelatino&lt;/em&gt;, wypytał, kto jestem, czego szukam i za ile, spotkaliśmy się i po pół godzinie ustaliliśmy cenę, której wysokość nie naruszała mojej czci dziewiczej.&lt;br /&gt;Mieszkanie mieści sie w bliskim sąsiedztwie Centraal Station - na przedłużeniu Zewnętrznej Orańskiej; jest to typowa amsterdamska kamienica (której mój concierge jest właścicielem). Mam pokój na pierwszym piętrze, tuż obok łazienkę, kuchnię oraz ciszę i świety spokój.&lt;br /&gt;Właściciel, chociaż jest osobą gadatliwą, to jednak nie narzuca mi swej obecności i - odpukać, żyjemy jak na razie w pełnej zgodzie.&lt;br /&gt;Tak więc po raz kolejny z pomocą przyszła mi branżowa strona. Szukającym pokoju w Amsterdamie radzę zatem także tam zaglądać (bez względu na Wasze preferencje seksualne).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz zaś - wychodzę. Miało być kino, ale szykuje się rajd po sklepach. Czy zostaniemy diablami, jeśli ubierzemy się u Prady?&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1997975269951559394?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1997975269951559394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1997975269951559394' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1997975269951559394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1997975269951559394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/consierge-ii.html' title='Consierge II'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7572907646748777585</id><published>2008-08-23T23:57:00.001+02:00</published><updated>2008-08-23T23:58:45.633+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niderlandy'/><title type='text'>Refleks szachisty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak być może część czytelników wie, uczęszczamy - ja i Oliveira - na siłownię. On zaczął na przełomie - mam wrażenie - listopada/grudnia 2006, ja w kwietniu następnego roku. Ćwiczyłem - mniej lub bardziej intnsywnie - do września, a po październiku miałem przerwę do mniej więcej czerwca tego roku, kiedy już zadomowiwszy się w po raz kolejny w Niderlandach zostałem zmobilizowany przez Oliveirę. Jeszcze gdy chodziliśmy na siłownię jako para, to staraliśmy się bywać tam w tej samej porze. Po pierwsze dlatego, że we dwójkę raźniej i mniej nudno; po drugie, żeby się nawzajem zachęcać. Przez cały ten czas obsługa - chociaż po wielokroś widywała nas razem - nie zdobyła sie na żaden komentarz odnośnie łączących nas stosunków. Podobnie było, gdy zapisałem się na siłownię w czerwcu. Do czasu.&lt;br /&gt;Dwa tygodnie temu jestem na siłowni i dzielnie zmagam się z kolejnymi ciężarami. Podchodzi Oliveira i pyta się mnie z uśmiechem, czy może jestem mu w stanie powiedzieć, dlaczego pani pracująca dziś na recepcji uznała za stosowne poinformować go, że ‘Kallipygos już tu jest’. Zamurowało mnie. Z panią co prawda tego dnia rozmawiałem, ale na temat przedłużenia mego karnetu na wrzesień i on się w tej dyskusji nie pojawiał.&lt;br /&gt;Minęło parę dni i Oliveira poinformował mnie, że Ruud - jedenm z trenerów - zapytał go ‘czy Kallipygos dziś będzie?”, na co odparł z przekąsem ‘a skad mam wiedzieć?’&lt;br /&gt;Dziś natomiast umówiliśmy się na siłowni o 11ej. Przyszedłem, pobrałem klucze od Sanne. Oliveira się spóźnił, był ok 11.30. Przychodzi i mówi, że Sanne dając mu klucze poinformowała go z uśmiechem, że ‘twój przyjaciel już tu jest’. On zapytał ‘Sanne, co wam się stało, że nagle uznaliście informować jednego z nas, że drugi już tu jest? My tylko ćwiczymy razem’ na co ona odparła ‘Ekhm, myślałam, że to taki &lt;em&gt;bliski przyjaciel&lt;/em&gt;‘. Skończyliśmy ćwiczenia, schodzimy razem na dół i Sanne do Oliveiry z uśmiechem ‘Twój przyjaciel jest już na dole’, oddaje mu kartę po czym cały czas z tym szelmowskim uśmiechem na twarzy, patrząc mi w oczy zwraca mi moją i mówi ‘miłego dnia!’.&lt;br /&gt;Zastanawia nas, co się stało, że nagle po tylu miesiącach zaczęli nas uważać - i dawać nam to zrozumienia - za parę. Czy pewnego dnia siedli razem przy piwie i któreś rzuciło ‘ten Oliveira/Kallipygos to tu bardzo często z Kallipygosem/Oliveirą ćwiczy….’ Nie, żeby mi to przeszkadzało, ale co niektórzy powinni popracować na refleksem. Z drugiej strony, te komentarze mówią też coś o postrzeganu par homo w Niderlandach; jakoś nie wyobrażam sobie podobnych uwag w Rzeczypospolitej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7572907646748777585?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7572907646748777585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7572907646748777585' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7572907646748777585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7572907646748777585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/refleks-szachisty.html' title='Refleks szachisty'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5576412817462131723</id><published>2008-08-22T19:14:00.005+02:00</published><updated>2008-08-22T19:19:19.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niderlandy'/><title type='text'>Najśliczniejszy księciunio w całym Zabawkowie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak, wiem, staczam się, poziom mi się obniża i w ogóle równam w dół, ale przecież nie mogę pisać ciągle o sprawach ważkich. Długo szukałem tematu na dzisiejszą notkę - nuda straszna - aż w końcu z pomocą przyszło mi Gay.nl. Dzisiejszy wpis będzie zatem poświecony wyborom &lt;i&gt;De Mooiste Homo&lt;/i&gt;, czyli Mister Gay 2008. &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W tym roku DMH został 26-letni Jeffrey Zevenberger (ciekawe, czy ma jakieś rzymskie korzenie....).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wasz reporter - to ja! - brał udział w głosowaniu (głosował na zwycięzcę), ale na samo show finałowe się nie wybrał, gdyż miał ważniejsze sprawy, tzn. oglądał Wall-E. Eliminacje były już jakiś czas temu i chociaż mieliśmy wybór większy niż Ewa w raju, to jednak smacznych kąsków było skromniutko. Tu muszę przyznać, że chociaż Zevenberger brzydki nie jest, to na ulicach Amsterdamu widuje się ładniejszych, z którymi zwycięzca ma tyle wspólnego, że też jest facetem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Miłościwie nam panujący prezentuje się tak: &lt;i&gt;(ceterum censeo&lt;/i&gt;, że powinien się pokazać z zarostem)&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://static.gay.eu/cmsimages/Image/Jeffrey_pak_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://static.gay.eu/cmsimages/Image/Jeffrey_pak_1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tych, którzy chcieliby zobaczyć, jak prezentuje się podczas&lt;span style="font-style: italic;"&gt; sauna ronde&lt;/span&gt; oraz co myślą o nim postronni, zapraszam &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2008/08/22/najsliczniejszy-ksieciunio-w-calym-zabawkowie/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Więcej fotek dostępnych jest &lt;a href="http://www.mrgay.nl/show/index.html" mce_href="http://www.mrgay.nl/show/index.html"&gt;tu&lt;/a&gt;, natomiast więcej videów &lt;a href="http://gay.nl/article/13039//Mister_Gay:_media_%28upd.%21%29" mce_href="http://gay.nl/article/13039//Mister_Gay:_media_(upd.!)"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Co jeszcze u mnie ciekawego? Nic, tzn byłem na siłowni - niestety, dziś było wybitnie dla ciała a nie dla zmysłów:(, poza tym wpadłem do &lt;i&gt;mojego ulubionego sexshopu&lt;/i&gt;, gdzie nabyłem &lt;i&gt;coś&lt;/i&gt;, co jutro do &lt;i&gt;kogoś&lt;/i&gt; wyślę i będę wdzięczny za informację, gdy dojdzie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Życzę miłego weekendu.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5576412817462131723?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5576412817462131723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5576412817462131723' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5576412817462131723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5576412817462131723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/najliczniejszy-ksiciunio-w-caym.html' title='Najśliczniejszy księciunio w całym Zabawkowie'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5963933270960966664</id><published>2008-08-21T10:43:00.000+02:00</published><updated>2008-08-21T10:44:04.481+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><title type='text'>Akt małżeństwa</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;HAGA - Każde małżeństwo, które zostało zawarte w Niderlandach, ma ten sam status w innych częściach Królestwa. W tym tonie odpowiedział we wtorek minister Ronald Plasterk na pytania parlamentarzystów z VVD dotyczące uchwały Antyli Niderlandzkich przeciwko małżeństwom homoseksualnym.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Według Plasterka akt małżeństwa jest ważny we wszystkich częściach Królestwa, nawet jeśli nie jest zgodny z lokalnymi rozwiązaniami. Minister uważa też, że nie jest konieczne wprowadzanie odpowiednich przepisów, aby do tego skłonić.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W zeszłym miesiącu antylski minister Omayra Leeflang (Edukacja i Zdrowie Publiczne) rozpoczęła dyskusję o małżenstwach homoseksualnych na terenie Antyli Niderlandzkich. “Jak zareagowałyby Niderlandy, gdybyśmy wprowadzili małżeństwa poligamiczne” - pytała.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wcześniej rząd antylski ogłosił, że będzie apelował przeciwko wyrokowi sądu w Willemstad. Sędzia zdecydował, że pary homoseksualne, które zawarły małżeństwa w Niderlandach, mają na Arubie i Antylach Niderlandzkich te same prawa, co w Niderlandach.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Sędzia w Willemstad wydał wyrok w sprawie lesbijskiej pary. Kobieta chciała swą żonę oraz jej niepełnoletnie dzieci zarejestrować jako współubezpieczone w Wydziale Ubezpieczeń Zdrowotnycj (BZV) na Curacao.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Leeflang zwróciła uwagę, że w roku 2000 na Antylach ‘miał miejsce ‘demokratyczny proces decyzyjny’, w ktorym antylski parlament jednogłośnie opowiedział się za jedną formą małżeństwa: taka pomiędzy mężczyzną a kobietą. Uważa to też za niemożliwe do zaakceptowania, aby ta decyzja była odkładana na bok lub bagatelizowana.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Źródło: &lt;a href="http://www.volkskrant.nl/binnenland/article1057501.ece/Plasterk_Homohuwelijk_geldig_op_Antillen"&gt;De Volkskrant&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5963933270960966664?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5963933270960966664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5963933270960966664' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5963933270960966664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5963933270960966664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/akt-maestwa.html' title='Akt małżeństwa'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7600298273840271611</id><published>2008-08-20T10:54:00.002+02:00</published><updated>2008-08-20T10:55:46.828+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><title type='text'>Zostałem ikonoklastą</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak &lt;a href="http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/showbiz/bizarre/article1565572.ece" mce_href="http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/showbiz/bizarre/article1565572.ece"&gt;donosi The Sun&lt;/a&gt; :&lt;br /&gt;Soccer hunk Cristiano Ronaldo has been voted the Ultimate Gay Icon.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;The Manchester United and Portugal winger relegated pop queen Kylie Minogue to second place.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;Wizard Of Oz screen legend and singer Judy Garland was third.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;The results of a poll of 3,000 gay men were revealed by a website.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;A spokeswoman for www.gaygolddiggers.uk.com said: “Ronaldo’s ripped body, slicked-back hair, shiny white teeth and jewellery swung the votes his way.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;“He looks like any gay man or woman’s dream.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;“What with being Footballer of the Year, scoring 42 goals last season and former girlfriends saying he is talented off the pitch, he seems to have everything going for him.”&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;The full Top 10 was:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;1. Cristiano Ronaldo&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;2. Kylie Minogue&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;3. Judy Garland&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;4. Elton John&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;5. Liza Minnelli&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;6. The Village People&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;7. David Beckham&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;8. George Michael&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;9. John Barrowman&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;10. Paul O’Grady&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="article"&gt;Jaki, kurwa, hunk?! Ja wiem, że de &lt;i&gt;gustibus....etc&lt;/i&gt;, ale gdyby ww. był ostatnim mężczyzną na świecie, z którym mógłbym sie przespać, to noce spędzałbym oglądając w samotności 'Cabaret' z Lizą Minelli. Mogę oczywiście założyć, że w badaniu wzięło udział 3 tysiące niewidomych idiotów, ale fakt, że ktoś może mi rzucić w twarz &lt;i&gt;'HAHAHAHA! A dla takich jak ty, CR jest ikoną!&lt;/i&gt; napawa mnie przerażeniem z domieszką obrzydzenia. Nie, żebym miał coś przeciwko kubłowi żelu na włosach, albo ilości biżuterii powodującej schorzenia kręgosłupa; uważam po prostu, że ww. jest zwyczajnie obleśny, zarówno pod względem stylu, jak i poziomu umysłowego (o ile poziom umysłowy może być obleśny).&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7600298273840271611?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7600298273840271611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7600298273840271611' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7600298273840271611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7600298273840271611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/zostaem-ikonoklast.html' title='Zostałem ikonoklastą'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3927616364658135297</id><published>2008-08-20T02:23:00.001+02:00</published><updated>2008-08-20T02:25:20.668+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>So you like sausage....</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeden z ‘moich Latynosów’ - nazwijmy go dla uproszczenia Latinho - zapytał mnie w początkach mojej pracy w &lt;em&gt;miejscu pracy&lt;/em&gt;, czy mam chłopaka, a usłyszawszy odpowiedź ‘nie’ odparł ‘dobrze wiedzieć'. Jakiś czas później wyciągnął mnie na piwo - wyciągnięcie polegało na zaliczeniu 3 homo-barów (w sumie wtedy dowiedziałem się, że jest homo, gdyż wcześniej rzucał jakieś teksty odnośnie kobiet i małżeństwa) - i chociaż do niczego specjalnego nie doszło, to uważam - a może nadinterpretuję - że w kilku przypadkowych zetknięciach naszych np. rąk za mało było przypadku. Nie, żeby mi jakoś specjalnie zależało, ale zasadniczo wolę wiedzieć, czy ktoś ma na mnie chęć, czy tylko potrzebował podparcia, bo się potknął.&lt;br /&gt;Na początku lipca Latinho poznał jakiegoś Niemca, ale nie bardzo wiedział, czy to jest to, i w ogóle nastawiony był sceptycznie. Po dwóch tygodniach było już OK, zaczęli do siebie jeździć, etc. Potem jakoś się nie widzieliśmy - jakoś nie trafialiśmy na siebie, byłem chory, potem urlop (w sumie z miesiąc) - i spotkałem go dopiero w zeszłym tygodniu. Zapytałem, jak tam Niemiec. Latinho odparł, że Niemiec przyjechał, spędzili upojny weekend, wrócił do siebie, po czym przestał odbierać telefony oraz odpowiadać na maile i smsy. Filozoficznie skomentowałem, że “zdarza się”. Latinho zgodził się, że się owszem zdarza, tylko że niesamowicie go wkurza, jeśli ktoś jednego dnia leży z nim w łóżku, zachwyca się jego ciałem, robi mu tak….(w tym momencie jego ręce zaczęły z pasją obiegać moją szyję i górę klatki piersiowej)….a następnego dnia zachowuje się, jakby się nigdy nie spotkali. Pogadaliśmy jeszcze chwilę i wróciliśmy do zajęć.&lt;br /&gt;Wczoraj spotykam Latinho na korytarzu. Ów podchodzi, swoim zwyczajem kładzie mi dłoń na przedramieniu i zaczynamy gadać. W tym momencie zbliża się B. i konspiracyjnym szeptem mówi do mnie ‘uważaj, gdy cię tak dotyka, on jest homo’. No, teraz to żeś mi oczy otworzył. Latinho oburzony odpowiada “o co ci chodzi? przecież tylko trzymam go za rękę a nie robię mu tak!” w tym momencie powtórzył &lt;em&gt;zabieg&lt;/em&gt; z poprzedniego tygodnia, z tą różnicą, że zajął się całą górną połową mojego ciała. Zdębiałem. Mimo wszystko nie jestem przyzwyczajony do takich zagrywek w miejscu pracy. Dodatkowo doswiadczenie czegoś takiego po raz kolejny w ciągu paru dni sprawiło, że zacząłem się zastanawiać, czy on nie szuka okazji do podotykania. Nic to. Po chwili jego gdzieś zawołano a my ruszyliśmy dalej. Z godzinę później wpadamy z B. i Azjatą na Latinho, który właśnie - jako jeden z szefów kucharzy - nadzoruje wywóz jakiegoś tam pożywienia. Podchodzimy i częstujemy się chrupiącymi kiełbaskami. Po chwili sięgam po kolejną, na co Latinho spogląda na mnie i beznamiętnym głosem stwierdza ’so you like sausage….” Tekst ’so you like sausage’ oraz niczego nie sugerujące uśmieszki pojawiały się ze strony B. oraz Azjaty jeszcze później w ciągu dnia, gdy tylko trafiliśmy na Latinho.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W sumie mam trochę dysonansu. Z jednej strony wiem, że na część zachowań powinienem patrzeć przez ‘kulturowe okulary’ oraz że kwestię dotyku nawet heterycy traktują u nas w pracy dość swobodnie, z drugiej nikt inny się wobec mnie tak nie zachowuje. Bez względu na to, o co mu chodzi, wolałbym mieć jasność. Z trzeciej strony, przynajmniej się nie nudzę.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3927616364658135297?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3927616364658135297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3927616364658135297' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3927616364658135297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3927616364658135297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/so-you-like-sausage.html' title='So you like sausage....'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1767440369037986205</id><published>2008-08-16T12:15:00.002+02:00</published><updated>2008-08-17T10:53:59.349+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cisza i spokój'/><title type='text'>Miałem kiedyś chlamydię….</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;….ale mi zdechła.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gdy ja rozbijałem się w czerwcu po Polsce obnosząc swe gorące ciało po stołecznych ulicach, w Niderlandach przychodziła do mnie wciąż poczta (też tak macie, że nawet jak Was nie ma, to listy przychodzą? A rozumiem, nie przychodzą bo poczta gubi listy i kradnie paczki. Chytrze.)&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jednym z listów był ten z GGD Amsterdam, czyli amsterdamskiego Wydziału Medycyny i Zdrowia z zaproszeniem do testu na chlamydię. W liście było napisane, że chlamydia to choroba przenoszona drogą płciową, że dotyka przeważnie osób miedzy 16 a 29 rokiem życia, że jest łatwa w obsłudze, ale trzeba ją szybko wykryć, że jest to trudne, bo wszyscy deklarują, że oni tego oczywiście nie mają, nie badają się, a nieleczona może prowadzić do różnych świństw.&lt;br /&gt;GGD zapewnia mi całkowitą anonimowość, aparaturę do testu dostarcza na swój koszt pocztą, ja się tylko muszę zalogować na ich stronie, obejrzeć &lt;a href="http://www.csifilmpjes.nl/soaman1/index.html"&gt;filmik instruktażowy&lt;/a&gt;, przetestować się i odesłać to do nich na ich koszt, po czym poczekać na wynik.&lt;br /&gt;Wróciłem do Niderlandów, ale o liście jakoś zapomniałem. Po dwóch tygodniach przyszedł kolejny. Podobny w formie, ale z adnotacja, że poprzedni uprzejmie zignorowałem.&lt;br /&gt;Doszedłem do wniosku, że w sumie co mi szkodzi, zalogowałem się, zamówiłem zestaw do testu. Przyszedł po dwóch dniach.&lt;br /&gt;Po dwóch tygodniach dostałem maila, że oni ciągle nie dostali ode mnie próbek (to było całkiem prawdopodobne, gdyż ztest leżał nieruszony na półce). Zmobilizowałem się, nabyłem plastikowy kubeczek (gdyż taki jest konieczny), obejrzałem instruktaż (co ciekawe inny jest dla Amsterdamu a inny dla Rotterdamu;)) i wykonałem test zgodnie z wymogami sztuki, po czym wysłałem go w zeszły czwartek.&lt;br /&gt;Wczoraj dostałem maila, że wyniki mogę sprawdzić po zalogowaniu.&lt;br /&gt;Loguję się lekko poddenerwowany, bo człowiek się zabezpiecza, ale….&lt;br /&gt;Na stronie lakoniczna informacja:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Bij het onderzoek van jouw testmateriaal is GEEN chlamydia aangetoond.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Dat betekent dat je niet besmet bent met chlamydia. Dit is natuurlijk goed nieuws.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Podczas badania twojego materiału nie wykryto chlamydii.&lt;br /&gt;To oznacza, że nie jesteś zainfekowany chlamydią. To jest oczywiście dobra wiadomość.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czyli wszyscy zdrowi.&lt;br /&gt;Mnie najbardziej zachwyca w tym wszystkim, że ten test zaproponowano mi bez proszenia się (co więcej, ponaglano mnie bym go wykonał), całkowicie na koszt państwa, beż żadnych dodatkowych dla mnie utrudnień. Komuś po prostu chodzi o to, żebyśmy zdrowi byli.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1767440369037986205?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1767440369037986205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1767440369037986205' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1767440369037986205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1767440369037986205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/miaem-kiedy-chlamydi.html' title='Miałem kiedyś chlamydię….'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4766742837565296692</id><published>2008-08-16T12:14:00.001+02:00</published><updated>2008-08-16T12:14:48.573+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Patriotycznie (=święto, itp, itd, etc)</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Z okazji Wyprawy Gruzińskiej, Święta Narodowo/Katolickiego oraz Tarczy Rakietowej (ew. tarczy dla rosyjskich rakiet) ballada.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Ballada o Kasjerze&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;*&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;Mała poczta w małym mieście i na poczcie mała przerwa,&lt;br /&gt;kasjer szybkę przymknął wreszcie, plik banknotów liczyć przerwał.&lt;br /&gt;Rozrzucone dokumenty, w szkalce po herbacie denko&lt;br /&gt;a on czujny, a on spięty, obserwuje swe okienko.&lt;br /&gt;Wtem otworzył, w przód sie rzuca i zaprychał i zatupał,&lt;br /&gt;I zakrzyknął co sił w płucach: ‘Kto powiedział: kasjer dupa?!’&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;A na poczcie cicho, pusto, drzemią paczki niewysłane,&lt;br /&gt;pachnie barszczem i kapustą (bo garkuchnia jest przez ścianę),&lt;br /&gt;w głębi jakiś pan łysawy adresuje list a bliżej&lt;br /&gt;gość wbił w sufit wzrok kaprawy i pocztowy znaczek liże.&lt;br /&gt;Jakiś facet paczki wtaszcza, brudno, zaduch, muchy, upał,&lt;br /&gt;Nikt nie mówi nic a zwłaszcza nikt nie woła ‘kasjer dupa!’.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;Kasjer krzyczał tak z pół roku, po okresie zaś półrocznym,&lt;br /&gt;z urzędowym błyskiem w oku, wezwał go naczelnik poczty&lt;br /&gt;i powiada zły okropnie: Co pan się kompromituje?&lt;br /&gt;Nikt się aż do tego stopnia panem nie interesuje,&lt;br /&gt;żeby w takim mieście małym, wołać wśród tych much, w upale,&lt;br /&gt;wołać - choćby dla kawału: ‘Kasjer…prawda…i tak dalej’&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;I nasz kasjer krzyczeć przestał, rozleniwił się, rozziewał,&lt;br /&gt;Lecz gdy w święta jest orkiestra on coś nadal podejrzewa.&lt;br /&gt;Myśli, że ten tamburmajor regimentu strażackiego,&lt;br /&gt;swą buławą wywijając, też przyczepia się do niego.&lt;br /&gt;Gdy strażacka trwa parada i mosiężna trąbi grupa -&lt;br /&gt;kasjerowi się podkłada pod rytm marsza: ‘Kassss-jer dupa’&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;Puenta zaś wierszyka tego w takich słowach się zawiera:&lt;br /&gt;że znam cały kraj, co tego przypomina mi kasjera.&lt;br /&gt;Mały kraj, co tak uważa z pokolenia w pokolenie,&lt;br /&gt;Że ktoś ciągle go obraża, że ktoś wciąż go nie docenia.&lt;br /&gt;Czasem ktoś mu prawdę kropnie: kraju mój, źle kombinujesz,&lt;br /&gt;nikt się aż do tego stopnia tobą nie interesuje.&lt;br /&gt;Skończ te siupy, bo cię wpiszą do Guinnessa czy Gallupa….&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;A kraj okno ‘TRACH!’ i dyszy: ‘Kto powiedział: &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=8SRAt4yj7rw&amp;amp;feature"&gt;Kasjer dupa?&lt;/a&gt;!’&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt;*autor: Wojciech Młynarski&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4766742837565296692?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4766742837565296692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4766742837565296692' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4766742837565296692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4766742837565296692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/patriotycznie-wito-itp-itd-etc.html' title='Patriotycznie (=święto, itp, itd, etc)'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7885985773724534682</id><published>2008-08-14T21:28:00.001+02:00</published><updated>2008-08-14T21:28:56.224+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>а сколько ваше тело стоит?</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ta notka bedzie romantyczna; bedzie w niej sex - no prawie, będa pieniądze, a że w romantyzmie losy bohaterów poznajemy fragmentarycznie i niechronologicznie, więc….&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;….Zeszły tydzień w miejscu pracy. Jest u nas zwyczaj, ze raz w miesiącu są rozdzielane napiwki. Pieniądze z napiwków przysługują każdemu, gdyż kierownictwo wychodzi z założenia, że jeśli klient miał gest, to miał go nie tylko dlatego, że kelner był uroczym i uprzejmym cherubinkiem, ale także dlatego, że talerz był czysty a zupa nie była za słona. Na głowę przypada w miesiacu ok 160 euro (zależy od miesiąca); w opisywanym przypadku było to 130 euro (wakacje, mniej gości). Szedłem korytarzem. Cisza i spokój, dosownie nikogo. Wracam. U wejścia do room service leży plik banknotów. Oko kasiarza z miejsca dostrzega, że jest to 2×50+2+10, czyli dzisiejsza działka. Rozglądam się. Nikogo, tylko w room service siedzi jeden z kelnerów. Podnoszę forsę, wchodzę i mówię, że znalazłem. On się łapie za kieszeń (faktycznie pusta), zaczyna mi dziękować, mówi, jaki to ja jestem miły, że och, ach, etc. Pożegnałem się i poszedłem. Pieniądze musiały być jego, gdyż w tak krótki czasie nikt poza nim nie zdążyłby się pojawić, pieniędzy zgubić i zniknąć. Mnie zastanawia co innego. Otóż nie rozważałem, czy mam mu te pieniądze oddać, czy może zatrzymać. Po prostu podniosłem i podszedłem do niego. Ale wiedziałem, że to 130 euro - nie, żeby to była mała kwota, ale czy gdyby leżało 5 stów, to zachowałbym się tak samo? Sądzę, że tak. A 8 stów? A 1000? A 2000? Przecież to nie kradzież. Leży. Podnoszę. Wszyscy zdrowi.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;….Marzec 2008, Soho. Poszedłem na piwo. Naprawdę, nie jakieś tam &lt;em&gt;gay hunt&lt;/em&gt;, po prostu na piwo. Siedzę, sączę to, co mi tam jeszcze w szklance zostało. Przysiada się gentleman. Wiek ok 40, urody zwyczajnej. Przysiada się i zaczyna rozmowę w stylu: jak leci, skąd jesteś, co robisz w A’damie, czy pogoda ładna i czy ryby biorą. W pewnym momencie pada pytanie, czy nie miiałbym ochoty na coś więcej. Mówię zgodnie z prawdą, że nie. No może jednak? Twardo ‘nie’. W tym momencie mój rozmówca prosi, bym się nie obrażał, ale proponuje mi gratyfikację w wysokości 50 euro. Ja bynajmniej nie obrażony - w końcu zaproponował mi taką samą stawkę, jaką za godzinę pracy biorą dziewczęta stojace w oknach - odpowiadam, że naprawdę nic z tego: z pieniędzmi, czy bez pieniędzy przyszedłem tu na piwo, ewentualnie z kimś pogadać (jeśli się ktoś miły trafi). Mój towarzysz dziekuje mi zatem za rozmowę i znika w tłumie bywalców.&lt;br /&gt;Tak samo, jak w poprzedniej sytuacji nie było rozważania w stylu “to tylko 50 euro, co on sobie myśli”, po prostu nie będzie sexu i już. Ale tu znów pojawia się pytanie. A gdyby stawka była od razu wyższa, to czy nie nabrałbym na sex ochoty? Jestem singlem, on proponuje, ja się zgadzam, godzina i po krzyku, dajmy na to, że 500 euro w kieszeni, wszyscy zadowoleni.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7885985773724534682?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7885985773724534682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7885985773724534682' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7885985773724534682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7885985773724534682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/blog-post.html' title='а сколько ваше тело стоит?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1380544639467617769</id><published>2008-08-08T23:35:00.000+02:00</published><updated>2008-08-08T23:36:00.919+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gay Pride'/><title type='text'>Skucha</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Było to w zeszłą sobotę po Gay Pride (relacja będzie - być może - gdy wyciągnę fotki od Oliveiry). Opuściliśmy paradę i udaliśmy się coś przekąsić. Po licznych perypetiach (=zmianach decyzji i walkach z zamkniętymi knajpami) wylądowaliśmy na hinduszczyznie na Spuistraat. Nie będę się rozwodził nad tym jak było - choć saag paneer podano nam doskonały - bo nie o tym ta notka. W każdym razie, syci i napojeni udaliśmy się w stronę dworca. Po drodze minęliśmy quasi-sexshop, w którym nabyłem &lt;em&gt;coś&lt;/em&gt;, co dziś do &lt;em&gt;kogoś&lt;/em&gt; wysłałem i byłbym wdzięczny za info, gdy już dotrze. Wyszliśmy i po przejściu kilkudziesięciu metrów coś nas zatrzymało. Otóż w dużym oknie sutereny stała dziewczyna; jedna z wielu amsterdamskich cór Koryntu. Blondynka, o ile dobrze pamietam, w pończochach i jakimś gorsecie. Gdybyśmy tam byli osobno, to kiwałaby na nas palcem, posyłała całusy i zachęcała to odwiedzenia jej na różne sposoby. Byliśmy tam jednak we dwóch, zatem twarz dziewczyny wyrażała dziwne uczucia. Z jednej strony delikatny uśmiech na ustach mówiący coś w stylu ‘widzę, chłopcy, że dobrze się bawicie’, a z drugiej oczy wyrażające coś na kształt całkowitego zrozumienia sytuacji w stylu ‘tak….pożytku to ja z was nie będę miała….’. Oczy całkowicie nie współgrały z tym uśmiechem: to było coś jak ‘no i zmarnowało się….’ Cóż, nie byliśmy w stanie pomóc. W sumie faktycznie, wzrok przyciagaliśmy a na pewno nie wyglądaliśmy na żądnych wrażeń hetero.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1380544639467617769?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1380544639467617769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1380544639467617769' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1380544639467617769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1380544639467617769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/skucha.html' title='Skucha'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4166632494554454691</id><published>2008-08-08T12:25:00.000+02:00</published><updated>2008-08-08T12:26:26.647+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Ojczyzna - Wolszczyzna</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam język prawicowo-kościelny (tak samo jak komunistyczny), jest on bowiem kopalnią fantastycznych sformułowań, które uświadamiają nam, jak cudownym językiem jest polszczyzna, którą możemy wyrazić praktycznie wszystko, a jednocześnie pokazują, że zawsze znajdzie się ktoś, kto posługuje się tym językiem tak, że aż zęby bolą.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kilka takich smacznych kąsków znalazło się w wystąpieniach przeora Jasnej Góry oraz prezydenta Częstochowy- opublikowanych przez nasz &lt;a href="http://wirtualnapolonia.wordpress.com/2008/08/07/pielgrzymi-obiektem-szyderstw/"&gt;ulubiony bogoojczyźnianoemigracyjny portal&lt;/a&gt; - oraz w komentarzach umieszczonych pod tymi wystąpieniami przez świetnie polszczyzną władających Prawdziwych Polaków(TM).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Najpierw przeor. Przeora zbulwersowały zdjęcia do filmu &lt;em&gt;Idealny facet dla mojej dziewczyny&lt;/em&gt;. Oto jakie słowa  wyszły zza zagrody jego zębów.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;W godzinach przedpołudniowych na przedłużeniu alei Najświętszej Maryi Panny aktorzy parodiowali zachowanie właściwe autentycznym pielgrzymom, (..) &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pojawił się nowy typ pielgrzyma: pielgrzym autentyczny.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;parodiowali z jednoznacznym wskazaniem obiektu swoich kpin, jakim stało się szanowane przez wielu i drogie dla nas wielu Radio Maryja. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ooooch, jaaakże mi przykro! Szanowane i drogie radio? Ktoś upadł na swoją prawicową głowę?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Wielu pielgrzymów i mieszkańców Częstochowy było zbulwersowanych szyderczym charakterem realizowanych scen. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To bardzo ciekawe, bo nigdzie nie było widać tych zbulwersowanych. Nawet sami producenci filmu mówili, że spotykali się tylko z objawami sympatii ze strony zarówno pielgrzymów jak i mieszkańców. (ale to pewnie byli ci no, Żydzi. Trzeba wzmóc rewolucyjną czujność, bo z tego wynika, że już nawet Żydzi zaczęli podstępnie pielgrzymować na Jasną Górę)&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;W obliczu zaistniałych faktów Jasna Góra wyraża zdecydowany protest i sprzeciw wobec ośmieszania świętej tradycji Polaków pielgrzymowania na Jasną Górę do duchowej stolicy Narodu. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po raz kolejny zostałem usunięty poza nawias Narodu. O! Nie jestem tu sam. Nawet coś nas tu dużo. Bardzo dużo. I to sami fajni ludzie. Kurde, kto został w środku? *odwraca się* Eeeee, to dobrze, że wyszedłem.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Ośmiesza się zdrową pobożność ludu polskiego, pomniejsza się znaczenie tej wartości, jaką dla całego naszego Narodu ma nasza narodowa świętość - Jasna Góra.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Zdrowa pobożność.&lt;/em&gt; To sformułowanie powinno wejść na stałe do języka komediowego. Ta zdrowa pobożność aż kipi w komentarzach pod artykułem, o czym za chwilę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz prezydent: oro jego słowa skrzydlate:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Częstochowa, miasto papieskie, miasto maryjne, &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A którego papieża jest to miasto? I której Maryji? Zielnej? Cierpiącej? Bolesnej? Karmiącej? Częstochowskiej? Maryj - nie przymierzając, jak psów - więc trudno się zorientować. Co tam, logika to nie jest grunt, na którym &lt;em&gt;monoteistyczna&lt;/em&gt; religia katolicka czuje się zbyt pewnie&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;miasto, które od tylu wieków stara się godnie przyjmować pielgrzymów przybywających z całej naszej Ojczyzny i z całego świata, jest również zbulwersowana tymi faktami, które przedstawił dzisiaj ojciec przeor, a które gdzieś na marginesie życia codziennego dzisiaj miały miejsce. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na temat zbulwersowania już pisałem, ale skoro &lt;em&gt;te wydarzenia miały miejsce na marginesie&lt;/em&gt;, to o co ten szum?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Częstochowa dzisiaj buduje pomnik Ojca Świętego, Papieża Pielgrzyma, który ma pociągać za sobą pielgrzymów, którzy wchodzą do Częstochowy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Już się robię wilgotny na myśl o papieskim pomniku, który będzie pociągał pielgrzymów.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;I to Święte Miejsce, które stoi na szczycie Jasnej Góry, tym Świętym Miejscem jest! &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć, co poeta (=prezydent) miał na myśli? Gombrowicz w czystej formie - Słowacki wielkim poetą był.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Zwrócił jednocześnie uwagę, że w przeszłości już wielu próbowało w Częstochowie realizować jakieś swoje cele, przyjeżdżać z zewnątrz i pokazywać ostatecznie, co w nich tkwi. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dobra, wymiękam. Zupełnie jak L. Kaczyński, który też ma pewne informacje, ale ich nie zdradzi. Same konkrety i suche fakty, nie mam argumentów.&lt;br /&gt;Prezydent oczywiście nie ma pojęcia skąd filmowcy wzięli się w mieście, skąd dostali pozwolenia na kręcenie oraz dwa radiowozy obstawy. Sprytnie go podeszli, albo akurat był chory.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz komentarze napisane piękną, literacką polszczyzną przez Prawdziwych Polaków(TM) i Genetycznych Patriotów(TM). I przepełnione katolicką miłością bliźniego.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;cite&gt;Ryziel&lt;/cite&gt; Powiedział/a:: Jezeli my katolicy nie założymy parti “Moherowe Berety” broniacych naszych interesów w Sejmie puty tacy pseudo aktorzy bedą grać nam na nosie&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Od dziejów zarania ‘póty’ piszemy przez ‘o’ kreskowane. &lt;em&gt;Pójdź, dziecię, ja Cię uczyć każę.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;cite&gt;toja&lt;/cite&gt; Powiedział/a:: Toz to cuchnie zydostwem, wiec czemu to zdziwienie wzgledem pieniadze i temat? Tylko do sadu i to juz, inaczej na nic te wszystkie dywagacje.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Cóż za składnia - &lt;em&gt;czemu to zdziwienie względem pieniądze i temat&lt;/em&gt;. Na miejscu innych komentujących zastanowiłbym się, czy Toja nie jest aby zamaskowanym Żydem lub Niemcem, bo składnia mu trochę szwankuje. I zgadzam się: koniecznie do sadu: jesień blisko, więc radzę zrywać owoce zamiast pisać bzdury w internecie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;cite&gt;keram&lt;/cite&gt; Powiedział/a:: Podzielam opinie TOJA , tylko ze to nie pachnie ,a śmierdzi żydowstwem.To są ci ich (tfu!) artyści , których sztuka i dzieła to obrażanie Polaków , katolików.Żeby było fajnie robią to za pieniądze polskiego podatnika , czerpiąc również zyski za swe pożal sie Boże dzieła.Mogą tak funkcjonować dzięki zażydzeniu polskiego parlamentu , rządu, wszystkich instytucji państwowych, niestety rónież polskiego Kościoła Katolickiego. Moga tak postępować również dzięki ogłupionym polskim wyborcom , którzy głosują na żydowskie łajno.Dziwi mnie reakcja prezydenta Częstochowy , naprawde nie wiedział komu wydaje zezwolenie na filmowanie , z kim ma do czynienia ?&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Antypolski zapach spotężniał. Och! Ach! &lt;em&gt;Polacy&lt;/em&gt; poczuli się obrażeni. Straszne. Straszne tym bardziej, że to &lt;em&gt;Polacy&lt;/em&gt; wybrali parlament. Podążając myślą za tym związkiem przyczynowo-skutkowym wychodzi nam, że &lt;em&gt;Polacy&lt;/em&gt; sami się obrazili.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;cite&gt;RomanK&lt;/cite&gt; Powiedział/a::Do jakiego sadu????? Kiedy w Polsce jeden w rzadzie drugi w sadzie///&lt;br /&gt;Trzeba popelniac samosady..przewiezc na kopach cala ekipe filmowa, obijajac ryje do krwi..pozpirzyc sprzet i wszystko co sie kolo tego krecilo.&lt;br /&gt;Innego wyjacia nie ma! Zasnych partyji, zadnych radyji- te tylko powstrzymuja przed samosadami! I dlatego jest tak placzliwie, smrodliwie i upierdliwie!&lt;br /&gt;NIc tak nie lagodzi obyczajow i wzmacnia szacunku do kultury i cywilizacji narodu goszczacego- jak potezna pala!&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A tu mamy wszystko. Jest zgwałcony język polski, jest jad, zawiść oraz katolicka miłość bliźniego. Od razu widać, że RomanK jest nieodrodnym synem Waszej Matki - Kościoła, a Matka siedzi z tyłu i mówi do uszka &lt;a href="http://www.katechizm.diecezja.elk.pl/rkkkIII-1-2.htm"&gt;słodkie słówka&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;1931&lt;/strong&gt; Poszanowanie osoby ludzkiej przejawia się w poszanowaniu zasady: “Poszczególni ludzie powinni uważać swojego bliźniego bez żadnego wyjątku za &lt;&lt;drugiego&gt;&gt;, zwracając przede wszystkim uwagę na zachowanie jego życia i środki do godnego jego prowadzenia” . Żadne prawodawstwo nie jest w stanie samo przez się usunąć niepokojów, uprzedzeń oraz postaw egoizmu i pychy, stojących na przeszkodzie ustanowieniu prawdziwie braterskich społeczności. Postawy te przezwycięża jedynie miłość, która w każdym człowieku dostrzega “bliźniego”, brata.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tak trzymać, moi drodzy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z ateistycznym pozdrowieniem,&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kallipygos&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4166632494554454691?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4166632494554454691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4166632494554454691' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4166632494554454691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4166632494554454691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/ojczyzna-wolszczyzna.html' title='Ojczyzna - Wolszczyzna'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-3715123858825070557</id><published>2008-08-07T10:26:00.000+02:00</published><updated>2008-08-07T10:27:00.197+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Niemiec - twój (nagi) wróg</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Naturyści to dewianci, a Polacy są zmuszani do patrzenia na ich nagość! - &lt;a href="http://deser.gazeta.pl/deser/1,83452,5555707,Radny_PiS_kontra_niemieccy_naturysci.html"&gt;oświadczył radny Zając &lt;/a&gt;i złożył oficjalną interpelację.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pisaliśmy już kiedyś, że &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2007/06/06/diabel-tkwi-w-sutkach-szczegolach/"&gt;Prawdziwy Polak(TM) widoku sutka znieść nie może&lt;/a&gt;. Jak widać, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Możnaby zaryzykować stwierdzenie, że takie protesty obnażają prawicową głupotę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Skończyło się na ‘Guardianie’, który opisywał “szok”, jaki przeżywają Polacy na widok gołych Niemców. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czy mógłbym przeżyć szok na widok gołego Niemca? Hm, sądzę, że mógłbym, ale jeszcze mi się nie zdarzyło.&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że w tym konkretnym przypadku chodzi o to, że goły Niemiec jest trudniejszy do rozpoznania - tak bez hełmu i płaszcza z krzyżem - i zagraża bezpieczeństwu Rzeczypospolitej.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Kto to widział?! Opalać się nago!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;No żesz kurde, ja przegapiłem….&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;I to na normalnym wybrzeżu, gdzie normalni ludzie chodzą na spacery? Co ja powiem wnukowi - ”Guardian” cytuje słowa Stanisławy Boreckiej (63) ze Szczecina. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Sądzę, że Pani Stanisława Bożesztymój Borecka mogłaby się wielu ciekawych rzeczy od wnuka na temat seksu dowiedzieć. Nie należy nie doceniać dzieci.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-3715123858825070557?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/3715123858825070557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=3715123858825070557' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3715123858825070557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/3715123858825070557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/niemiec-twj-nagi-wrg.html' title='Niemiec - twój (nagi) wróg'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8936435756972728543</id><published>2008-08-04T01:26:00.002+02:00</published><updated>2008-08-04T02:20:13.407+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pedał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Skapitulowałem....</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;….tudzież przetrącony patriotyzm alias ciota bez charakteru.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Minęły - w Polsce - bo w Niderlandach była akurat Gay Pride, ochody rocznicy Powstania Warszawskiego.&lt;br /&gt;Nie mam zamiaru rozważać tu, czy dzięki Powstaniu Polska nie została jedną z wielu republik radzieckich, czy też wiązała duże siły niemieckie przez ponad dwa miesiące. Nie mam zamiaru, gdyż ani nie rozmawiałem ze dziadkiem Józefem i nie wiem jakie miał względem Polski przed wybuchem Powstania Plany, ani nie orientuję się, jakie były siły niemieckie i czy były one znaczne. Rozważania typu ‘gdybyśmy gdybali to….” zostawiam sobie na użytek filologiczny.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeśli chodzi o Powstanie, to wiem, że 25% miasta zostało zniszczone, straty w ludności wśród ludności cywilnej wyniosły 120-180 tys ludzi (według Wikipedii) oraz że poległo 25 tys żołnierzy (drugie tyle rannych).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Podobny stosunek mam do obrony Warszawy we wrześniu 1939 r.&lt;br /&gt;Miasto skapitulowało 28 września. Nie wiem, czy warto było czekać miesiąc, aż sojusznicy się ruszą. Nie ruszyli się. Wynik: 10 tys. zabitych cywilów + 2 tys. żołnierzy + 10% budynków zniszczonych.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W filmie &lt;em&gt;Polskie drogi &lt;/em&gt;jest kadr pokazujący gazetę warszawską z datą ‘kilka dni po kapitulacji Paryża’ (Paryż skapitulował dość szybko) z nagłówkiem &lt;em&gt;Szkoda było Francuzom stolicy&lt;/em&gt;. Innym szkoda nie było. Nie wiem, czy nagłówek jest autentyczny, niemniej mówi dość dużo.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;14 maja 1940 roku między godziną 9 a 10 rano pułkownik Scharroo otrzymuje wezwanie do poddania miasta. Ultimatum zostaje odrzucone. Jeszcze tego samego dnia przed godziną 20tą z powodu nalotów dywanowych oraz szalejących pożarów &lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/19/Rotterdam.jpg"&gt;zniszczone zostaje&lt;/a&gt; historyczne centrum miasta, które miało wtedy obchodzić 600-lecie swego istnienia. Straty: 24 tys domów zniszczonych, 800 zabitych, 80 tys ludzi bez dachu nad głową. Następnego dnia pod groźbą uczynienia tego samego z Utrechtem (miał być drugi w kolejności), Amsterdamem, Hagą i innymi dużymi miastami, Holandia kapituluje. Po 4 dniach.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem, czy Warszawa powinna skapitulować 5 czy może 21 września. Nie wiem, czy Powstanie powinno wybuchnąć, czy nie powinno. Wiem tylko, że nie jestem sobie w stanie wyobrazić innego Amsterdamu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Napoleonowi I w 1814, gdy alianci stali pod Paryżem, marszałkowie odpowiedzieli, że nie mogą narażać Paryża na los Moskwy; że matki matki francuskie urodzą nowych żołnierzy, nic jednak nie stanie za Luwr, czy Notre-Dame. Cesarz, postawiony w sytuacji bez wyjścia, abdykuje.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Mam wrażenie, że niektórzy woleliby z kupy gruzów pomnik męczeństwa niż z darów własnej historii pomnik uczynić.&lt;br /&gt;———————————————————–&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz będzie mniej pompatycznie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dowiedziałem się dzisiaj, że jestem &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5549866,Prezydent__Sluzba_wojskowa_jest_konieczna_dla_uksztaltowania.html"&gt;bez charakteru i bez ducha&lt;/a&gt; (&lt;em&gt;to szkieletów ludy&lt;/em&gt;). Jestem zaś pozbawiony tych przymiotów, gdyż nie byłem w wojsku. Owszem, nie byłem. Nie migałem się jakoś specjalnie. Na komisję pojechałem, pomimo różnych cielesnych defektów dostałem kategorię A jak Aktyw. Dostałem się na studia i po uzyskaniu dyplomu zostałem przeniesiony do rezerwy. Niewiele brakowało a zostałbym generałem - &lt;em&gt;bo gdybym się był z waściną matką ożenił….&lt;/em&gt; jak nic mógłbym być generałem. Cóż, odebrano mi tę sposobność.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem, w jakim pułku służył pan prezydent. Nie wiem, po jakich poligonach hasał, jak wódkę i fajki &lt;em&gt;dziadkom&lt;/em&gt; załatwiał, jak głębokie okopy kopał i jak brudne szalety szczoteczką do zębów czyścił. Wiem, że brat prezydenta ceni sobie towarzystwo mężczyzn, ja jednak wybredny jestem i mężczyzn do towarzystwa sam zwykłem sobie dobierać. Nie wiem jednak nic o &lt;em&gt;karcie wojskowej&lt;/em&gt; prezydenta. . Pan prezydent dał mi się tylko - może aż - poznać od strony swego charakteru i ducha. Wystarczy mi tej wiedzy. Każde kolejne wystąpienie charakternego prezydenta potwierdza słuszność decyzji o zniesieniu obowiązkowego poboru.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8936435756972728543?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8936435756972728543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8936435756972728543' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8936435756972728543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8936435756972728543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/08/skapitulowaem.html' title='Skapitulowałem....'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1469319314535412886</id><published>2008-07-31T15:38:00.003+02:00</published><updated>2008-07-31T15:50:19.871+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>In Krakau und In Bruges</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj przez queer-portale, queer-blogi, oraz &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5512459,Krakow_przekuje_gejowska_turystyke_w_biznes_.html"&gt;media polskojęzyczne&lt;/a&gt; przetoczył się artykuł o tym, jak to urzędnicy miasta Krakowa będą zachęcać lesbijki i gejów do odwiedzenia Grodu Kraka.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zachwytu ww. jakoś nie podzielałem, niemniej artkuł przeczytałem, pomyślałem, że miło, że w końcu ktoś doszedł do wniosku, że najważniejsza jest promocja miasta, interes to interes, a &lt;em&gt;pecunia non paedicat&lt;/em&gt; &lt;em&gt;et non irrumat.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Do czasu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziś okazało się, że pieniądze jednak orientację seksualną posiadają i radnym z PO oraz PiS (czyli partii różniących się kompletnie, bo PO jest liberalna a PiS konserwatywne:)) &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35825,5525898,Awantura_o_turystyke_gejowska_w_Krakowie.html"&gt;nie spodobało się&lt;/a&gt; zachwalanie miasta zboczeńcom.&lt;br /&gt;Pozwolę sobie wstawić cytaty z dwojga idiotów.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Liczne organizacje i stowarzyszenia broniące za wszelką cenę tzw. “wolności osobistej” zdołały zachwycić nawet urząd miasta. Skoro urzędnicy widzą czysty zysk finansowy z oferty skierowanej do grup homoseksualistów, można zapytać, czy moralne jest zatem zarabianie pieniędzy na promowaniu zachowań nieobyczajnych? - pyta Agata Tatara, radna PiS-u i zarazem rzeczniczka prasowa krakowskiej części tego ugrupowania.&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Pomysł uważam za nietrafiony. Do Krakowa może przyjechać teraz każdy, bez nachalnego określania swoich preferencji seksualnych. I Kraków, i jego zabytki spodobają się każdemu, niezależnie od tego czy jest homo czy hetero, łysy czy owłosiony, wysoki, czy niski, a jego skóra jest biała, czarna bądź niebieska - mówi Paweł Sularz, przewodniczący krakowskiej PO.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I tak trzymać! Ja Kraków bardzo lubię. I prawdopodobnie będę go lubił dalej, mimo, że nakarmiono mnie tam znakomitym zasmażanym serem z szynką (kategoria &lt;em&gt;dania wegetariańskie&lt;/em&gt;), rzucano w nas, gdy trzymaliśmy się z Oliveirą za ręce a naszą koleżankę nazwano pedalską kurwą. Będę go lubił dalej, gdyż kamienice mi nic złego nie zrobiły, ale pieniądze swoje, zarobione w grzechu i poróbstwie będę raczej upłynniał w innych miastach.&lt;br /&gt;Morał z tego taki, że nie tylko w urzędniczą tolerancję, ale nawet w urzędniczy zdrowy rozsądek i chęć rozwoju miasta wierzyć nie należy.&lt;br /&gt;Jako osoba przesiąknięta ankh-morporską doktryną ekonomiczną oraz spojrzeniem na szeroko rozumiany &lt;i&gt;pieniądz&lt;/i&gt;, pochylam się nad krakowsko-po-pisowską głupotą.&lt;br /&gt;————————————————–&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Byliśmy na &lt;em&gt;In Bruges&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;Film jest:&lt;br /&gt;- specyficzny.&lt;br /&gt;- wart, moim zdaniem, obejrzenia.&lt;br /&gt;- niezaliczalny do jednego, konkretnego gatunku.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Colin Farell w znakomitej formie, aczkolwiek byłoby miło zobaczyć go w jakiejś innej roli niż tylko mordercy z wyrzutami sumienia.&lt;br /&gt;Miasto Brugge jest piękne, ale byłoby lepiej, gdyby nie leżało w &lt;em&gt;pieprzonej Belgii.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;W ogóle, oglądanie tego filmu w kinie wypełnionym Holendrami miało swój klimat, gdyż przy każdym &lt;em&gt;antybelgijskim&lt;/em&gt; zwrocie lali oni po nogach.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pora na kompromitację.&lt;br /&gt;Po filmie poszliśmy na piwo.&lt;br /&gt;Podaję barmanowi 10 euro i czekam. On do mnie: &lt;em&gt;czterdzieści centów?&lt;/em&gt; Mówię, że nie, niestety mam tylko 10 euro w banknocie. Barman: &lt;em&gt;czterdziesći centów&lt;/em&gt;? Pytam: &lt;em&gt;po ile jest teraz piwo?&lt;/em&gt; On: &lt;em&gt;po 5,20&lt;/em&gt;. Ja: &lt;em&gt;Ooops, przepraszam, zakładałem, że chcesz mi wydać…..&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dopłaciłem i mam nadzieję, że mnie nie zapamiętał….&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1469319314535412886?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1469319314535412886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1469319314535412886' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1469319314535412886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1469319314535412886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/in-krakau-und-in-bruges.html' title='In Krakau und In Bruges'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4611109583441572281</id><published>2008-07-29T11:09:00.003+02:00</published><updated>2008-07-29T11:12:44.126+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Śmieszno i/lub straszno</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;" class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;&lt;i&gt;Skupiska emigrantów polskich - a istnieją one dzisiaj w kilkudziesięciu krajach - mają każde swoją odrębną historię i specyfikę. Łączy je wszelako kilka cech wspólnych. Po pierwsze, niemal nigdzie nie udało się spopularyzować pozytywnego wizernku Polaka. Po drugie, nigdzie, nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie liczba Polaków jest znacząca - nie udało się stworzyć lobby mającego jakikolwiek istotny wpływ polityczny czy chociażby kulturalny w skali kraju zamieszkania. Po trzecie wreszcie, nie powstała nigdzie rzeczywiście reprezentatywna organizacja polonijna. Polacy, którzy mieli jakikolwiek posłuch w kręgach władzy amerykańskiej, jak Z. Brzeziński, J. Karski, J. Nowak-Jeziorański byli przez Kongres Polonii Amerykańskiej najczęściej zwalczani. Z kolei ludzie kultury: Cz. Miłosz, M. Benedyktynowicz, J. Głowacki etc. nie mieli i nie chcieli mieć z nim nic wspólnego. W skład Kongresu Polonii Francuskiej wchodzi osiem organizacji: Katolickie Stowarzyszenie Mężów Polskich, Związek Bractw Różańcowych Matek, Związek Polek, Związek Mężów Katolickich, Związek Rodzin Polskich Obrońców Ojczyzny, Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Krucjaty Eucharystycznej (dzieci) i Związek Sokołów. Wystarczy to chyba za cały komentarz.&lt;/i&gt; (L. Stomma &lt;i&gt;Polskie złudzenia narodowe&lt;/i&gt;, SENS, Poznań 2006, str. 143) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ostatnio Wordpress.com reklamuje (tzn. jest to jeden z popularniejszych i najszybciej rozwijających się) takiego bloga.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Niech mi bóg, w którego nie wierzę, wybaczy - wszedłem.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Z miejsca dostałem w oczy portretem &lt;i&gt;naszego wielkiego rodaka, Karola.&lt;/i&gt; Nie, żebym się przeraził. (W końcu już po pogrzebie i &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2007/04/05/taka-piekna-zaloba/" mce_href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2007/04/05/taka-piekna-zaloba/"&gt;można jeść pizzę&lt;/a&gt;) Jak dla mnie mogli obok strzelić potret kogokolwiek (np. Lenina - ta sama gotowość do uszczęśliwiania ludzi na siłę). Gdyby jednak na tę stronę zajrzał emigrant, który jest niewierzący, to &lt;i&gt;piachem w oczy&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Lista linków przeraziła mnie samymi nazwami (nie podaję, bo potem mam pełno takich głupot we frazach wyszukiwarek) - nie odważyłem się kliknąć.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zacząłem przeglądać posty. Tu &lt;i&gt;miła&lt;/i&gt; niespodzianka - nie ociekały jadem. Były nawet stonowane (w każdym razie te, które raczyłem przeczytać). Pomyślałem, że skomentuję. Niestety, w komentarzach tolerancja dla innych poglądów i miłość katolicka aż kipią i niejednego, co miał własne zdanie, już pochłonęły, więc się nie odezwałem. Szkoda nerwów. Z drugiej strony, jak tak sobie pomyślę, że może po moim komentarzu jakiegoś debila krew by zalała.....kuszące. E, nie, potem mieć takiego na sumieniu?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zdaję sobie sprawę, że czytanie takiego bloga ściąga na mnie podejrzenia o ciężki masochizm lub totalny brak zajęć, ale jestem chory, siedzę w łóżku z laptopem i chociaż głównie wertuję ogłoszenia mieszkaniowe, to tychże jest niestety ograniczona ilość, więc zaglądam tu i ówdzie.&lt;br /&gt;-----------------------------------&lt;/p&gt; &lt;p&gt;To, co powyżej napisałem 24 lipca. Czas na update :)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;O wczoraj WP masturbuje się mentalnie przy dwóch wielce ciekawych artykułach. Pierwszy dotyczy informacji, że z polskiej telewizji mają zniknąć filmy z lektorami; drugi jest apelem związku organizacji polskich w Szwajcari (tak drogie dzieci, Szwajcari z jednym 'i' na końcu).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pierwszy jest cytatem z Dziennika i jest całkowicie bezpłciowy. Ciekawe są za to komentarze, w których Prawdziwi Polacy(TM) złorzeczą, że jeśli wprowadzi się filmy z napisami, to oni nie będą w stanie ich oglądać - za wolno, bidulki, czytają - oraz że taka praktyka prowadzić będzie do wynarodowienia Polaków (jeśli jeszcze jacyś zostali). Możemy też spotkać się z poglądem, że po to Europa chce uczyć biednych Polaków angielskiego, żeby mogli się oni bez problemu dogadać z nowymi 'panami z Europy'. Pojawił się też postulat o kanał żydowski dla rządzących, Michnika, et consortes. Miodzio.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Artykuł drugi traktuje o europejskiej mafii, potwornym Traktacie Reformującym, komunistycznych agentach, zdradzie narodowej, Okrągłym Stole + [tu wstaw kilka dowolnie wybranych bogoojczyźnianych bzdur].&lt;br /&gt;Komentujący natychmiast dostosowali się do poziomu apelu, gdyż część przyklasnęła, a część porwana rewolucyjnym zapałem zaczęła tropić zdrajców w szeregach organizacji, która ten apel wystosowała. Zdolni NKWDziści!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;W sumie to nawet zacytowałbym Wam kilka co smakowitszych kąsków, ale google mi potem te zacytowane głupoty zaindeksuje i po wpisaniu czegoś takiego w wyszukiwarkę będzie można do mnie trafić. Po co mi to?&lt;br /&gt;Zakończę zatem ten wpis pozostawiając Was niezaspokojonych.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Miłego dnia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4611109583441572281?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4611109583441572281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4611109583441572281' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4611109583441572281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4611109583441572281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/mieszno-ilub-straszno.html' title='Śmieszno i/lub straszno'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-938078948744049466</id><published>2008-07-27T20:49:00.004+02:00</published><updated>2008-07-27T22:45:41.323+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gay Pride'/><title type='text'>Gay Pride 2008 - We Are Proud</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Droga Homoseksualna (oraz ta, która jeszcze nie spróbowała) Młodzieży! &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przypominam, że zbliża się Gay Pride 2008. W związku z tym wrzucam &lt;a href="http://www.amsterdamgaypride.nl/"&gt;link do wykazu imprez&lt;/a&gt;, żeby, jeśli ktoś z Was ma się zamiar w Amstaelodamum pojawić, wiedział co, gdzie i kiedy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gdyby ktoś potrzebował przewodnika po Sodomie i Gomorze, chętnie służę. Mam tydzień wolnego i poza szukaniem mieszkania, łażeniem na siłownię mam zamiar zdrowo się obijać. Tzn. będę bardzo wcześnie wstawał, żeby dłużej nic nie robić.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Oprowadzę po mieście, pokażę to, co jest tutaj do pokazania, zaprowadzę do np. Rijksmuseum, Van Gogh Museum czy też Cockring Museum.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przypominam o zakazie palenia w restauracjach, knajpach, kawiarniach, pubach, barach mlecznych, barach kawowych (i szerokich w barach), McDonalds’ach, McBurgerach i innych McCainach. Nie palimy. MIJN DAMES EN HEREN! Roken is niet toegestaan!!!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W razie jakichkolwiek pytań proszę się nie krępować. Jeśli ktoś ma zamiar się krępować, to proszę się zglaszać nie do mnie, tylko do &lt;em&gt;Mr B&lt;/em&gt; oraz/lub do &lt;em&gt;Black Body&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przypominam o naszej dewizie: &lt;em&gt;Zawsze miej na sobie coś, ż&lt;/em&gt;&lt;em&gt;eby ludzie zastanawiali się, jaka jest Twoja orientacja seksualna.&lt;/em&gt; Tutaj nawet heterycy się stosują, więc Wy też powinniście.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Życzę udanej zabawy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kreślę się,&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kallipygos&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SIzDiI197NI/AAAAAAAAABU/FKg5ug3Kj-Q/s1600-h/We+Are_logo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SIzDiI197NI/AAAAAAAAABU/FKg5ug3Kj-Q/s320/We+Are_logo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5227768258727111890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-938078948744049466?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/938078948744049466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=938078948744049466' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/938078948744049466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/938078948744049466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/gay-pride-2008-we-are-proud.html' title='Gay Pride 2008 - We Are Proud'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SIzDiI197NI/AAAAAAAAABU/FKg5ug3Kj-Q/s72-c/We+Are_logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2632911549892609707</id><published>2008-07-25T14:17:00.007+02:00</published><updated>2008-07-25T14:55:27.028+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gay Pride'/><title type='text'>Różowi w Niebieskim</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Funkcjonariusze policji na Paradzie Gejów.&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;Policja chce pokazać, że popiera tolerancyjne i różnorodne społeczeństwo.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;AMSTERDAM – Po Straży Pożarnej i grupie chrześcijan także amsterdamska policja popłynie własną łodzią podczas Gay Pride.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;Nowość. Policyjny homoportal &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Roze in Blauw (Różowi w Niebieskim) próbował co roku uzyskać zezwolenie na udział w Paradzie od komendanta policji, lecz ten był aż do teraz temu przeciwny z obawy przed zaniepokojeniem*. Podczas Parady na Kanałach jest policja zawsze obecna w celu utrzymania porządku.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;Po latach &lt;/em&gt;&lt;em&gt;przeciągania liny komendant policji zmienił wreszcie zdanie. Policyjna Łódź, z dziesięcioma lub piętnastoma funkcjonariuszami, popłynie 2 sierpnia na czele Parady Łodzi.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;Według Ellie Lust, przewodniczącej homoportalu &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Roze in Blauw, będzie to ‘oficjalna łódź’. Z tego powodu&lt;span&gt; &lt;/span&gt;nie będzie „żadnych nagich torsów”. Poprzez wspólne płynięcie ma policja nadzieję pokazać, że jest za tolerancyjnym i różnorodnym społeczeństwem. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;Według nowego przewodniczącego amsterdamskiego COC**, Dennisa Boutkana, kolejnym ważnym efektem jest, że homoseksualiści zobaczą, że policja się na nich otwiera. „Mam nadzieję, że będzie im łatwiej pójść na policję, aby złożyć zawiadomienie o homofobicznej przemocy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;Według Boutkana COC zachęca każdego roku, aby policja wzięła udział w radosnej paradzie. To, czemu trwało to tak długo, wynika według COC z dwóch powodów: jak policyjna łódź miałaby wyglądać i jak powinni zachowywać się funkcjonariusze?&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;W obu przypadkach odpowiedź brzmi: godnie. „Żeglowanie nie odnosi się tylko do rozpropagowania wiedzy o homoportalu,” mówi Boutkan, „lecz homoseksualni funkcjonariusze mają także pokazać, że są dumni ze swego zawodu. Możnaby powiedzieć, że policja ma swój własny coming-out”.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;em&gt;Poza tym, policja zawsze przyciąga uwagę publiczności. Co roku aplauz wywołują działania policji wodnej, która wykonuje swe obowiązki pilnując porządku w trakcie Parady.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;*zakładam, że społecznym&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;**COC – organizacja działająca na rzecz integracji, emancypacji i akceptacji osób LGTB w społeczeństwie.&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Źródło: Het Parool, 22.07.2008&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Niderlandzka policja wygląda tak:&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SInErHJO8SI/AAAAAAAAAA0/Zvdb8EccRNE/s1600-h/politie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SInErHJO8SI/AAAAAAAAAA0/Zvdb8EccRNE/s400/politie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226925087471366434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A polska tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SInE_kKStoI/AAAAAAAAAA8/W3wCGC9KC2w/s1600-h/policja.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SInE_kKStoI/AAAAAAAAAA8/W3wCGC9KC2w/s320/policja.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226925438857819778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wybór należy do Ciebie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu poniżej Władza Podczas Wykonywania Obowiązków Służbowych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SInFf3FvPzI/AAAAAAAAABM/QXQEKzHwcHQ/s1600-h/police.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SInFf3FvPzI/AAAAAAAAABM/QXQEKzHwcHQ/s400/police.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226925993694805810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2632911549892609707?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2632911549892609707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2632911549892609707' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2632911549892609707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2632911549892609707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/rowi-w-niebieskim.html' title='Różowi w Niebieskim'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SInErHJO8SI/AAAAAAAAAA0/Zvdb8EccRNE/s72-c/politie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5424670687851084015</id><published>2008-07-25T01:43:00.002+02:00</published><updated>2008-07-25T14:24:20.983+02:00</updated><title type='text'>Dama negocjowalnego afektu</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ten dzień kończy się (lub zaczyna, bo już po północy) miłym akcentem. Otóż zostałem, moi drodzy, nazwany kurwą. I to nie jakąś tam &lt;i&gt;fucking monogamous bitch&lt;/i&gt;, jak już raz trafiło, tylko taką zwykłą, pospolitą kurwą. Dodatkowo mój rozmówca raczył był stwierdzić, że jego zasady moralne - &lt;i&gt;podstawa programowa&lt;/i&gt; - &lt;i&gt;to dla dziwki wielki kanion, &lt;/i&gt;że tak pozwolę sobie zacytować.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Muszę przyznać, że nie pamiętam, kiedy mnie ktoś ostatni raz tak zdrowo, prosto od serca zbluzgał. Żałuję tylko, że dyskusja była pisana, dlatego nie dane mi było rozkoszować się tym cudownie wibrującym 'r'. Tym 'r', które stanowi - w połączeniu z 'w' - kwintesencję tego słowa. Wiadomość do mnie dotarła, przeczytałem i w tym momencie to słowo zmaterializowało się przede mną, wlało się w formę i wypełniło ją tak, że mogłem go niemal dotknąć. To soczyste już nie przekleństwo, ale skierowany &lt;i&gt;ad personam&lt;/i&gt; epitet. Epitet wbijający mnie w pewne ramy i stawiający w jednym rzędzie ze wszystkimi &lt;i&gt;córami Koryntu.&lt;/i&gt; Fantazja.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dobranoc Państwu.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5424670687851084015?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5424670687851084015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5424670687851084015' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5424670687851084015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5424670687851084015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/dama-negocjowalnego-afektu.html' title='Dama negocjowalnego afektu'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-6309868053243381114</id><published>2008-07-24T17:30:00.004+02:00</published><updated>2008-07-24T17:32:30.300+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mózg hetero'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anegdota'/><title type='text'>Nie bójmy się słów;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj zostałem bezwstydnie oskarżony o wstawianie na bloga horrorów i straszenie ludzi, więc dziś tylko anegdota. &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To było wieki temu, tzn. w sierpniu 2003 roku. Byłem już częściowo wyautowany. Szliśmy z Owcą z Marszałkowskiej przez Chmielną na Nowy Świat. Zaraz za skrzyżowaniem Bracka/Chmielna (po przeciwnej stronie niż Traffic) stało dwóch chłopaków i zbierało na “piwo”, albo sprzedawało róże (teraz już nie pamiętam).&lt;br /&gt;Idziemy, jakoś tak pustawo było i jeden z chłopców wziął nas na cel. Podchodzi z beretem/różą w ręku i rzuca standardowy tekst ulicznika. My na to, że &lt;em&gt;sorry, może innym razem&lt;/em&gt;. Chlopak, nie rezygnując, tym razem zwraca się już bezpośrednio do mnie: &lt;em&gt;No weź, z dziewczyną idziesz&lt;/em&gt;. Ja rozkładam ręce i z  urażonym uśmiechem na twarzy rzucam: &lt;em&gt;Ale ja jestem gejem! &lt;/em&gt;Chłopiec zdębiał. Jego kolega widząc niewyraźną minę swego wspólnika w interesach rusza z odsieczą. Tamten stoi jak zamurowany, więc kolega pyta: &lt;em&gt;Co się stało?! Co ci powiedział?!&lt;/em&gt; Za plecami słyszę niewyraźną odpowiedź: &lt;em&gt;Po-wie-dzial-ze-jest-ge-jem…. &lt;/em&gt;No przecież nie sową. Hu! Hu!&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A obrazek - bez związku. Po prosu ładny, a zwierzątko wie, co dobre.&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SIigLaU1lKI/AAAAAAAAAAs/CzWcbKMCLqc/s1600-h/Wiewiora.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SIigLaU1lKI/AAAAAAAAAAs/CzWcbKMCLqc/s320/Wiewiora.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226603485469185186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-6309868053243381114?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/6309868053243381114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=6309868053243381114' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6309868053243381114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6309868053243381114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/nie-bjmy-si-sw.html' title='Nie bójmy się słów;)'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_iBRHoh1XAeE/SIigLaU1lKI/AAAAAAAAAAs/CzWcbKMCLqc/s72-c/Wiewiora.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-303778971177417876</id><published>2008-07-22T10:20:00.002+02:00</published><updated>2008-07-25T14:59:58.797+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Miłość płynie rzeką poprzez świat</title><content type='html'>&lt;div class="entry"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;      &lt;/div&gt;&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wiadomości ze świata:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Benedykt XVI &lt;a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/papiez_przeprosil_za_molestowanie_dzieci_przez_ksiezy_71311.html"&gt;przeprosił w Australii&lt;/a&gt; za seksualne molestowanie dzieci przez niektórych księży i duchownych tego kraju. Papież wygłaszając homilię na mszy świętej w sydnejskiej katedrze dla seminarzystów i wspólnot życia konsekrowanego, podkreślił, że sprawcy powinni stanąć przed sądem. - Występki te, które stanowią tak ciężką zdradę zaufania, powinny zostać potępione w sposób jednoznaczny - dodał.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Parafrazując B. Smolenia: Patrz, ci księża to oni nie są wcale tacy źli: oni pomolestują, ale później przeproszą.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wciąż ze świata.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Pierwsza homo-ofiara zabójstw honorowych w Turcji. 26-letni Ahmed Yildiz został zastrzelony, gdy opuszczał kawiarnię nad Bosforem. Według jego przyjaciół powodem zabójstwa była jego orientacja seksualna. Yildiz wziął w zeszłym roku udział w wielki międzynarodowym homo-zjeździe w San Francisco. &lt;/em&gt;(&lt;em&gt;De Pers&lt;/em&gt;, 21.07.08 na podstawie &lt;a href="http://www.independent.co.uk/news/world/europe/was-ahmet-yildiz-the-victim-of-turkeys-first-gay-honour-killing-871822.html"&gt;&lt;em&gt;The Independent&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;)&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wiadomości z trzeciego świata.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Nie udało się uratować dziewczynki, która została wczoraj wyrzucona z okna II piętra na warszawskiej pradze - &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1792994,11,item.html"&gt;poinformowała TVN24&lt;/a&gt;. Lekarze walczyli o jej życie od wczoraj.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Dziewczynkę przewieziono do szpitala. Gdy funkcjonariusze zapukali do mieszkania nikt nie chciał im otworzyć. Do środka dostali się przy wsparciu straży pożarnej.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Wewnątrz były trzy osoby: 35-letnia Aneta W., 40-letni Zbigniew W. i druga kobieta Lidia L. Wszyscy zostali zatrzymani - zaznaczył rzecznik.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Policjanci ustalili, że matką noworodka jest Aneta W. Jak dodał Szyndler, wszystko wskazuje na to, że 35-latka niedawno urodziła dziecko.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dobre. Wręcz bardzo dobre.&lt;br /&gt;Idźcie, rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną. Edukacja seksualna w pełni, bezproblemowy dostęp do antykoncepcji. Jest dobrze.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Ksiądz Wieńczysław Ł. (45 lat), proboszcz z Janików na Śląsku, prosił lekarzy o uśmiercenie swojej nowo narodzonej córki. Ci zawiadomili prokuraturę. Księdzu grozi dożywocie oraz wykluczenie z grona duchownych &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1792861,452,1,1,item.html"&gt;- pisze dziennik “Polska”&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;(..) dziecko urodziło się zdrowe - czytamy w dzienniku “Polska”. Mężczyzna towarzyszący kobiecie nie krył złości. W końcu poszedł do zajmującej się noworodkami doktor Ewy Jaśkiewicz. - Mogłaby pani coś zrobić, żeby to dziecko nie żyło? - zapytał.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze lepsze. Powiem więcej znakomite. Ja bym księdza wypuścił - papież przeprosił, więc nie ma tematu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z kraju.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przegapiłem rocznicę. Szkoda. Lubię popatrzeć, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mahmoud_Asgari_and_Ayaz_Marhoni"&gt;jak dobrze wieszają&lt;/a&gt;. To słodkie mieć świadomość, że są na świecie ludzie, którzy zamordowaliby kogoś tylko dlatego, że będąc facetem kocha drugiego faceta.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt; Po spektaklu nad sceną&lt;br /&gt;chciałbym się jeszcze pohuśtać…. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jestem chory. Na 13.30 do lekarza.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że Wam będzie dziś tak dobrze, jak mi jest źle.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;    &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-303778971177417876?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/303778971177417876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=303778971177417876' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/303778971177417876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/303778971177417876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/mio-pynie-rzek-poprzez-wiat.html' title='Miłość płynie rzeką poprzez świat'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-545478105484403536</id><published>2008-07-20T01:06:00.000+02:00</published><updated>2008-07-20T01:07:07.188+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><title type='text'>Ależ jestem wierzący</title><content type='html'>&lt;div class="entry"&gt;      &lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p&gt;Poprzez bloga &lt;a href="http://feministycznieniepoprawna.blogspot.com/"&gt;Feministycznie Niepoprawnej&lt;/a&gt; trafiłem na &lt;a href="http://www.beliefnet.com/story/76/story_7665_1.html"&gt;stronę z testem&lt;/a&gt;, który niezwłocznie wykonałem.&lt;br /&gt;Oto wyniki:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1.     Secular Humanism (100%)&lt;br /&gt;2.     Unitarian Universalism (97%)&lt;br /&gt;3.     Liberal Quakers (85%)&lt;br /&gt;4.     Neo-Pagan (80%)&lt;br /&gt;5.     Mainline to Liberal Christian Protestants (74%)&lt;br /&gt;6.     Theravada Buddhism (73%)&lt;br /&gt;7.     Nontheist (64%)&lt;br /&gt;8.     New Age (64%)&lt;br /&gt;9.     Reform Judaism (60%)&lt;br /&gt;10.     Mahayana Buddhism (53%)&lt;br /&gt;11.     Taoism (51%)&lt;br /&gt;12.     New Thought (43%)&lt;br /&gt;13.     Bahá’í Faith (41%)&lt;br /&gt;14.     Orthodox Quaker (41%)&lt;br /&gt;15.     Sikhism (41%)&lt;br /&gt;16.     Scientology (40%)&lt;br /&gt;17.     Jainism (33%)&lt;br /&gt;18.     Christian Science (Church of Christ, Scientist) (32%)&lt;br /&gt;19.     Church of Jesus Christ of Latter-Day Saints (Mormons) (28%)&lt;br /&gt;20.     Hinduism (28%)&lt;br /&gt;21.     Orthodox Judaism (26%)&lt;br /&gt;22.     Seventh Day Adventist (22%)&lt;br /&gt;23.     Mainline to Conservative Christian/Protestant (21%)&lt;br /&gt;24.     Eastern Orthodox (20%)&lt;br /&gt;25.     Islam (20%)&lt;br /&gt;26.     Roman Catholic (20%)&lt;br /&gt;27.     Jehovah’s Witness (16%)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tylko zastanawia mnie, w ilu procentach wierzę, że jednak przybędzie po mnie rycerz na białym koniu….&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dobranoc Państwu.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;    &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-545478105484403536?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/545478105484403536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=545478105484403536' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/545478105484403536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/545478105484403536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/ale-jestem-wierzcy.html' title='Ależ jestem wierzący'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5392923758029387842</id><published>2008-07-19T13:23:00.002+02:00</published><updated>2008-07-25T14:59:39.370+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gay Pride'/><title type='text'>No to z bogiem na Gay Pride</title><content type='html'>&lt;div class="entry"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;      &lt;/div&gt;&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wyczaiłem ciekawy artykuł. Źródło &lt;a href="http://gay.nl/article/12801//Christen_moet_Gay_Pride_mijden"&gt;Gay.nl&lt;/a&gt;. Ludzie to mają problemy.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Chrześcijanie muszą unikać Gay Pride&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;*&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Na stronie Gazety Reformacyjnej pojawił się artykuł, w którym zaleca się chrześcijanom**, by nie szli na Gay Pride. Pomimo to, popłynie w tym roku po raz pierwszy łódź dla wierzących gejów i lesbijek.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Autor tego artykułu - pragnie pozostać anonimowy - uważa, że parada nie jest właściwym sposobem, by rozmawiać o homoseksualiźmie. Sam siebie określa jako 17-letniego wierzącego geja.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Jak sam mówi, walczy ze swoimi uczuciami i pomimo to może rozmawiać z bogiem; chciałby też podzielić się swymi doświadczeniami z innymi wierzącymi gejami. Pomimo tego, uważa, że mądrzej jest to robić poprzez, na przykład Tęczowe Forum.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Pokusy&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Inicjatorzy chrześcijańskiej łodzi chcą poprzez swoją obecność zwrócić na siebie uwagę zarówno wierzącej jak i niewierzącej Holandii.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Autor tego fragmentu zgadza się, że obie grupy muszą zauważyć gejów wychowanych w religii***. Każdy człowiek odczuwa pociąg seksualny, jeden większy niż ktoś inny. Jeden potrafi sobie z tym radzić, inny nie. Zwłaszcza w obecnym “nasyconym sexem” społeczeństwie trudno jest wszystkie pokusy zwalczyć i zignorować. W trakcie Gay Pride spotykamy wiele pokus. Uczestnictwo w Paradzie oznacza, że dużo zobaczysz i doświadczysz wielu pokus. Wiele grzesznych myśli przejdzie przez głowę tego, który płynie a jest wierzący. Jak możesz się wtedy modlić “I nie wódź mnie na pokuszenie”?&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Według niego nie można zrobić nic innego, niż po prostu nie pójść. Ponadto należy rozważyć swoje zachowanie względem boga. Co bowiem będzie, jeśli bóg powróci 2 sierpnia? “Czy Gay Pride jest właściwym miejscem, by spotkać się z bogiem? Między tymi wszystkimi prowokującymi, półnagimi mężczyznami i kobietami?****”&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Godność&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Autor kończy wyjaśnieniem, że chociaż otwarte mówienie o homoseksualizmie w chrześcijaństwie jest czymś właściwym, to musi się to odbywać w sposób godny. Wtedy bowiem czynimy siebie i chrześcijańską społeczność śmiesznymi. A tego bóg nigdy nie miał na myśli.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*w tym wypadku chodzi o Paradę na kanałach.&lt;br /&gt;*’christen/christelijk’ oznacza ‘chrześcijanin/chrześcijański’. Czasem tłumaczę też jako ‘wierzący’.&lt;br /&gt;***nie jestem w stanie oddać tego lepiej.&lt;br /&gt;****tekst niczym z brata Numroda z “Pomniejszych Bóstw” Pratchett’a. Ciekawe, czy pojawiła się piana w kącikach ust a oddech stał się szybszy.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;    &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5392923758029387842?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5392923758029387842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5392923758029387842' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5392923758029387842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5392923758029387842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/no-to-z-bogiem-na-gay-pride.html' title='No to z bogiem na Gay Pride'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4206468884382444412</id><published>2008-07-18T17:51:00.003+02:00</published><updated>2008-07-18T18:12:16.414+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='melodia'/><title type='text'>….schönheit wird bezahlt</title><content type='html'>Dziś melodia, która &lt;em&gt;łazi&lt;/em&gt; za mną od kilku dni:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-81fc15d16e323787" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v8.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D81fc15d16e323787%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331251490%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D665D1C9DAF5D6156C6045C11C3152378D7847227.524CAE30E8780803F18A17DDE88C776B6BB1E2F9%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D81fc15d16e323787%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DUCOW4DsBzgf_b4Tc324lbViAYyM&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v8.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D81fc15d16e323787%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331251490%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D665D1C9DAF5D6156C6045C11C3152378D7847227.524CAE30E8780803F18A17DDE88C776B6BB1E2F9%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D81fc15d16e323787%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DUCOW4DsBzgf_b4Tc324lbViAYyM&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę na miasto.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4206468884382444412?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=81fc15d16e323787&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4206468884382444412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4206468884382444412' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4206468884382444412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4206468884382444412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/schnheit-wird-bezahlt.html' title='….schönheit wird bezahlt'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-18208601189051813</id><published>2008-07-17T21:32:00.003+02:00</published><updated>2008-07-25T15:01:02.781+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mózg hetero'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pedał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Małpa w czerwonym....</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;….czyli o modzie i zachowaniu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Był okres mego żywota, w którym nosiłem się wyłącznie na czarno. Powody były dwa:&lt;br /&gt;- w czarnym mi bardzo ładnie (Wychodź, kto nie wierzy!)&lt;br /&gt;- rano nie było problemu typu “co ja dziś na siebie włożę?”. Po prostu czerń i już.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu wprowadziłem jednak reformę i podkolorowałem swą garderobę. Nie są to może wszystkie kolory tęczy, bo dla przykładu nie mam nic w &lt;em&gt;püdrowym rüżu*&lt;/em&gt; , ale jest kolorowo. Poza kolorami zmienił się także fason tych ciuchów.&lt;br /&gt;Jednymi z ciekawszych nabytków są dwie pary spodni &lt;em&gt;skinny leg&lt;/em&gt;: jedne czerwone a drugie biało-czarno-szare, tzn. weź stare czarne jeansy wsadź je 48 godzin do wybielacza.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ubrany w te spodnie praktycznie nie zwracam - w Amsterdamie - na siebie uwagi, tzn. zwracają ją na mnie uwagę ci, na których ja ją też z racji ich stroju zwracam. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Co innego w Warszawie.&lt;br /&gt;Jeszcze przed wyjazdem Oliveira powiedział, że mogę mieć problem w Polsce, bo mam inne spojrzenie na to, jak facet powinien się ubierać. Stwierdziłem, że będzie dobrze, że przecież jeszcze w lutym byłem w Warszawie i problemów nie było. Nie było, bo inaczej się ubierałem**.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Do rzeczy.&lt;br /&gt;Na Okęciu pojawiłem się w spodniach wybielonych, przylegających. Sensacji nie wzbudziłem. Do rodziców dotarłem samochodem.&lt;br /&gt;Dnia drugiego miałem na sobie stare jeansy, też żadnych ekscesów.&lt;br /&gt;Dnia trzeciego wybraliśmy się z rodzicielką na zakupy. Wystąpiłem w czerwonych porach, czarnym tiszercie (z &lt;em&gt;jakimśtam&lt;/em&gt; nadrukiem), czarnej koszuli (rozpięta, rękawy podwinięte). Całości dopełniały trampki i torba na ramię. Rodzicielka stwierdziła “będzie cię widać”.&lt;br /&gt;I chyba faktycznie było. Nie wiem, co jest dziwnego w facecie w czerwonych, opiętych spodniach, ale na ulicy ludzie się za nami oglądali a w komunikacji miejskiej witała nas nagła cisza, po której pojawiał się szmer szeptów. Ogólnie mężczyźni patrzyli się na mnie dziwnie, a płeć przeciwna coś tam pod nosem mruczała.&lt;br /&gt;Wieczorem tegoż dnia postanowiłem wybrać się na spacer. Na sugestię rodzicielki, że “może lepiej byś nie brał tych czerwonych”, usłyszałem tekst ojca “a co jest złego w czerwonych spodniach? Ja też miałem”. Właśnie! Co złego w czerwonych! Tak na marginesie, to ojciec już po ślubie będąc z rodzicielką na wczasach tańczył z długowłosym Niemcem, a że jest to Niemiec, a nie Niemka dowiedział się, gdy już z nim tańczył. Ale to dawno, nieprawda i nie było mnie jeszcze na świecie.&lt;br /&gt;Wziąłem czerwone. Pokręciłem się po centrum oraz Starówce. Nic się nie stało, choć wciąż byłem pod obserwacją.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po kilku dniach noszenia rzecz normalnych (jak na moje możliwości) na spotkanie z Rhabdopleurą znów założyłem czerwonki. Żeby było mnie widać jeszcze bardziej tiszert też był czerwony. Z wrogością się nie spotkałem, komentarze i dziwne spojrzenia pozostały.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ponadto moje spodnie spotkały się z komentarzami (od znajomych) w stylu: “spodziewałam się ciebie na czarno”, “no! w tych ci tyłek widać!” oraz “one są mało męskie”.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W sumie przez tydzień w Warszawie ubierałem się tak, jakbym był w Amsterdamie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z moich obserwacji:&lt;br /&gt;- do facetów dotarło, że torba na ramię nie musi oznaczać pedała. (bo jeśli nie dotarło, to strasznie dużo homików widziałem).&lt;br /&gt;- odnoszę wrażenie, że więcej facetów sięga po ciuchy, które pozwalają się zastanawiać, jaka jest ich orientacja (facetów nie ciuchów). I tu pojawia się zgrzyt, tzn. &lt;a href="http://obywatelivrp.blox.pl/2008/07/Wrazenia-z-kraju-raju.html"&gt;notka Oliveiry&lt;/a&gt;. Ja swoją częściowo pisałem wzoraj a dziś trafiłem na jego. Cóż, naprawdę trafiałem na chłopaków, którzy nie robią z siebie maczo na siłę. Kolorowi też byli. Może po prostu miałem szczęście, albo Oliveira pecha.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz o zachowaniu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Spotkałem się z W. Siedzieliśmy w knajpie w centrum, było b. miło. W pewnym momencie musnąłem jego twarz. W. osadził mnie tekstem “uważaj; tu jest Warszawa a nie Amsterdam”. W pierwszej chwili nie dotarło do mnie o co mu chodziło. Potem dotarło. Że Amsterdam mnie zmienił. Że to, co dla mnie jest tak naturalne, że robię to automatycznie***, &lt;em&gt;tam&lt;/em&gt; wciąż normalne nie jest.&lt;br /&gt;Przy którymś spotkaniu W. stwierdził, że widać po mnie, iż się męczę. Męczyłem się. Chciałem go wziąć za rękę, etc, ale wiedziałem, że on ma opory/obawy; jak sam stwierdził, może na wyrost i przesadzone. To, czy opory miał, było mniej ważne - też kiedyś miałem; ważniejszy był fakt, że jest coś, co je w nim wykształciło.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;To tyle refleksji z pobytu w Warszawie. Przynajmniej na razie.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*to określenie zawdzięczamy dr Tretterowi.&lt;br /&gt;**tzn. czarna skóra, czarne jeansy, czarne glany.&lt;br /&gt;***tzn. nie mam oporu przed publicznym okazaniem drugiemu chłopakowi uczuć, a nie, że tak po prostu muskam po twarzy gości w pubach.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-18208601189051813?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/18208601189051813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=18208601189051813' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/18208601189051813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/18208601189051813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/mapa-w-czerwonym.html' title='Małpa w czerwonym....'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2246496664043836612</id><published>2008-07-16T23:58:00.001+02:00</published><updated>2008-07-16T23:59:48.763+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cisza i spokój'/><title type='text'>Helemaal niets</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie dzieje się kompletnie nic. Nudno. Cisza i spokój. Żadnych ciekawych przygód, anegdot, perypetii, etc. Za to od dwóch dni regularnie pod coś &lt;em&gt;prawie&lt;/em&gt; wpadam. Najpierw była hulajnoga z jakimś brzdącem na pokładzie, potem był muskularny czarnoskóry gentleman z dreadami i gęstym zarostem, a na koniec samochód. Chyba najgorzej byłoby wpaść pod tę hulajnogę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2246496664043836612?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2246496664043836612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2246496664043836612' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2246496664043836612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2246496664043836612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/helemaal-niets.html' title='Helemaal niets'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8188246649626858643</id><published>2008-07-14T21:35:00.001+02:00</published><updated>2008-07-25T15:00:30.785+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anegdota'/><title type='text'>Pastor na tańcach</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Czas i miejsce akcji: sobotnie popołudnie u mnie w pracy.&lt;br /&gt;Postaci dramatu: ja (J.), B. i P.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Coś tam robimy z B. Sformułowanie “coś tam robimy” jest odpowiednie, gdyż przy sobocie mało gości, więc, żeby nie być posądzonymi o obijanie się, dbamy o to, żeby nas było widać.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Rozmowa o jakichś bzdurach schodzi nagle na mój pobyt w Polsce.&lt;br /&gt;B. - Miło spędziłeś czas w Polsce?&lt;br /&gt;J. - Tak, owszem; pogoda była dobra.&lt;br /&gt;B. - Widziałeś się z rodzicami?&lt;br /&gt;J. - Tak; gdy jestem w Polsce to się u nich zatrzymuję.&lt;br /&gt;B. - A czy będąc w Polsce byłeś może w dyskotece?&lt;br /&gt;W tym momencie czuję, jak mój szatan stróż ciągnie mnie za nogawkę, więc, choć w dyskotece akurat nie byłem, rzucam:&lt;br /&gt;J. - Tak, byłem. Czemu pytasz?&lt;br /&gt;B. - Bo P. twierdzi, że jeśli ktoś chodzi na tańce, to nie może być dobrym katolikiem.&lt;br /&gt;J. - (&lt;em&gt;ze stoickim spokojem nie odrywając się od pracy)&lt;/em&gt; Na tyle, na ile się orientuję, biblia nie wspomina nic o dyskotekach. A co zdaniem P. jest złego w tańcach?&lt;br /&gt;B. - &lt;em&gt;(ze śmiechem) &lt;/em&gt;Świetny ten tekst o biblii, powiem mu to. On uważa, że człowiek powinien chodzić tylko do kościoła a potem spędzać czas z rodziną.&lt;br /&gt;Po chwili pojawia się rzeczony P. i B. z miejsca refereuje mu moją wypowiedź.&lt;br /&gt;P. - &lt;em&gt;(śmiertelnie poważnie)&lt;/em&gt; No tak, tam nie ma nic o disco, ale biblia podciąga to pod amoralność. Tak samo, gdy pijesz, palisz….&lt;br /&gt;J. - Gdy co palę?!&lt;br /&gt;P. - No tytoń. Wiesz, to jest jak publiczne ‘obnażanie’ siebie i swojego partnera. Tak nie wolno.&lt;br /&gt;Nie odpowiedziałem nic, bo w sumie nie bardzo miałem pomysł na ripostę na coś takiego, ale mam wrażenie, że P. jest najniebezpieczniejszą osobą, z jaką miałem okazję pracować. Na dobrą sprawę, jeśli on porówna mnie ze sobą, to ja jestem chodząca rozpusta i wyuzdanie i samym swoim istnieniem zaprzeczam temu, w co on wierzy.&lt;br /&gt;P. poszedł a B. odzywa się nagle do mnie:&lt;br /&gt;B. - Słuchaj, czy twój ojciec był wcześniej pastorem?&lt;br /&gt;Zamurowało mnie. O, mamo! Kim? Pastorem? Jak pastorem? Czemu pastorem? Czy on naprawdę zadał mi to pytanie? Może mnie z kimś myli? Jaki pastor?&lt;br /&gt;J. - &lt;em&gt;(w ciężkim szoku)&lt;/em&gt; Skąd to pytanie?! I co masz na myśli mówiąc ‘wcześniej’?!&lt;br /&gt;B. - No tak pomyślałem, skoro twoi rodzice są chrześcijanami….&lt;br /&gt;J. - Owszem, są. Ale co z tego?! Ojciec jest maszynistą. Jest odpowiedzialny za ludzi, ale w trochę &lt;em&gt;inny &lt;/em&gt;sposób.&lt;br /&gt;B. - &lt;em&gt;(z rozbrajającym uśmiechem) &lt;/em&gt;Kallipygos, jesteś szalony!&lt;br /&gt;Ja jestem szalony? Ja?!&lt;br /&gt;J. - Tak! Wiem! Ale świat byłby nudny bez takich świrów jak ja.&lt;br /&gt;Poszliśmy na kawę.&lt;br /&gt;Nie mam pojęcia, skąd mu się wziął ten pastor. Kiedyś chyba w felietonie Stommy wyczytałem, że w każdej rodzinie powinna być &lt;em&gt;dama negocjowalnego afektu&lt;/em&gt; i ksiądz, ale o mojej rodzince pratycznie nie rozmawiamy; wie doskonale, że u mnie z religijnością na bakier, nie wiem. W sumie to chyba wolę jednak pytania B. niż &lt;em&gt;moralność&lt;/em&gt; P.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8188246649626858643?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8188246649626858643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8188246649626858643' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8188246649626858643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8188246649626858643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/pastor-na-tacach.html' title='Pastor na tańcach'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4792641024174054131</id><published>2008-07-13T11:03:00.003+02:00</published><updated>2008-07-13T11:18:01.009+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gay Pride'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pedał'/><title type='text'>Pusta łódź na GayPride</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;News trochę stary, bo z 9 lipca, ale…. Źródło: &lt;a href="http://gay.nl/article/12733//Lege_boot_tijdens_Pride"&gt;Gay.nl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Łódź organizacji rozwojowej* Hivos popłynie 2 sierpnia podczas parady łodzi w trakcie Gay Pride w Amsterdamie. Na tej łodzi nie będzie żadnych gejów, lesbijek, nie będzie po prostu nikogo.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Hivos wypuści** pustą łodź, aby w ten sposób zwrócić uwagę na osoby homoseksualne w krajach rozwijających się, które nie mają możliwości swobodnego wyrażania*** swej orientacji seksualnej. Jest to co najmniej**** druga z dwóch ważnych łodzi. Wcześniej podano do wiadomości, że popłynie łódź chrześcijańska.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Oprócz rejsu pustą łodzią zamierzają członkowie tej organizacji rozdawać także ulotki na temat sytuacji homoseksualistów na świecie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Według organizacji Hivosboot Gay Pride jest świętem “aby uczcić, że w Niderlandach możesz być sobą oraz okazywać swą orientację seksualną. Niestety, ta sytuacja wciąż nie jest na świecie normą”. Łódź ma to uświadomić oglądającym.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Homoseksualiści mogą wciąż w 7 krajach otrzymać karę śmierci. W 79 krajach obowiązuje kara więzienia za stosunki homoseksualne. Większość z tych krajów znajduje się w Afryce.&lt;br /&gt;—————————————&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Słowo od tłumacza:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*ontwikkelen = to develop/to educate&lt;br /&gt;**dosłownie ‘zachowa’&lt;br /&gt;***mówiąc wprost: zachowywania się równie swobodnie, jak heterycy.&lt;br /&gt;****to oznacza, że ważnych łodzi może być więcej&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4792641024174054131?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4792641024174054131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4792641024174054131' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4792641024174054131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4792641024174054131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/pusta-d-na-gaypride.html' title='Pusta łódź na GayPride'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1215637719571060436</id><published>2008-07-11T19:07:00.001+02:00</published><updated>2008-07-11T20:20:59.615+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='libri'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pedał'/><title type='text'>Bo to zły komiks był....</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Mieszkańcy Houston &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5447270,Afroamerykanie_nie_chca_rasistowskiego_komiksu_z_Meksyku.html"&gt;protestują&lt;/a&gt; przeciw sprzedaży w ich mieście meksykańskiego komiksu, którego bohaterem jest Memin Pinguin, twierdząc, że jest on rasistowską karykaturą czarnoskórych.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Meksykanie od 60 lat z uwagą śledzą przygody meksykańsko-kubańskiego chłopca o imieniu Memin Pinguin. Memin ma czarną skórę, wydatne usta i nieco odstające uszy. Jego wyolbrzymione cechy do tej pory nikomu nie przeszkadzały. Od kiedy jednak komiks zaczęto sprzedawać w sklepie Wal Mart w Houston, rozpętała się burza.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Czarnoskóra Shawnedria McGinty była wstrząśnięta, kiedy zobaczyła na okładce komiksu Memina, który, jej zdaniem, przypomina krzyżówkę czarnego chłopca z małpą. Jako że McGinty nie zna hiszpańskiego, kupiła sobie słownik, z pomocą którego usiłowała zrozumieć, o czym jest komiks. Nie zmieniła jednak zdania na temat publikacji, która, według niej, jest obrazą dla ludności czarnej.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Protest McGinty i Quannela potępiła mniejszość meksykańska z Houston. Dla nich Memin to figlarny, sympatyczny chłopiec, który pomaga swojej matce sprzedając gazety i czyszcząc buty. “Memin to wyjątkowa postać. Uczy dzieci tolerancji i uczciwości” - powiedział CNN Meksykanin Javier Salas z radia WRTO z Chicago. “Kochamy go i szanujemy, dlatego oskarżenia, iż jest on postacią rasistowską są naszym zdaniem absurdalne” - dodaje Salas, radząc krytykom komiksu, żeby zajrzeli do jego środka, a nie sugerowali się tylko wyglądem bohatera.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Jest takie miejsce  zbiegu dróg,&lt;br /&gt;gdzie się spotyka z zachodem wschód….&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I w tym właśnie miejscu pewien gość - nazwijmy go dla uproszczenia &lt;em&gt;Kleintje&lt;/em&gt; - postanowił wziąć się za wydawanie &lt;em&gt;queer-książek&lt;/em&gt;. Doszedł do wniosku, że nie ma co iść na pierwszy ogień z 500-stronicową monografią pt. &lt;em&gt;“Byłżebym to był zrobił? Archaiczne formy perfektywne w użyciu mniejszości seksualnych”*. &lt;/em&gt;Zdawał sobie bowiem sprawę, że taka pozycja na rynku byłaby wprawdzie kamieniem, ale nie milowym w literaturze homoseksualnej, ale raczej takim u szyi. Zaczął więc od komiksu. Przetłumaczył, wydał, puścił na targi książki i….się załamał. Okazało się bowiem, że….osoby do których komiks był adresowany (i o których społeczności opowiadał) uważają, że przerysowuje on rzeczywistość. Że oni wcale tacy nie są. Że się tak wcale a wcale nie zachowują. Że oni go nie chcą, że oni są &lt;em&gt;normalni&lt;/em&gt;. Że to nie o nich i już. Jeszcze zanim komiks wyszedł pojawiły się głosy, że to &lt;em&gt;czyste porno&lt;/em&gt;, i że tak naprawdę to on bardziej szkodzi niż pomaga, bo jeśli wpadnie w heteryckie łapy, to oni zobaczą, że my to……. Tak jakby heterycy komiksów nie wydawali, a o sexie to tylko od księdza słyszeli, że zły jest. O.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Komiks dostałem w swe ręce i….lałem po nogach z uciechy. Podobnie Oliveira (d. Szacowny Eksmałżonek). Czy to znaczy, że komiks jest o nas, a nie o Was, kochani?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;*mam nadzieję, że taka książka nigdy nie zostanie napisana….&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1215637719571060436?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1215637719571060436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1215637719571060436' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1215637719571060436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1215637719571060436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/bo-to-zy-komiks-by.html' title='Bo to zły komiks był....'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-2088294241960929543</id><published>2008-07-10T12:49:00.002+02:00</published><updated>2008-07-19T11:28:32.540+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pedał'/><title type='text'>Słowo na 'p'</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu powiedziałem S., że chciałem kupić buty, i że po spędzeniu całego dnia na mieście, obejrzenia kilkudziesięciu par, niczym prawdziwy, niezdecydowany pedał, pozostałem w starych trampkach.&lt;br /&gt;S. naskoczyła na mnie, że "Jak ty możesz tak o sobie mówić! Sam siebie obrażasz! Jesteś gejem, a nie pedałem. Tak nie wolno! Etc, etc, etc."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobną dyskusję przeprowadziłem kiedyś z W. przy okazji słynnego prezydenckiego orędzia i "gejów a Kanady". Tu akurat niesamowicie mnie irytowało pisanie o nich w ten sposób, bo to nie małpy, tylko ludzie z imionami i nazwiskami. W tym wypadku W. miał odmienne zdanie, zgodziliśmy się jednak, że&lt;span style="font-style: italic;"&gt; słowo na 'p'&lt;/span&gt; nas nie obraża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby używające wobec mnie/przy mnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;'słowa na p'&lt;/span&gt; możemy podzielić na kilka kategorii:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jeśli jakiś hetero (nieświadomy mej odmienności) rzuci przy mnie "te pedały to 'coś tam'", to mogę założyć, że jest uprzedzony i że istnieje spora szansa, że się nie polubimy. W tym przypadku, żeby mieć coś z życia będę czekał okazji, by mu swoją odmienność uświadomić, a dodatkowo zrobić to tak, żeby bolało. Ponieważ cierpienie uszlachetnia, istnieje też możliwość, że chłopcu awersja przejdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jeśli jakiś gej, jeden z tych &lt;span style="font-style: italic;"&gt;konkretnych, nieprzegiętych i spoza środowiska&lt;/span&gt;, powie tak o innym homo, to zakładam, że facet chce zaakcentować, że jest z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;tych lepszych&lt;/span&gt; i że istnieje spora szansa, że się nie polubimy. W tym przypadku wprowadzamy dodatkowe modyfikatory zachowań, czyli np: +4 do machania łapkami, +3 do kręcenia tyłkiem, etc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jeśli zostanę nazwany 'pedałem' z premedytacją, to zakładam, że mój rozmówca chciał mnie obrazić, sugerując, że moja orientacja jest czymś negatywnym. Nie udało mu się, a słowa cóż....to tylko słowa, tyle, że w tym momencie wypowiedziane w nadziei na jakąś reakcję. Na pewno się nie polubimy. Oczywiście w tym wypadku może dojść do rękoczynów, ale, jak mówią "kto po moją głowę przyjdzie, ten swoją przyniesie", zatem rezultat pozostaje niewiadomą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co natomiast dzieje się, gdy pedałem nazwę sam siebie? Na pewno nic strasznego:) Jest to według mnie wyrażenie poczucia pewnej wspólnoty z całą społecznością. Umiejętność zobaczenia siebie i akceptacji samego siebie w środowisku (nienawidzę tego słowa), w którym jest miejsce zarówno dla męskiego maczo, dla przegiętej cioty z przetrąconymi nadgarstkami, dla transa, etc. Jest to także złośliwa świadomość, że w dowolnej sytuacji możesz być taką osobą bez szkody dla własnego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;męskiego&lt;/span&gt; "ja":D&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-2088294241960929543?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/2088294241960929543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=2088294241960929543' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2088294241960929543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/2088294241960929543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/sowo-na-p_10.html' title='Słowo na &apos;p&apos;'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1658052996381473741</id><published>2008-07-10T01:41:00.002+02:00</published><updated>2008-07-11T20:21:45.184+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><title type='text'>Edukacja sexualna:D</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;We wtorkowym Sp!ts’ie artykuł o Akademii Sexu. Tak moi drodzy. Sex już jakiś czas temu trafił pod strzechy, a także na stoły, łóżka, do parków, toalet, etc, etc, etc, a jednak niektórzy poruszają się po tym “terenie” nadzwyczaj nieporadnie. Właśnie dla takich żuczków powstała Akademia Sexu. Znaleźć ją można &lt;a href="http://www.hoehetmoet.nl/index.php"&gt;tu&lt;/a&gt;. Jest niestety po niderlandzku, lecz ja, wiedziony wrodzoną chęcią szerzenia wiedzy wszelakiej, trochę Wam tę stronę przybliżę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Najpierw intro. To chyba jasne. Przeginający się chłopiec mówi nam, czego możemy się spodziewać w “szkole”, przedstawia modeli i zachęca do rejestracji (oraz do zapłaty, bo niestety trzeba uiścić czesne:)).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zakładka “Je lijf” - czyli Twoje życie. Najpierw “ciało chłopca - jongenslichaam” oraz “onanizm męski - jezelf aftrekken”. Potem “ciało dziewczyny - meisjeslichaam” i “onanizm żeński - jezelf aftrekken”.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zakładka “Veilig &amp;amp; Safe” - czyli Bezpieczeństwo. Tu znajdziemy informacje o antykoncepcji, chorobach, prezerwatywach, oraz problemach, jakie możemy napotkać.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zakładka “Beginners” - czyli Poczatkujący. Zaczynamy od “Voorspel - Gry Wstępnej”, przechodzimy płynnie do “Jak go zonanizować - Hem Aftrekken”, potem do “Jak ją zonanizować - Haar Vingeren” oraz do “Eerste Keer - Pierwszego Razu”.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zakładka “Gevorderden - Zaawansowani”. Tu dowiemy się, jak fachowo “Zrobić laskę - Pijpen”, jak “Ją zaspokoić oralnie - Beffen”, jak dokonać “Analizy - Anale Sex” oraz jak używać “Sex-zabawek - Speeltjes”.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zakładka “Standjes - Pozycje” przybliży nam Misjonarza - Missionaris, Od Tyłu - Achterlangs, Na Jeźdźca - Meisje Boven oraz Na Stojąco - Staand.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zakładka “Gay” - przybliży nam zawiłości sexu Męsko-Męskiego - Homo’s oraz Żeńsko-Żenskiego - Lesbo’s.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na każdy “przedmiot” składa się teoria, wrażenia osób, które już danego “zagadnienia” skosztowały, oraz quiz, z którego dowiecie się, jaki procent wiedzy już przyswoiliście.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Do pracy, Kochani. Wkrótce wrzesień a wraz z nim….sesja poprawkowa.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W razie jakichś problemów, na wszystkie pytania odpowie nie czerwieniąc się mgr dewiacji Kallipygos.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1658052996381473741?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1658052996381473741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1658052996381473741' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1658052996381473741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1658052996381473741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/edukacja-sexualnad.html' title='Edukacja sexualna:D'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1197094795690407446</id><published>2008-07-09T12:07:00.004+02:00</published><updated>2008-07-11T20:22:12.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żenada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Co za wieś, jak rany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/9/5318/z5318669X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/9/5318/z5318669X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Takie miniboardy wiszą już w wioskach i małych miasteczkach, także województwa zachodniopomorskiego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Zawisły na remizach strażackich, domach kultury i przy urzędach pocztowych.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Plakat przedstawia namalowane, niczym z komiksu, cztery postacie: husarza, ułana i żołnierza w galowym mundurze oraz blondynkę. I hasło: “Zawód żołnierz od zawsze atrakcyjny”. Jego autorem jest warszawski artysta plastyk, znany z serii plakatów o tematyce społecznej, Andrzej Pągowski.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Co na plakacie robi dziewczyna? - Mówi się przecież: “za mundurem panny sznurem”. To właśnie w małych miejscowościach dziewczyna chwali się, że pojechała do chłopaka na przysięgę. Dla niech chłopak wojskowy jest atrakcyjny - tłumaczy Pągowski&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Panie Pągowski! Mówi się, także, że “co za dużo, to niezdrowo” przy jednoczesnym “od przybytku głowa nie boli”. “Nieźle nam się powodzi, ale nie przelewa nam się”&lt;br /&gt;Biedna dziewczyna. Jeśli dla niej chłopak jest atrakcyjny tylko dlatego, że jest wojskowym, to ja jej szczerze współczuję.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Wojsko przygotowało już drugą część kampanii promocyjnej, która rozpocznie się w sierpniu i będzie adresowana do mieszkańców dużych miast. Plakat utrzymywany jest na razie w tajemnicy, ale wiadomo, że znajdą się na nim fotosy żołnierzy, także kobiety. - Ten przekaz będzie już inny. Być żołnierzem to szpan - wyjaśnia Pągowski. - Ten typowo komercyjny plakat powinien dotrzeć do świadomości ludzi w dużych aglomeracjach.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gdyby do mojej świadomości ktoś chciał dotrzeć z takim plakatem, to przywitałaby go strzałem ostrzegawczym w głowę.&lt;br /&gt;Być żołnierzem to szpan? Jak? Od kiedy? Dlaczego? Po co? Kto? Z kim? W jakiej pozycji?&lt;br /&gt;Jeśli będę chciał pooglądać fotosy żołnierzy, to internet jest ich pełen. Dodatkowo będę miał pewność, że nie znajdą się na nich kobiety.&lt;br /&gt;Przecież trzeba mieć iloraz inteligencji stołka, żeby polecieć na tego typu plakat, i nieważne, czy jest się &lt;em&gt;inteligencją&lt;/em&gt; miejską czy wiejską.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;W tym samym czasie wojsko wypuści też 30-sekundowy spot reklamowy, który gratisowo emitować ma telewizja publiczna.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Taajest, sah! Bo na bzdury zawsze są pieniądze.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Proponuję inny plakat.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2007/09/mil1.jpg?w=470&amp;amp;h=342"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://fragmentaselecta.files.wordpress.com/2007/09/mil1.jpg?w=470&amp;amp;h=342" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1197094795690407446?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1197094795690407446/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1197094795690407446' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1197094795690407446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1197094795690407446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/co-za-wie-jak-rany.html' title='Co za wieś, jak rany'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-1514971778737354974</id><published>2008-07-09T09:56:00.003+02:00</published><updated>2008-07-09T09:58:05.605+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><title type='text'>Bierzcie i oglądajcie</title><content type='html'>Ponieważ wstawianie filmów z youtube'a wymaga na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;bloggerze&lt;/span&gt; za dużo wysiłku, zapraszam na &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/2008/07/09/bierzcie-i-ogladajcie/"&gt;stare śmieci&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-1514971778737354974?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/1514971778737354974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=1514971778737354974' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1514971778737354974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/1514971778737354974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/bierzcie-i-ogldajcie.html' title='Bierzcie i oglądajcie'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-4960381763720753011</id><published>2008-07-08T12:32:00.005+02:00</published><updated>2008-07-11T20:22:59.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='libri'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pratchett'/><title type='text'>Night Watch</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(..) I był absolutnie przeciwny przeklinaniu. To poważny kłopot dla sierżanta. W każdym razie byłby poważny, gdyby sierżanci nie mieli takiego talentu do improwizacji. (..)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        Odwrócił się do zebranych obywateli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        - No dobra, zgrajo! - huknął. - Wiem, że niektórzy z was służyli w regimentach! Ilu zna "Wszystkie małe aniołki"?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       W górę uniosło siękilka pamiątek, z kategorii tych groźniejszych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        - Bardzo dobrze! Mamy już chór! No więc to jest piosenka żołnierska, jasne?Wy nie wyglądacie jak żołnierze, ale na bogów, dopilnuję, żebyście śpiewali jak oni! Złapiecie słowa po drodze! W prawo zwrot! Naprzód marsz! "Wszystkie małe aniołki się wznoszą, się wznoszą! Wszystkie małe aniołki się wznoszą wnet!" Śpiewać, matczyne syny!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        Maszerujący podchwytywali piosenkę od tych, którzy już ją znali.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        - "A jak one się wznoszą, się wznoszą, się wznoszą? Jak one się wznoszą, się wznoszą wnet?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       - "One się wznoszą głowami, głowami, głowami..." - śpiewał Dickins, skręcając za róg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;      Vimes słuchał, jak refren cichnie w oddali.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       - Ładnie - stwierdził młody Sam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       - To stara wojskowa piosenka - wyjaśnił Vimes, bo przypomniał sobie, że chłopak słyszy ją po raz pierwszy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       - Naprawdę, sierżancie? Przecież jest o aniołkach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       Zgadza się, pomyślał Vimes. I zdziwiłbyś się, jakie części ciała podnoszą te aniołki w następnych zwrotkach. Prawdziwa żołnierska piosenka, sentymentalna, ale z nieprzyzwoitymi kawałkami. (..)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam Pratchett'a :D&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-4960381763720753011?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/4960381763720753011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=4960381763720753011' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4960381763720753011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/4960381763720753011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/night-watch.html' title='Night Watch'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-6503793447771258858</id><published>2008-07-07T01:03:00.001+02:00</published><updated>2008-07-11T20:22:33.788+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><title type='text'>GayDonald’s? I’m lovin’ it</title><content type='html'>&lt;div class="snap_preview"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak zwykle: ja swoje, a życie dopisuje kolejne notki.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;Największa w USA organizacja rodzin American Family Association (AFA) wzywa do bojkotu restauracji sieci McDonald’s. Firma ta “wspiera organizacje homo” i na internetowej stronie jednej z grup homoseksualistów reklamowała “Happy Meals” dla dzieci, twierdzą inicjatorzy protestu. &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5430390,Chca_bojkotu_Mc_Donald_sa__bo__wspiera_organizacje.html"&gt;Ich zdaniem&lt;/a&gt; koncern “przestał być neutralny w kulturowej wojnie wokół homoseksualizmu”.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Hm, to ja się przyznam, wyjątkowo bez bicia, że nie wiedziałem, że wokół homoseksualizmu wojna wybuchła. A czy wcześniej był węgiel? Od dawna wiadomo, że przed każdą wojną jest węgiel we wiosce. Ja tam nie wiem, na Heroda jestem za młody, a do McDonald’sa wpadnę co najwyżej….na loda.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;- Misją Stowarzyszenia Amerykańskich Rodzin (AFA) jest wspieranie i motywowanie obywateli do oparcia ich systemu wartości na przesłaniu płynącym z Biblii i na tradycyjnych wartościach rodzinnych - czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na tradycyjnych wartościach? Takich? &lt;em&gt;&lt;br /&gt;Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozczepioną racicę i przeżuwa pokarm możecie jeść. Lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: wielbłąda, poniważ przeżuwa pokarm lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty. Świstaka ponieważ przeżuwa pokarm lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty. Zająca ponieważ przeżuwa pokarm lecz nie ma rozdzieleonego kopyta. Wieprza ponieważ ma rozdzielone kopyto lecz nie przeżuwa połknietego pokarmu, ten jest dla was nieczysty. (III Księga Mojżeszowa, 11).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;No to smacznego świstaka.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Teraz to już idę spać. Naprawdę.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-6503793447771258858?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/6503793447771258858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=6503793447771258858' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6503793447771258858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6503793447771258858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/gaydonalds-im-lovin-it.html' title='GayDonald’s? I’m lovin’ it'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-871660196112442853</id><published>2008-07-07T00:35:00.003+02:00</published><updated>2008-07-11T20:23:22.229+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anegdota'/><title type='text'>Ben je gastgericht?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś będzie anegdota pracowa, bo po wieczorze spędzonym w kinie na komedii romantycznej + dwóch piwach i za małej ilości kalorii nie stać mnie na więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak być może niektórzy wiedzą, pracuję w hotelu, nie jakimś byle jakim, ale wypasionym 5 gwiazdkowym+wszystkie szykany.&lt;br /&gt;W czwartek, ok 22ej dopada mnie jeden z kelnerów i mówi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Słuchaj, jaka akcja: mamy gości, jakichś biznesmenów, chyba szamponami handlują, bo cały stół zawalony próbkami. Kolacja, wino, wszystko super, wołają kelnera. M. rusza w ich kierunku, podchodzi, na pełnej prędkości rzuca "Nie, dziękuję, ja już dziś myłem głowę" i skręca w drugi róg sali. Kolesi zamurowało.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako osoba szkolona w zaspokajaniu gości na wszelkie sposoby pytam, czy M. nie bał się, że po czymś takim goście pójdą ze skargą do &lt;span style="font-style: italic;"&gt;naczelstwa&lt;/span&gt;. Odpowiedź:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;A chuj im w dupę!*&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obsługa na najwyższym światowym poziomie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* uwielbiam, gdy heterycy (nad)używają przy mnie tego tekstu&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-871660196112442853?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/871660196112442853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=871660196112442853' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/871660196112442853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/871660196112442853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/ben-je-gastgericht.html' title='Ben je gastgericht?'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5360187474525120648</id><published>2008-07-05T14:47:00.002+02:00</published><updated>2008-07-11T20:23:56.325+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><title type='text'>To już nie jest 'złota rączka'....</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dziesięciu talibskich rebeliantów zginęło w wyniku wybuchu bomby, którą usiłowali podłożyć przy drodze na południu Afganistanu - &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5427895,10_talibow_zginelo_od_wlasnej_bomby.html" mce_href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5427895,10_talibow_zginelo_od_wlasnej_bomby.html"&gt;poinformowała dziś afgańska policja&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;!-- klucze: true |  | tak --&gt; &lt;i&gt;Do eksplozji doszło w piątek wieczorem w okręgu Musa Kala w prowincji Helmand. Rejon ten jest bastionem talibów i handlarzy opium.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Associated Press zwraca uwagę na stosunkowo dużą liczbę ludzi, którzy zginęli od wybuchu tej jednej bomby. W ostatnich miesiącach talibowie zwiększyli rozmiar podkładanych przez siebie ładunków.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nazwijcie to, jak chcecie: dobór naturalny, dopust boży, wypadek przy pracy. Niemniej, 10 fanatyków religijnych mniej. Czekam chwili, gdy polski episkopat zacznie podkładać bomby; rzecz jasna, z podobnym skutkiem.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5360187474525120648?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/5360187474525120648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=5360187474525120648' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5360187474525120648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/5360187474525120648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/to-ju-nie-jest-zota-rczka.html' title='To już nie jest &apos;złota rączka&apos;....'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-8582104130650168149</id><published>2008-07-03T01:41:00.003+02:00</published><updated>2008-07-03T02:09:15.444+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kantyna'/><title type='text'>Krucjata</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś będzie znów o P. z poprzedniej notki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P., jak wspomniałem jest bardzo religijny. Gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;miejscu pracy&lt;/span&gt;, był zachwycony słysząc, że jestem z Polski, bo "na pewno katolik". Kulturalnie acz stanowczo wyprowadziłem drania z błędu, że nie, nie katolik. Z miejsca padło pytanie "a w co wierzysz?". Miałem chęć odpowiedzieć, że wierzę iż pewnego dnia przybędzie po mnie rycerz na białym koniu, ale się wstrzymałem i odparłem, że w nic nie wierzę, ateusz i już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dni w pracy mijały, jeden muzułmanin zadał mi pytanie o mój stosunek do boga. Odpowiedziałem uprzejmie, że zawarłem z bogiem układ: ja toleruję jego obecność, on toleruje moją i staramy się nie przybywać w jednym miejscu w tym samym czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z biegiem czasu padały jeszcze inne pytania, m.in. czy moi rodzice są religijni, etc, etc, etc, niemniej spodziewałem się, że na tyle stanowczo wyjaśniłem kwestię swego "wyznania", że temat już więcej nie powróci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzieja matką wiecie kogo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedwczoraj P. zapytał mnie, czy dobrze czytam po angielsku, bo ma jedną książkę, którą chciałby mi pokazać. Nabrałem podejrzeń, z ciekawością czekałem dnia dzisiejszego.&lt;br /&gt;W trakcie przerwy obiadowej podchodzi do mnie P. z plikiem jakichś cienkich książeczek, podsuwa mi jedną i mówi, że to książka jednego pastora o biblii. Widząc w moich oczach ogniki zdrowego rozsądku, pyta, czy mam biblię w domu. Odpowiadam, że tak, że owszem.....moi rodzice mają. P. wyraźnie zawiedziony mówi, że chciałby, żebym przejrzał tę książkę, bo ona jest o bogu....Tu wpadam mu w zdanie i mówię, że pracujemy razem i lubię go, ale dyskusji na temat boga prowadził nie będę. On prosi jednak, żebym książkę wziął i przejrzał. Mówię, że mogę wziąć, ale nie obiecuję, że przeczytam. Tu zostałem zaskoczony, gdyż zdegustowany P. odparł, że jeśli mam jej nie czytać, to on da ją komuś innemu. No to daj komuś innemu. Pomilczał chwilę i mówi do mnie, że właśnie wrócił z krucjaty, z chrześcijańskiej krucjaty, jak zaznaczył. W tym momencie byłem pewny, że za chwilę z okrzykiem "bóg tak chce!" na ustach jednym ciosem czegoś, co akurat będzie miał pod ręką, rozpłata mi głowę. Nic takiego jednak nie nastąpiło, za to otworzył tę nieszczęsną broszurę i pokazuje mi zdjęcie jakiegoś gościa, mówi, że to pastor i że właśnie wrócił z jego wystąpienia (=krucjaty) z Londynu. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Splendid!&lt;/span&gt; Podzielił się ze mną wrażeniami z Londynu, ale widząc, że nie podzielam jego zainteresowania a raczej zastanawiam się, czy nie powinienem już zakończyć przerwy obiadowej, poszedł rozpowszechniać swe książeczki wśród &lt;span style="font-style: italic;"&gt;znacznie bardziej religijnych &lt;/span&gt;pracowników pochodzących z Afryki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-8582104130650168149?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/8582104130650168149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=8582104130650168149' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8582104130650168149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/8582104130650168149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/krucjata.html' title='Krucjata'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-6314968000564680772</id><published>2008-07-02T13:06:00.005+02:00</published><updated>2008-07-02T13:23:22.738+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kantyna'/><title type='text'>The Sodom &amp; Gomorrah Show</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sytuacja ta miała miejsce już jakiś czas temu, ale stwierdziłem, że jednak ją opiszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracuje ze mną obywatel Ghany - P.. Religijny jak diabli, na dodatek na najgorszym możliwym poziomie: biblię traktuje w charakterze źródła historycznego, w którym przytoczone fakty nie podlegają dyskusji, a dodatkowo totalny gospel, czyli proste pieśni o tym, jaki bóg jest wielki i wspaniały a ludzie są jego dziećmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któregoś dnia siedzę w kantynie, przychodzi P. Siada ze swoim rodakiem i zaczynają dyskusję na temat "faceta w ciąży". Z tego tematu płynnie przechodzą na gejów i ich niemożność posiadania dzieci. Ja siedzę z boku i czekam, jak się dyskusja rozwinie. Wtrąca się ich rodaczka, że bycie homo jest od człowieka niezależne a niemożność nieposiadania dzieci nie dyskwalifikuje osób homo jako członków społeczeństwa. Kolega P., niezrażony krytyką ze strobny koleżanki, powołuje się na biblię i "mające oparcie w źródłach" zniszczenie Sodomy i Gomory. Nie wytrzymałem. Wstaję, podchodzę do dyskutantów i mówię: Drogi P., z moim chłopakiem próbujemy mieć dziecko, próbujemy co wieczór. Na razie nam się nie udaje, ale jest cholernie przyjemnie. Nie odpowiedzieli nic, ja wyszedłem z kantyny. Od tamtego momentu nie padł przy mnie żaden tekst na temat homoseksualizmu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-6314968000564680772?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/6314968000564680772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=6314968000564680772' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6314968000564680772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/6314968000564680772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/sodom-gomorrah-show.html' title='The Sodom &amp; Gomorrah Show'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-7352651596689829222</id><published>2008-07-02T12:41:00.000+02:00</published><updated>2008-07-02T12:42:18.533+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kantyna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mózg hetero'/><title type='text'>II miejsce</title><content type='html'>II miejsce w kategorii "Heteroseksualny mężczyzna, który potrafi zadać innemu mężczyźnie pytanie: czy masz chłopaka?" zajął Michel!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmowa w kantynie. (J)a i (M)ichel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;M. - Jak tam wakacje?&lt;br /&gt;J. - Fajnie, tylko krótko.&lt;br /&gt;M. - Gdzie mieszkałeś w Polsce?&lt;br /&gt;J. - W Warszawie.&lt;br /&gt;M. - Zatrzymałeś się u rodziny?&lt;br /&gt;J. - Tak.&lt;br /&gt;M. - Twoja dziewczyna jest Polką?&lt;br /&gt;J. - Nie.&lt;br /&gt;M. - O! Więc jest Niderlandką?&lt;br /&gt;J. - Nie.&lt;br /&gt;M. - Nie interesują cię dziewczyny?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kręcę głową, że nie interesują, ale widać kręcę źle, bo mój interlokutor pyta:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;M. - Czyli lubisz dziewczyny?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kręcę głową, że w 'tym sensie' nie lubię; teraz zrozumiał, gdyż mówi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;M. - Przepraszam....&lt;br /&gt;J. - Nie masz za co przepraszać, po prostu nie interesują mnie i już:)&lt;br /&gt;M. - No tak, ale.... Czy to jest "trudne" w Polsce?&lt;br /&gt;J. - W niektórych miejscach bardziej niż w innych, czasem trzeba po prostu być....&lt;br /&gt;M. - ....ostrożnym....&lt;br /&gt;J. - Tak, zgadza się.&lt;br /&gt;O czymś tam jeszcze pogadaliśmy, po czym trzeba było wracać do pracy. W sumie miło było trafić na heteryka, który nie zakłada z miejsca, że jeśli facet nie ma dziewczyny, to misi być singlem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-7352651596689829222?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/feeds/7352651596689829222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1413286631878444976&amp;postID=7352651596689829222' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7352651596689829222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1413286631878444976/posts/default/7352651596689829222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/2008/07/ii-miejsce.html' title='II miejsce'/><author><name>Kallipygos</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11006111911393206461</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp0.blogger.com/_iBRHoh1XAeE/SGjJFE56Z-I/AAAAAAAAAAg/48JUaQyRVk4/S220/Avatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1413286631878444976.post-5365269902487149434</id><published>2008-07-02T12:39:00.000+02:00</published><updated>2008-07-02T12:41:14.547+02:00</updated><title type='text'>Wstępniak</title><content type='html'>Jeśli ktoś jest zainteresowany wcześniejszymi notkami, to zapraszam &lt;a href="http://fragmentaselecta.wordpress.com/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1413286631878444976-5365269902487149434?l=myrdalsjokull.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://myrdalsjokull.blogspot.com/fe
